UWAGA!

----

Uśmiechnięty Pan El Bląg

 Elbląg, Uśmiechnięty Pan El Bląg
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Starszy, blisko 800-letni, pan przeżywa kryzys wieku średniego. Lekarstwem ma być znalezienie własnej tożsamości. Na Małej Scenie elbląskiego teatru odbyła się premiera „Tożsamości Pana El” Dominika Blocha.

Dominik Bloch, na co dzień aktor w elbląskim teatrze, zmierzył się z tożsamością miasta, w którym się urodził. Napisał, wyreżyserował, był scenografem i kostiumografem, autorem prezentacji multimedialnych oraz realizatorem świateł. Generalnie: nie napisał tylko muzyki (tę skomponował Maciej Olewniczak, też Elblążanin od urodzenia) i nie wystąpił na scenie. „Tożsamość Pana EL” została napisana dokładnie na elbląską Małą Scenę i Dominik Bloch wykorzystał wszystkie możliwości, jakie daje ona autorowi i reżyserowi. Warto też, przy okazji, podziękować dyrektorowi teatru Pawłowi Kleszczowi, za danie szansy młodemu aktorowi na reżyserski debiut.

Po piątkowej (24 kwietnia) premierze „Tożsamości Pana El” mogę z dużym prawdopodobieństwem założyć, że autor miał niesamowitą frajdę przy pisaniu tekstu. Nie będziemy spojlerować, gdyż na scenie dzieje się dużo, a i aktorzy zaskakują widzów. Czwarta ściana pada, publiczność ma swoją rolę do odegrania w tym spektaklu, podobnie jak... inspicjentka, na co dzień postać schowana w kulisach, dbająca o koordynację i zgodność z planem przebiegu przedstawienia. W „Tożsamości Pana El” wychodzi z ukrycia. A to nie jest jedyne zaskoczenie, które serwują elbląscy aktorzy.

Dominik Bloch zdecydował się na elementy surrealizmu, teatru w teatrze. Sztuka zaskakuje i wzbudza salwy śmiechu na widowni. Niejako, przy okazji, Elblążanie mogą się przejrzeć w lustrze i sami zadać sobie pytanie o tożsamość.

Dariusz Siastacz w roli Pana El Bląga (Bing to dawne nazwisko) szuka odpowiedzi na filozoficzne pytanie: kim jestem? Szuka wszędzie, także pod podłogą sceny. Jego postać to faktycznie pan w kryzysie wieku średniego. I jeżeli nasze miasto jest w kryzysie wieku średniego, szukając w trzeciej dekadzie XXI wieku swojej tożsamości, to akurat jest to dobra wiadomość. Po uporaniu się z owym kryzysem, starość (bardziej trzecia młodość) może być szalona. A kiedy ma się u boku Tynę (Patrycja Bukowczan), Babicę (Magdalena Fennig-Rusinowska) i Kumielę (Małgorzata Jakubiec-Hauke), przyszłość rysuje się w kolorowych barwach.

Osobną kwestią jest muzyka Macieja Olewniczaka. Kompozytor inteligentnie wplótł elementy hejnału elbląskiego w oprawę muzyczną spektaklu. Nasze miasto nie kojarzy się powszechnie z określoną muzyką. Tymczasem dźwięki artysty z Galerii EL prowokują do zadania pytania: a może elbląska muzyka jest tak samo nieoczywista, jak samo miasto?

Spektakl prowokuje do zadawania pytań o tożsamość Elbląga. A czas akurat sprzyja: w tym roku przypada 780. rocznica nadania praw miejskich, w przyszłym – 790. rocznica jego założenia.

SM

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Dość skromna i powierzchowna recenzja
  • Elbląg? miasto układów i upadku. dobre stanowiska trzymane do konca zycia, przekazywane dla rodzin i znajomych, nowy dostanie pod warunkiem podlizywania do starych roboli, słąby ten wasz pan bląg :D gospodarka padła, ci co majadobre stałe miejskie fuchy moga sobie pisać i gniazdka wić ale miasto nie skąłdani sie tylko z nich. Wy nie zarabiacie na kondycję podatkowa miasta bo nic nie produkujecie, tylko konsumujecie, bo tylko firmy produkujace trzymają gospodarkę a nie takie działalnsoci ktore tylko przejadają; ) Elblag? to miasto upadku...
  • Dlaczego na Małej Scenie? Mała scena teatru elblaskiego jest okropna, a widownia jeszcze bardziej.
  • A Ty co produkujesz? pochwal się 😊
Reklama