UWAGA!

----

Sparing Olimpii trwał tylko 30 minut

 Elbląg, Sparing Olimpii trwał tylko 30 minut
(fot. Olimpia Elbląg)

W sobotę, 24 stycznia, Olimpia Elbląg miała rozegrać trzeci sparing w niezwykle wymagającym – przede wszystkim pod względem atmosferycznym – okresie przygotowawczym. Rywalem żółto-biało-niebieskich był Wikęd Luzino, a mecz zaplanowano w Sopocie. Spotkanie potrwało jednak zaledwie 30 minut. Powód? Warunki, które z piłką nożną miały niewiele wspólnego.

Z pozoru murawa wyglądała przyzwoicie, jednak szybko okazało się, że to jedynie złudzenie. Pod cienką, zieloną warstwą krył się lód. Zawodnicy nie biegali, a jak obrazowo określano, „jeździli na łyżwach”. Każdy gwałtowniejszy ruch groził kontuzją, a sportowa rywalizacja ustąpiła miejsca trosce o zdrowie piłkarzy.

– Generalnie przez te trzydzieści minut to my prowadziliśmy grę, budowaliśmy akcje od tyłu, a rywal funkcjonował głównie z kontrataku. W pewnym momencie jednak zeszło to na dalszy plan. Warunki były na tyle trudne, że poszedłem do trenera gospodarzy i powiedziałem wprost, że dla dobra zdrowia zawodników lepiej ten mecz przerwać – poinformował trener Olimpii.

Trener Hebda podkreślał także, że jeszcze przed rozegraniem sparingu zapraszał rywali do Elbląga. Jak zaznaczał, boisko ze sztuczną nawierzchnią w kompleksie przy ul. Skrzydlatej było przygotowane perfekcyjnie i zapewniało odpowiednie warunki do normalnej, intensywnej gry nawet w środku zimy.

Sparing trwał zaledwie 30 minut, ale w tym czasie padła jedna bramka. Prowadzili gospodarze, którzy po wykonaniu rzutu rożnego wykorzystali zamieszanie w polu karnym Olimpii. Mimo straty gola to elblążanie byli stroną przeważającą. Olimpia stworzyła kilka sytuacji, jednak żadnej nie zdołała zamienić na gola. Bliski szczęścia był między innymi Kordykiewicz, ale w tym przypadku nie chodziło ani o brak koncentracji, ani o deficyt umiejętności. Przy próbach oddania strzału decydujący okazywał się lód kryjący murawę, który uniemożliwiał przyjęcie odpowiedniej pozycji strzeleckiej. W takich warunkach sens rozgrywania meczu był znikomy.

 

Podsumowanie odejścia “Dimy”

Rozmawiając z trenerem Hebdą, zapytaliśmy także o odejście Dmytra Semeniva:

– Liczyłem na niego i nie ukrywam, że wiązałem z nim spore nadzieje. Po dwóch sparingach i analizach odbyliśmy kolejną rozmowę i doszliśmy do wniosku, że to nie jest to, czego oczekiwaliśmy. Zawodnik sam, bezpośrednio po drugim meczu, skontaktował się ze swoim menedżerem, aby rozwiązać kontrakt z Olimpią - mówił Hebda, dodając, że w jego miejsce nikt nie zostanie sprowadzony. – Ustaliłem, że większą wartością dla zespołu będzie danie szansy młodszym zawodnikom, zarówno tym z pierwszej drużyny, jak i z zaplecza akademii. Mamy m.in Krawczyka i Kołoczka, także młodych Laszczyka, Czaplińskiego i kilku wychowanków, którzy już trenują z nami regularnie – podkreśla trener Olimpii Elbląg.

Raport medyczny

Poruszyliśmy również temat kontuzjowanych zawodników i ich powrotu do pełnych obciążeń.

– Ozzi [Oskar Kordykiewicz - dop. qba] już jest w pełni gotowy do gry, dzisiaj wystąpił od pierwszy minut. Z boku wciąż trenują Dawid Wierzba i Oleksandr Yatsenko. Dawid Czapliński również miał dzisiaj zagrać i chcieliśmy sprawdzić go pod kątem pełnego obciążenia przez 20-30 minut. Wszystko idzie w dobrym kierunku, coraz mniej odczuwają dolegliwości po urazach i zabiegach.

Trener Hebda dodał, że w przypadku Yatsenko powrót do pełnych obciążeń może nastąpić szybciej niż u Wierzby. – Yatsenko będzie gotowy prawdopodobnie na trzecią lub czwartą kolejkę. Ma zaplanowane specjalistyczne badania procentowej masy mięśniowej, które określą jego gotowość do pełnych treningów. Jeśli wyniki będą pozytywne, przewiduję, że w połowie lub pod koniec lutego wejdzie w pełne obciążenia – podkreślił trener.

 

Co w przyszłym tygodniu?

W nadchodzącym tygodniu Olimpia Elbląg rozegra dwa spotkania na własnym terenie. W środę, 28 stycznia, przeciwnikiem żółto-biało-niebieskich będzie Jaguar Gdańsk, początek rywalizacji o godzinie 13:00 przy ul. Skrzydlatej. Trzy dni później, w sobotę 31 stycznia, Olimpia zmierzy się z Gedanią Gdańsk; mecz rozpocznie się o godzinie 11:30, również na stadionie przy Skrzydlatej.

 

Wikęd Luzino - Olimpia Elbląg 1:0 (mecz trwał 30 minut)

Olimpia: Kossakowski - Sarnowski, Winkler, Szczudliński, Kołoczek, Krawczyk, Pieczarka, Młynarczyk, Kondracki, Marucha, Kordykiewicz

qba

Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • i znowu pozbywanme sie doswiadczonych kopaczy i wpuszxcznai dzieciakow byle taniej. co z audytem w klubie? kto narobil dlugow?
  • Dobrze, że skonczyli po 30 min bo by było 0:5
  • Znowu biadolenie byliśmy lepsi prowadziliśmy grę itp itd a bramę w tych 30 minutach to straciliśmy my. !!! Dlaczego natomiast nie strzelamy? Bo nie ma kto ? Napastnika jak nie było tak nie ma. Bez niego był spadek z 2 ligi, nikt z zarządu nie wyciągnął wniosków, nie sprowadził żadnego, będzie spadek jeszcze niżej tak jak w Olsztynie..
  • Całe szczęście że tylko 30 minut trwał mecz. Kończ waść, wstydu oszczędź a tak na poważnie po co narażać piłkarzy na kontuzje???
Reklama