Dawno temu w Elblągu... awantura o pocztówki
Zarówno pruskie władze, jak i władze innych państw związkowych postanowiły zainterweniować w sprawie coraz częściej pojawiających się nieprzyzwoitych pocztówek wojennych. Właściciele i handlarze posiadający w swoich sklepach podobnego typu towary powinni zaniechać ich wystawiania na sprzedaż i dystrybucji tych odrażających kart. Czytaj dalej.
Elbląg otrzymuje własne przedsiębiorstwo budowlane
Na terenie województwa gdańskiego występuje duży niedobór mocy produkcyjnej przedsiębiorstw budowlano-montażowych - czytamy w Głosie Elbląga z 16 listopada 1962 roku.
Łanie i jelenie kryć się!
Sezon łowiecki w pełni - czytamy w Głosie Elbląga z 16 listopada 1962 roku.
Janówek - zapomniana dzielnica Tolkmicka
Jedną z dzielnic Tolkmicka jest osiedle Janówek oddalone od miasta ok. 1,5 km. Ta odległość widocznie wpłynęła na to, że ojcowie miasta zapomnieli o tej dzielnicy - czytamy w Głosie Elbląga z 14 listopada 1962 roku.
Sklep spożywczy to nie pijalnia piwa
Wiele sklepów spożywczych w Elblągu poza sprzedażą tzw. artykułów pierwszej potrzeby, prowadzi również sprzedaż piwa butelkowego - czytamy w Głosie Elbląg z 13 listopada 1962 roku.
Jadłospis czy łamigłówka?
Konsumenci pragnący zjeść obiad 5 bm. w restauracji "Bałtycka" w Elblągu mieli trudności z odczytaniem jadłospisów, znajdujących się na stolikach - czytamy w Głosie Elbląga z 12 listopada 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... maszynista mógł liczyć na ciepłe piwo
Podobnie jak w latach ubiegłych również i tej zimy w przypadku co najmniej dwunastostopniowego mrozu i nieprzerwanej podróży trwającej co najmniej cztery godziny personelowi pociągu, maszyniście, palaczom, kierownikowi pociągu i konduktorom przysługują na koszt zarządu kolei żelaznej ciepłe napoje, a dokładnie 0,4 l ciepłego piwa na osobę. W przypadku przedłużającej się służby z powodu np. awarii pociągu przysługuje im również na koszt zarządu kolei oprócz ciepłych napoi także odpowiednie jedzenie, z reguły są to kanapki […] (ENN, poniedziałek, 09.11.1914 r.).
Dawno temu w Elblągu... brakowało świec
Z powodu niedoboru nafty w naszym mieście, zanotowano bardzo duże zużycie świec. Ich zapasy stają się coraz mniejsze. Kolorowe świece bożonarodzeniowe, które zwykliśmy kupować tylko raz w roku, znajdują obecnie szybki zbyt. Mieszkańcy okolicznych wsi po zakończeniu targu dokonali zakupu świec we wszystkich możliwych sklepach. Dziwne to uczucie, gdy przemierza się teraz wieczorami ulice naszego miasta i okna domów, w których nie ma już elektrycznego światła czy gazu, są zatopione w ciemności (ENN, niedziela, 01.11.1914 r.).
Zaduszki
Jest w roku taki dzień, w którym cmentarze - miasta umarłych zaściełają dywany z kwiatów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 2 listopada 1962 roku.
Za 5 lat - 100 tys. mieszkańców liczyć będzie Elbląg
Jak informuje Urząd Stanu Cywilnego w Elblągu, od 1 stycznia br. do 23 bm. zawarto w mieście 549 ślubów - czytamy w Głosie Elbląga z 1 listopada 1962 roku.
"Małą czarną proszę..."
Kawa już od dawna stała się niemal naszym "narodowym napojem" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 31 października 1962 roku.
Ukrócić wandalizm w parkach
Tak jak każdego roku przed Świętem Zmarłych, na rynkach i przed bramami cmentarzy spotkać można sprzedających kwiaty i wieńce - czytamy w Głosie Elbląga z 30 października 1962 roku.
Nowotwór
Bogactwo języka polskiego "nastraja" różnie: jedni uważają, że wystarczy posługiwanie się tym słownictwem, które zyskało prawo obywatelstwa, innym owo bogactwo nastraja... twórczo - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 29 października 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... zaginiony Max wrócił do domu
Przed kilkoma dniami lista poległych i poszkodowanych wskutek wojny przyniosła następującą wiadomość: „podoficer Max Hildebrandt zaginiony”. Tym większe było zdziwienie, gdy Hildebrandt, właściciel Hotelu Elbląg (niem. Hotel Elbing), który służy w armii wschodniej, niedawno zjawił się w domu na krótki urlop. Hildebrandt nie ma w Elblągu swojego imiennika. Może tu więc chodzić o pomyłkę i przypuszczamy, że zaginiony pochodzi z innego miasta (ENN, sobota, 17.10.1914 r.).
Jeszcze jedna legendarna budowla
Tasiemcowa budowa elbląskiego Domu Kultury przyzwyczaiła już nas do przydługich cykli inwestycji budowlanych w Elblągu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 26 października 1962 roku.
Wystawa reprodukcji prac van Gogha w Elblągu
Nie każdy elblążanin ma możność obejrzenia wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, prac wielkiego malarza holenderskiego Vincenta van Gogha, ale będzie mógł to uczynić w Elblągu - w Muzeum Miejskim - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 25 października 1962 roku.
W listopadzie kręcenie filmu o Elblągu
W pierwszych dniach listopada reżyser Lech Lorentowicz przystąpi do realizacji filmu dokumentalnego o Elblągu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 24 października 1962 roku.
Zamechowski eksport zatacza coraz szersze kręgi
Jeszcze jeden "zamechowiec" powrócił z zagranicznych wojaży - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 23 października 1962 roku.
Przyda się w każdym domu...
Wszystkie panie muszą przyznać, że w sklepach z artykułami gospodarstwa domowego można obecnie dostać wiele drobiazgów ułatwiających pracę domową - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 22 października 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... zamknięto teatr
W pewnych kręgach ciągle zadawane jest pytanie, kiedy zostanie otwarty nasz miejski teatr. Jednak ze względu na obecną sytuację polityczną należy się jeszcze wstrzymać od decyzji jego otwarcia. Teatr otworzy swoje podwoje dopiero wtedy, gdy na wschodzie i zachodzie rozegrane zostaną decydujące walki. Nastrój, jaki panuje w społeczeństwie, nie pozwala wielu myśleć obecnie o odwiedzinach teatru. Przypuszcza się więc, że należałoby się liczyć teraz z deficytem widzów teatralnych (ENN, piątek 16.10.1914 r.).








