Wydawać by się mogło, że kolędy i piosenki świąteczne to temat oklepany, mało atrakcyjny. Jak się okazało – nic bardziej mylnego. Świetne aranżacje, muzyka na żywo, a przede wszystkim talent i ciężka praca młodych wokalistów z Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu oraz z głogowskiego Studia Talentów sprawiły, że tematyka ta nabrała pewnej lekkości i uniwersalności. Zobacz zdjęcia z koncertu pt. "W pewien styczniowy wieczór...", który odbył się w elbląskim Teatrze im. Sewruka.
- Trudno wymyślić scenariusz do Świąt Bożego Narodzenia, tym bardziej, że zależało mi na tym, by nie powielał on przedstawień kolędniczych – mówiła Nina Dziwniel – Stępka, autorka scenariusza, a także prowadząca Mini Studio Gier Dramatycznych w Młodzieżowym Domu Kultury. - W tym roku postanowiliśmy poszerzyć tę formułę, dodaliśmy piosenki związane ze Świętami Bożego Narodzenia i nie tylko. Chodziło nam o to, by ten dzisiejszy koncert, to dzisiejsze widowisko przekazało takie treści, jak nadzieja, miłość i radość z tego, że jesteśmy razem.
To ostatnie było widać zwłaszcza wśród dzieci oraz młodzieży, którzy pojawili się na scenie.
- Przede wszystkim bardzo się cieszę, że udało się zrobić wspólny koncert z dziećmi z Polski, z jej drugiego krańca. Dziś czułam ogromną adrenalinę, już w momencie, gdy postawiłam pierwszy krok na scenie wiedziałam, że będzie dobrze. Dzieciaki dały z siebie wszystko, była energia i radość – mówiła Katarzyna Panicz, pomysłodawczyni dzisiejszego widowiska, a także prowadząca Szalone i Szalone Małolaty w Młodzieżowym Domu Kultury.
Za wszystkim, co piękne, kryje się ogrom pracy wielu ludzi. W tym przypadku było to około sto osób – muzycy, wokaliści, ich instruktorzy, choreograf, a także osoby związane z obsługą techniczną.
- Już trzy tygodnie przed świętami próby odbywały się codziennie – opowiadała Katarzyna Panicz. - Natomiast w momencie, gdy tylko skończyły się święta spotykaliśmy się dzień w dzień, po sześć godzin.
Cztery dni przed koncertem przyjechali goście z Studia Talentów Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie. Skąd młodzi ludzie z południa Polski wzięli się w Elblągu?
- Poznaliśmy się wrześniu, w Lido di Jesolo, na festiwalu Orfeusz w Italii. Powiem szczerze, że coś takiego zdarzyło się w mojej karierze po raz pierwszy - opowiadała Dorota Drozd, instruktorka głogowskich wokalistów. - Spotkaliśmy się jako rywale, ale młodzież złapała ze sobą kontakt i zaprzyjaźniła się ze sobą w pół godziny, zresztą tak samo jak my, trenerki. Dzieci kibicowały sobie nawzajem, wspierały się, cieszyliśmy się ze swoich wzajemnych sukcesów.
Głogowianie na początku ćwiczyli u siebie. Jak tłumaczyła Dorota Drozd to był dopiero pierwszy etap przygotowań. Drugim była praca na miejscu.
- Trzeba było jeszcze zgrać wszystkich, nauczyć ich współbrzmieć razem, więc to były ciężkie cztery dni. Dzieci są jednak bardzo pracowite i zdolne. U nas, na Dolnym Śląsku, mówi się, że pracowały jak górnik – mówiła z uśmiechem Dorota Drozd, tuż po koncercie. - Myślę, że to przyniosło rezultat, nikt nie odpuszczał, wiedzieliśmy, że nawet jeśli brakuje nam sił trzeba pracować, bo to daje efekty. To, że mogliśmy się dzisiaj spotkać to coś fantastycznego. Macie tu super artystów, dbajcie o nich.
Efekt wzmocniła muzyka, a tej nie zabrakło oryginalności. Zadbał o to Bartek Krzywda, twórca aranżacji, który od wielu lat współpracuje z Szalonymi i Szalonymi Małolatami z elbląskiego MDK. To dzięki jego pracy "Lulajże Jezuniu", "Hej kolęda, kolęda", czy niekoniecznie świąteczna, ale pozostająca w klimacie piosenka "Wznieś serce nad zło", zabrzmiały zupełnie inaczej. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wszystkie utwory zagrali profesjonalni muzycy, związani z placówką, a także i ci, których na co dzień można posłuchać w Elbląskiej Orkiestrze Kameralnej.
Na sali nie zabrakło władz samorządowych, którym "za przybycie i wsparcie" dziękowała Edyta Lichacz, dyrektor elbląskiej placówki.
Organizatorem tego wydarzenia było Stowarzyszenie Wspierania Edukacji Artystycznej Dzieci i Młodzieży Szalone Małolaty. Jego prezes - Monika Patra - Więckowska - słowa uznania skierowała w stronę twórców widowiska oraz gości z Głogowa.
- Szczególne podziękowania kieruję do dzieci, za pracę jaką wykonały, energię, otwartość na sztukę - mówiła. - Rodzicom, członkom Stowarzyszenia za zaangażowanie i współpracę przy realizacji wspólnych projektów. Nasze Stowarzyszenie powstało po to, by wspierać młode talenty, które poprzez sztukę wyrażają siebie a nam, odbiorcom, dostarczają wiele emocji i wzruszeń. Cieszymy się, że wspierając rozwój artystyczny możemy mieć wpływ na wychowanie naszych dzieci i myślę, że w dzisiejszych czasach takie działania mają ogromną wartość. Dziękuję również pani Dorocie Drozd, to dla nas wielki zaszczyt, że przyjęła zaproszenie do udziału w naszym koncercie.
Współorganizatorem wydarzenia był również Młodzieżowy Dom Kultury w Elblągu. W obsadzie znalazły się zespoły z elbląskiego MDK, czyli Szalone i Szalony Małolaty oraz młodzież z pracowni Mini Studio Gier Dramatycznych. Zagrał zespół muzyczny w składzie: Bartek Krzywda – instrumenty klawiszowe, Marcin Gawdzis – trąbka, Szymon Zuehlke – saksofon, Piotr Mazurowski – gitara basowa, Paweł Batycki – perkusja, Joanna Dreger – flet poprzczny, Wojciech Haza – klarnet, Beata Wojtowicz – Rodak – skrzypce 1, Dorota Sulich – Czarnocka – skrzypce 2, Michał Piwowarczyk – altówka, Mariusz Mruczek – wiolonczela. Gościnnie wystąpiła grupa wokalna ze Studia Talentów Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie oraz Tomasz Steńczyk. Autorką scenariusza jest Nina Dziwniel - Stępka, która wraz z Katarzyną Panicz zajęła się również reżyserią. Ta ostatnia odpowiada również za przygotowanie wokalne. Aranżacje muzyczne utworzył Bartosz Krzywda, a choreografię Marta Brozdowska. Kostiumy są dziełem Agnieszki Kwiecień, natomiast scenografia Katarzyny Smeji - Skulimowskiej. Reżyserią światła zajął się Kazimierz Kowalski. Realizatorami dźwięku byli: Jakub Cwil oraz Jakub Kasin.