UWAGA!

----

Ulotki i prasa z 1945 roku w zbiorach MAH. Część II

 Elbląg, Dziennik „France-soir” z 26 stycznia 1945 roku, zbiory MAH
Dziennik „France-soir” z 26 stycznia 1945 roku, zbiory MAH

W dzisiejszej odsłonie cyklu „Bliżej MAH” pragniemy zaprezentować kolejne zabytki związane końcowym okresem II wojny światowej, które w ostatnim czasie wzbogaciły zbiory naszego Muzeum. W pierwszej części artykułu skupiliśmy się głównie na ulotkach propagandowych, dzisiaj czas na prasę.

Na początku 1945 roku mieszkańcy Europy z niecierpliwością wyczekiwali wszelkich informacji z frontu z nadzieją, że trwający od prawie pięciu lat koszmar wkrótce dobiegnie końca. Takich informacji obok radia dostarczała przede wszystkim prasa.

O postępach walce z Niemcami informował np. francuski dziennik popołudniowy „France-soir”, którego numer z 26 stycznia 1945 roku wzbogacił zbiory naszego Muzeum. Na pierwszej stronie znalazł się nagłówek „Les Russes atteignent Elbing” – „Rosjanie docierają do Elbląga”. Pisano, że Prusy Wschodnie, określone mianem „ostoi niemieckiego militaryzmu”, były skazane na rychłe okrążenie. Informowano, że w całym regionie toczyły się zacięte walki

Oprócz informacji dotyczących sytuacji w okolicach Elbląga, czytelnicy gazety mogli dowiedzieć się też m.in. o postępach wojsk francuskich w Alzacji oraz o zdobyciu Rawicza i Niemodlina przez Armię Czerwoną. Informowano również o pogarszającej się sytuacji Niemiec, przygotowaniach do obrony niemieckich miast i ewakuacji ludności cywilnej.

W gazecie nie skupiono się tylko i wyłącznie na opisie działań wojennych. Na pierwszej stronie znajdziemy artykuł zatytułowany „Une Heroine De La Science” – „Bohaterka nauki”, informujący o śmierci Sonii Cotelle, polskiej chemiczki, wieloletniej współpracownicy Marii Curie-Skłodowskiej, potem Irene Jolit-Curie. Sonia Cotelle z domu Słobodkin urodziła się w Warszawie w 1896 roku. Ukończyła Uniwersytet Paryski. Rozpoczęła pracę w Instytucie Radowym w Paryżu, gdzie w latach 1924-1926 kierowała działem pomiarowym. Praca i badania Sonii Cotelle miały znaczny wkład w rozwój wiedzy o pierwiastkach promieniotwórczych, jednak długotrwałe wystawienie na ich działanie spowodowało jej przedwczesną śmierć. W podsumowaniu artykułu czytamy, że „chemia pierwiastków radioaktywnych traci jednego ze swoich najwierniejszych sług, a świat jedną ze swoich najwybitniejszych postaci”.

Drugim egzemplarzem prasy z 1945 roku, który wzbogacił zbiory naszego Muzeum jest numer 8. krakowskiego „Dziennika Polskiego” z 11 lutego 1945 roku. „Dziennik Polski”, który po raz pierwszy ukazał się 4 lutego 1945 roku, według pierwotnego założenia miał mieć zasięg ogólnopolski. I przez pewien, krótki czas, tak było. Pismo było ściśle związane ze środowiskiem inteligenckim i artystycznym Krakowa. Poza funkcją informacyjną znaczną uwagę przywiązywało do problematyki kulturalnej i oświatowej. W kwietniu 1945 roku, z niedzielnego dodatku dziennika – „Ilustracji Polskiej” powstał „Przekrój” – jedno z najbardziej popularnych czasopism PRL- u, który łączył formułę ilustrowanego magazynu informacyjno-rozrywkowego oraz pisma literacko-społecznego. Był adresowany przede wszystkim do inteligencji miejskiej i młodzieży akademickiej. Zarówno „Przekrój” (obecnie w formie rocznika), jak i „Dziennik Polski” (jako lokalne pismo codzienne) ukazują się do dzisiaj.

