UWAGA!

----

Powiat nie chce „prezentu” od rządu

 Elbląg, Most w Nowakowie
Most w Nowakowie (fot. RG; arch. portEl.pl)

Najdłuższy most obrotowy w Polsce generuje gigantyczne koszty i psuje się średnio co 9 dni. Władze powiatu elbląskiego mówią wprost: nie stać nas na ten rządowy podarunek.

Kto ma ponosić koszty obsługi mostu obrotowego w Nowakowie? Między innymi ten temat był poruszany podczas poniedziałkowego (22 czerwca) wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury w Elblągu.

Przypomnijmy: most obrotowy w Nowakowie pod Elblągiem został zbudowany jako jeden z elementów drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Jest to najdłuższy most obrotowy w Polsce – ma ponad 104 metry długości. Zastąpił wyeksploatowany most pontonowy z 1973 roku i w teorii miał usprawnić żeglugę na rzece Elbląg. Kosztował 38 mln zł, a do użytku został oddany w lipcu 2023 roku. Inwestorem był gdyński Urząd Morski.

 

Kosztowny podarunek i plaga awarii

I nikt go nie chce. W założeniach obiekt miał zostać przekazany powiatowi elbląskiemu. Ten jednak niechętnym okiem patrzy na ten drogi podarunek. Roczny koszt obsługi mostu to milion złotych, podczas gdy całe wydatki budżetowe powiatu na 2026 rok zaplanowano na 113 mln zł. Na dodatek konstrukcja stosunkowo często ulega awariom, a za dwa lata zakończy się okres gwarancji.

– Elektronika i programy komputerowe trochę szwankują – zwrócił uwagę Maciej Romanowski, starosta elbląski, podczas posiedzenia komisji. – Naszym zdaniem należałoby je przeprojektować i dofinansować. Obiekt od momentu oddania do eksploatacji charakteryzuje się bardzo wysoką awaryjnością.

Starosta poinformował, że w okresie od 21 lipca 2023 r. do 30 maja 2026 r. na moście wystąpiło aż 119 awarii (średnio co 9 dni).

 

Tysiąc złotych za jedno otwarcie

W pierwszym roku funkcjonowania przeprawą zarządzała firma Budimex, potem zajął się tym Zarząd Dróg Powiatowych w Elblągu.

– Zabezpieczamy przejazd i ciąg pieszo-jezdny: odśnieżanie, zamiatanie, konserwację ciągu asfaltowego. Reszta, czyli gwarancje, awarie, ubezpieczenie i koszty prądu, jest po stronie właściciela, czyli Urzędu Morskiego w Gdyni. Koszt jednego otwarcia to około 1000 zł – wyjaśniał starosta. – Teraz otwieramy most cztery, pięć razy dziennie i to jesteśmy w stanie opanować. Kiedy port „będzie huczał”, te koszty będą o wiele większe. Powiatu nie stać na ponoszenie kosztów napraw pogwarancyjnych.

 

Starosta proponuje układ: Pół na pół

O to, kto ma ponosić koszty funkcjonowania mostu, toczy się ostry spór. Władze powiatu twierdzą, że nie są w stanie udźwignąć tego ciężaru. Przypomnijmy, że most był inwestycją rządową, a samorząd został postawiony przed faktem. Powiat wszedł już w spór prawny z Urzędem Morskim w Gdyni, jednak starosta proponuje ugodowy podział kosztów po połowie.

– Prosiłbym komisję o pewną refleksję. Wydaje mi się, że nie warto byłoby podpisywać porozumienia przed sądem z Urzędem Morskim w Gdyni. Lepiej się dogadać. Na dziś powiat jest gotowy podpisać umowę i być operatorem mostu. Roczny koszt to około miliona złotych. Byłoby sprawiedliwie i solidarnie ponosić te wydatki razem z właścicielem obiektu – podsumował Maciej Romanowski.

SM

Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Dalej rozgrywają "gierki polityczne" kosztem zwykłych ludzi. To PO zlikwidowało prom na Nogacie i zadowoleni a dużo ludzi z niego korzystało.
  • Rzygać się chce! Zabieracie się do tematu portu i żeglugi jak kot do jeża! Nikt tego tak na prawdę nie chce. Nie macie ambicji ani wyobraźni aby wybić się z roli podwykonawcy niemieckiego i składacza palet na samodzielne państwo z perspektywami.
  • Może szpital Warszawa południe oni mają kasy w ch.....
  • Nie można było przewidzieć ? Gdybym dom wybudowany remontował co kilka dni to zamiast zarobić bym musiał dopłacić, taka sama sytuacja !
  • Po raz kolejny czytamy o moście w Nowakowie, ale znamy tylko stanowisko powiatu. Droga Redakcji, poznamy wreszcie stanowisko Urzędu Morskiego w tej sprawie czy ciągle będziemy czytać żale pana starosty? Jak to jest z tym mostem, psuje się dalej czy to tylko problemy wieku dziecięcego + nieumiejętne użytkowanie?
  • Skoro już mowa o mostach to sami specjaliści od poprawek i remontów, zanim ten na tysiąc lecia wyremontują to ten w nowakowie przestanie istnieć a przy okazji zniszczymy most niski na starówce bo on co roku się rozpada a co dopiero jak otworzą ruch dla samochodów, masakra ! Wystarczy spojrzeć jak przebiega impregnacja kolejnej nawierzchni, przecież tam leja litrami do wody bo wszystko ścieka strumieniami a co tam przyroda, co tam ryby itp. szok ! Tyle lat i kto by nie rządził nie ma poprawy w tym temacie, po prostu przerosło odpowiedzialnych i decydujących.
  • Jak nowy most im sie nie podoba to proponuje wziac stary pontonowy niech nim jezdza. Oczywiscice beda mieli rozpinany i spinany kilka razy dziennie jak droga do portu ruszy,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Jerzy Lebioda(2026-06-23)
  • Uważam że korbą mostu powinni krecic odziani w pasiaki ci ktorzy blokowali budowe portu Pastwowego w Elblągu. Nakretka, Motorowka, Harley w formie warty.
  • Elblag nie ma gospodarza z jajami i takie sa fakty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    3
    Taczki pod rathaus(2026-06-23)
  • Kukułcze jajo nazywa się ten most. Macie i się bawcie za miliony wydane na serwis i maszynerię, której mało kto chcę się dotykać.
  • @JesusAlvaro - Nic odkrywczego nie dowiesz się od Urzędu Morskiego. Spychologia. To jakbyś w mieszkaniu komunalnym miał przejąć obowiązki miasta mniej więcej remonty za dziesiątki tys złotych za obietnicę przekazania lokalu. Skorka za wyprawkę. Ja oczywiście chciałbym poznać ten magiczny kosztorys = 1000 zł za jedno otwarcie sugerowane przez Starostę.
  • Opera mydlana. Weźcie ludzie Rzeczoznawcę kompetentnego. Za dwa lata będziecie umoczeni z drogą wodną zablokowaną na amen w przypadku awarii mostu. Raz na tydzień tak wskazujecie częstotliwość usterek. pPalcem bym nie kiwnął jako Oferent do napraw pogwarancyjnych, kiedy nikt nie zna nawet pracy swoich poprzedników x 119 zleceń awaryjnych. Z prawa rękojmi i gwarancji nie potraficie się douczyć w tym Starostwie. Gdzie są projektanci, gdzie są Wykonawcy, kto nalicza kry za przestoje.
Reklama