Kolejny potencjalny pozytyw wirusa - poza sprzątaniem naszej komunikacji miejskiej. Może pracodawcy wreszcie zrozumieją, że praca zdalna to nie apokalipsa dla firmy i wyzbędą się post-PRL-owskiej (postszlacheckiej?)mentalności stania z batem nad pracownikiem. Jeśli ktoś się nie nadaje do pracy zdalnej to szybko wyjdzie w efektywności jego pracy.