„Dziennik Polski” z 11 lutego 1945 roku, str. 1, zbiory MAH

Przejdźmy do analizy „Dziennika Polskiego”. Na pierwszej stronie znalazł się nagłówek następującej treści: „Moskwa czci nowych zwycięzców. Elbląg i Iława w rękach Armii Czerwonej”. W artykule czytamy „Wojska II białoruskiego frontu, złamawszy opór okrążonego ugrupowania, 10 lutego szturmem opanowały miasto Elbląg – wielki węzeł komunikacyjny i potężny punkt oporowy obrony niemieckiej na prawym brzegu Wisły zamykający dojście do Zatoki Gdańskiej”. Dalej w artykule znajduje się opis walk o miasto oraz ciekawa charakterystyka Elbląga, jego potencjału przemysłowego oraz militarnego: „Po potężnym ogniu na umocnienia nieprzyjacielskie żołnierze sowieccy opanowali stację kolejową, która okazała się bazą zaopatrzeniową hitlerowców. Wykorzystując sukces, wojska radzieckie wdarły się do środka miasta, rozgromiły ugrupowania nieprzyjacielskie i w sobotę całkowicie opanowały miasto. W walkach o Elbląg zniszczono kilka tysięcy niemieckich żołnierzy i oficerów, wzięto wielką ilość uzbrojenia, składów, wozów kolejowych i parowozów. Elbląg stanowi drugie co do wielkości miasto Prus Wschodnich. Ześrodkowuje się tu szereg ważnych przedsiębiorstw. Zakłady Schichau wytwarzały parowozy, silniki okrętowe i łodzie podwodne. Przed wojną zakłady te produkowały miesięcznie sześć łodzi podwodnych. W Elblągu istnieją także stocznie dla budowy torpedowców i inne przedsiębiorstwa.”

„Dziennik Polski” z 11 lutego 1945 roku, str. 2, zbiory MAH

Obok opisu działań wojennych, sporo miejsca poświęcono również polityce. Na drugiej stronie znajdziemy artykuł „Osobista współpraca Trzech” dotyczący spotkania Wielkiej Trójki (Churchilla, Roosevelta i Stalina) w Jałcie, które odbywało się od 4 do 11 lutego 1945 roku. W tekście czytamy: „Teheran zdecydował o wyniku wojny, obecna konferencja poweźmie decyzje przede wszystkim w sprawie zakończenia wojny i w sprawie przyszłego pokoju świata”. Rzeczywiście lista spraw do omówienia była długa: okupacja Niemiec i reparacje wojenne, utworzenie organizacji światowej, sytuacja na Dalekim Wschodzie, udział ZSRR w wojnie z Japonią. Jedną z najbardziej zajmujących kwestii była również sprawa polska. Już na konferencji w Teheranie, która odbywała się na przełomie listopada i grudnia 1943 roku przywódcy mocarstw ustalili, że Polska znajdzie się w sowieckiej strefie wpływów, a granice zostaną przesunięte na zachód kosztem utraty ziem wschodnich na rzecz ZSRR. W Jałcie przyszedł czas na bardziej szczegółowe ustalenia. W Polsce w oparciu o rząd lubelski miał powstać Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej z udziałem demokratycznych polityków z kraju i emigracji. Przyszły rząd zobowiązano do przeprowadzenia wolnych wyborów, w których wezmą udział wszystkie partie demokratyczne i antynazistowskie. Wybory parlamentarne odbyły się dopiero w styczniu 1947 roku i nie wiele miały wspólnego z demokratycznym procesem wyborczym. Ich wynik sfałszowano.

"Dziennik Polski" z 11 lutego 1945 roku, str. 4, zbiory MAH

Jak wspomniano „Dziennik Polski” wywodził się inteligenckich środowisk Krakowa i na jego łamach szeroko poruszano tematykę literatury, kultury i sztuki. Świadczą o tym artykuły pt. „Akademia Sztuk Pięknych przystępuje do pracy” czy „Uroczysta inauguracja Polskiego Radia w Krakowie”. W prezentowanym numerze znajdziemy też recenzję inscenizacji „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego przygotowanej przez Teatr Wojska Polskiego oraz teksty Czesława Miłosza i Stanisława Dygata. W artykule autorstwa Witolda Zechentera poświęconym tygodnikowi literackiemu „Odrodzenie” znalazł się fragment, który bardzo dobrze odzwierciedlał atmosferę entuzjazmu związanego z odradzającym się powoli polskim życiem kulturalnym: „Z jakim dziwnym wzruszeniem przeglądam komplet tego pięknego, jakże interesującego tygodnika teraz, gdy koledzy z Lublina przywieźli do Krakowa owoce swych prac – od września oni już żyli, od września pisali, mogli pisać, mogli znów być sobą”. Twórcy, po latach niemieckiej okupacji, wyczekiwali możliwości oficjalnego tworzenia w języku polskim, nawet jeśli odbywało się to w cieniu pogłębiającej się zależności od Związku Sowieckiego. Kolejne ograniczenia przyszły jednak wraz z narzuceniem przez władze doktryny realizmu socjalistycznego.

