Amor bez skrzydeł z Ćmielowa

Co łączy Angelikę Kauffmann, szwajcarską malarkę i portrecistkę, Thomasa Burke’a, irlandzkiego rytownika oraz Monteskiusza, francuskiego filozofa, prawnika i pisarza? Odpowiedź na to pytanie to… serwis kawowy z wytwórni w Ćmielowie. Stał się on bowiem punktem, w którym zbiegły się różne wątki i historie.
Zacznijmy może od początku…
Motyw dekoracyjny na naszym serwisie kawowym przedstawia, dość brutalną, jak się dobrze przyjrzeć, scenę przycinania skrzydeł Amorkowi. Jest to główny motyw opowiadania Monteskiusza, pt. „Cephise et l’Amour” z 1725 roku, którego główną bohaterką jest tytułowa Cephisa, zakochana w pewnym mężczyźnie. Ów mężczyzna nie dostrzega jednak jej uczuć, powodując w młodej kobiecie ogromny smutek i żal. Podczas spaceru z ukochanym w Ogrodzie Wenus, trafia ona na śpiącego Kupidyna, który, zmęczony strzelaniem strzałami miłości, uciął sobie drzemkę. Cephis, w akcie desperacji, chwyta skrzydło boga miłości i próbuje je uciąć, licząc na to, że w ten sposób przejmie jego moc i spowoduje, że obiekt jej uczuć jednak ją pokocha.
Motyw ten został zaczerpnięty z malarstwa Angeliki Kauffmann, która przyszła na świat w 1741 roku w Szwajcarii, w rodzinie ubogiego, ale zręcznego austriackiego malarza fresków, Josepha Johanna. Niezwykle uzdolniona, znająca kilka języków, grała na instrumentach i śpiewała tak dobrze, że wróżono jej karierę śpiewaczki operowej. Nie doszło jednak do realizacji tych planów, gdyż przestrzeżono ją przed niemoralnym światem sceny, czego skutkiem była praca nad rozwojem kolejnych, tym razem malarskich, umiejętności. Już jako nastolatka była bardzo popularną malarką, wykonującą portrety arystokratów i biskupów.
Nie wiedziała wówczas, że wkrótce zapanuje „angelikomania”, szaleństwo na jej punkcie oraz, że zostanie nazwana „kobiecym Rafaelem”, będzie ją podziwiał Goethe, a Herder określi ją jako najbardziej wykształconą kobietę Europy. Liczne podróże, które odbyła wraz z ojcem, wizyty w galeriach sztuki, ogromna liczba wykonanych szkiców, portretów i aktów (antycznych rzeźb tylko od pasa w górę, dla przyzwoitości) miały ogromny wpływ na rozkwit jej talentu. Najważniejszy w jej karierze był pobyt w Rzymie, gdzie została gwiazdą, celebrytką, portretującą ważnych i znanych, odwiedzających Wieczne Miasto. Przez potomnych będzie zaś zapamiętana jako prekursorka klasycyzmu i czułej estetyki sentymentalnej. Jej obrazy będzie charakteryzować lekkość, miękki modelunek i emocje, a jej styl utrwali mit starożytnej Grecji, postrzeganej m.in. przez pryzmat jasnej i harmonijnej kolorystyki.
Mam wrażenie, że gdyby Angelika Kauffmann żyła w XXI wieku, miałaby konto na instagramie i tik toku, a reprodukcje jej obrazów drukowane byłyby na kubkach, torbach i skarpetkach, które kupowałoby się w popularnych „sieciówkach”. Fragmenty mitologii greckiej cytowano by na imprezach, jako znajomość tzw. klasyków, a sama artystka byłaby przykładem feministycznej postawy i inspirowałaby kobiety do odrzucania tradycyjnych podziałów. Przekładając to jednak na XVIII wiek, wspominany wcześniej, Thomas Burke (1749–1815; angielski rytownik i mistrz techniki stipple engraving, czyli punktowej, bardzo popularnej w reprodukowaniu obrazów w XVIII wieku) przyczynił się do rozpowszechnienia jej dzieł. Dzięki niemu malarstwo Kauffmann stało się dostępne dla klasy średniej i choć nie każdy mógł sobie pozwolić na oryginały, to przynajmniej ryciny przedstawiające jej obrazy, zdobiły niemal każdy nowoczesny dom. To w zasadzie umocniło jej pozycję jako jednej z najważniejszych artystek epoki.
Motywy na porcelanowych serwisach
W dobie Oświecenia motywy z twórczości A. Kauffmann pojawiały się nie tylko na rycinach, ale również na porcelanowych talerzach i serwisach (właściwie aż do XIX, a nawet XX wieku). Wspomniany serwis do kawy został wykonany w ćmielowskiej wytwórni porcelany, której historia rozpoczęła się w 1797 roku i trwa do dziś, choć w mocno zmienionej formie. W ciągu tych 228 lat powstawała ceramika użytkowa, charakteryzująca się przede wszystkim solidnym wykonaniem. Początkowo była zbliżona swoim wyglądem do fajansów angielskich, następnie, w połowie XIX wieku naczynia zdobiono drukiem miedziorytniczym (Ćmielów był 1. polską wytwórnią, która zastosowała tę metodę zdobienia) w formie różnych scen i motywów architektonicznych. Druga połowa XIX wieku była natomiast czasem powolnego rozwoju manufaktury w kierunku produkcji porcelany.
I tu stopniowo dochodzimy do interesującego nas tematu, a mianowicie sposobu dekorowania porcelany, czyli kalkomanii. To był prawdziwy przełom! Technika polegała na nakładaniu na naczynia dekoracji, wykonanej metodą litograficzną z użyciem farb ceramicznych. na pokrytym gumą arabską papierze. Partie przeznaczone do zdobienia powlekano lakierem składającym się głównie z kalafonii rozpuszczonej w terpentynie. Po podeschnięciu tych miejsc, przyklejano do nich wycięte z arkusza kalkomanii rysunki i dociskano je wilgotną gąbką. Nadrukowane obrazki przyklejały się łatwo do porcelany, a wilgotny papier pozwalał się bez trudu ściągnąć. Pozostałe na powierzchni wyrobu jedno- lub wielobarwne rysunki wypalano w piecu muflowym. Niekiedy po wypaleniu były one jeszcze uzupełnianie ręcznie. Kwestia początków kalkomanii nie jest jeszcze rozstrzygnięta, choć sam pomysł wywodzi się zapewne z Francji, gdzie prowadzono pierwsze eksperymenty. Ten sposób zdobienia naczyń stał się na początku XX wieku niezwykle popularny i zaczął zdecydowanie dominować wśród technik dekoracyjnych stosowanych w Ćmielowie.
Nasz serwis powstał w latach 30. XX wieku i został prawdopodobnie zaprojektowany przez Bogusława Marcinka, głównego projektanta fabryki w latach 1928 – 1936, ale scena przycinania skrzydeł śpiącemu Amorkowi pojawiała się porcelanie w zupełnie innych zakątkach Europy, np. w wytwórni Bavaria lub Antique Royal Vienna.

Przypominamy, że codziennie można przynosić do Muzeum zdjęcia z lat 70. do kolejnego tomu publikacji „Elbląg i elblążanie w fotografii własnej”.
Źródła:
Oczko P. „Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek”, Kraków 2024.
https://www.britishmuseum.org/collection/object/P_1870-1008-2203
https://mnki.pl/palac/pl/edukacja/cykl:_porcelana_cmielowska_w_pigulce
https://www.lookandlearn.com