„Dziennik Polski” z 11 lutego 1945 roku, str. 5-6, zbiory MAH

W dzienniku znalazły się również dwa obszerne teksty poświęcone nazistowskim zbrodniom. W artykule „3 miliony wymordowanych woła o sprawiedliwość!” opisano działanie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, który został wyzwolony przez Armię Czerwoną zaledwie dwa tygodnie wcześniej 27 stycznia 1945 roku. W tekście „Cela nr 91” Tadeusz Kwiatkowski – krakowski prozaik, satyryk i scenarzysta (autor scenariusza m.in. do filmu „Rękopis znaleziony w Saragossie” i serialu „Janosik”) opisał swoje wspomnienia z więzienia gestapo przy ul. Montelupich w Krakowie, gdzie był więziony w latach 1944-1945.

Francuski „France-Soir” i wydawany w Krakowie „Dziennik Polski” są dziś nie tylko źródłem informacji o militarnym i politycznym finale wojny, lecz także świadectwem emocji tamtego czasu. Zachowane egzemplarze prasy pozwalają nam spojrzeć na te wydarzenia oczami współczesnych i lepiej zrozumieć złożoność tego okresu.

 

Bibliografia:

Friszke A. Polska. Losy państwa i narodu 1939-1989, Warszawa 2003,

Paczkowski A. Pół wieku dziejów Polski, Warszawa 2005

Wołowiec G., Przekrój, [w:] Słownik realizmu socjalistycznego, pod red. Z. Łapińskiego, W. Tomasika, Kraków 2004

https://dziennikpolski24.pl/4-lutego-1945-roku-ukazal-sie-pierwszy-numer-dziennika-polskiego-od-80-lat-w-krakowie-o-krakowie/ar/c1-19063548,

 

Przypominamy, że do Muzeum można przynosić zdjęcia z lat 70. do kolejnego tomu publikacji „Elbląg i elblążanie w fotografii własnej”.

Alicja Jung, Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Można prosić o link do części pierwszej?
  • Pytanie do autora. Czy dziennik Polski był równie prawdziwy jak gazeta polska ?
  • @Ciekawy - Czy można oczekiwać prawdy od ludzi, których głównym celem jest życie na czyjś koszt. Skoro to prawicowa gazeta - zastanów się. Odpowiedz sobie sam.
  • Najbardziej mnie śmieszy francuskie patrzenie na świat. W znacznej części nacja pyszałków, którzy zadzierali nosa, a okazali się tchórzami i kolaborantami, przez co okryli się hańbą. Gdyby tylko doświadczyli od Niemców represji jak Polacy to zrobiliby wszystko, by się wykupić. Byliby kapusiami, szpiclami, donosicielami na masową skalę i żadne zasady by nie obowiązywały
  • Artykułu o bestii nie można komentować. Ciekawe dlaczego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Ciekawy(2026-03-22)
  • Dzielni Francuzi - zadzierali nosa i byli wyniosła, a okazali sie tchórzami i kolaborantami. Jakby przeszli te same represje co Polacy w czasie okupacji to by dopiero pokazali swój prawdziwy hart ducha
  • Iławka to raczej nie Iława (niem. Deutsch Eylau) lecz Pruska Iława (Iławka), Preußisch Eylau, czyli dzisiejszy Bagrationowsk.
  • Iława została zdobyta przez II Front Bialoruski 22 stycznia 1945 roku, a Iława Pruska zwana też Iławką zajęta została 10 lutego 1945 roku przez wojska 3 Frontu Białoruskiego. Ponieważ oficjalnie Elbląg również został zdobyty w tym samym dniu stąd w treści artykułu Dziennika Polskiego podano Elbląg i Iławkę. Trzeba pamiętać, że wstępnie Iławka została przyznana Polsce, a granicą z ZSRR przebiegała około 1,5 km za tym miastem. W czerwcu 1945 roku strona radziecka przekazała miasto władzom Polski. Jednak w październiku 1945 roku władze ZSRR uznały, że granicę ustalono niewłaściwie i Iławka została włączona do do tego państwa. W dniu 17 października 1945 roku polska administracja opuściła Iławkę i przeniosła się do Górowa Ìławieckiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Sudba gorodu.(2026-03-22)
Reklama