Aby dzielić się doświadczeniem

Mamy bardzo mało młodych ludzi, którzy chcieliby uczyć się języka polskiego. Kiedyś mieliśmy niedzielną szkołę języka polskiego, teraz już tego nie ma, jakoś to się rozeszło. Obecnie większość rodzin jest mieszana, rzadko kiedy rodzina składa się tylko z Polaków. Czy to dobrze czy źle? Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi – mówiła Rita Rozentale, zastępca prezesa Związku Polaków na Łotwie, podczas dzisiejszej (20 maja) wizyty w Uniwersytecie Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych.
Elbląg miastem partnerskim leżącej na Łotwie Lipawy (łot. Lipaja) jest od ponad dwudziestu lat, jednakże dopiero ostatnimi czasy nastąpiło ożywienie kontaktów, m.in. dzięki społeczności polonijnej w Lipawie, której zależy na kontaktach z Elblągiem.
– Zaczęło się od tego, że z powrotem zostały nawiązane oficjalne kontakty z naszym miastem partnerskim – Lipawą. Na wizytę do tego miasta pojechał prezydent Nowaczyk, który odnowił kontakty partnerskie z merem tego miasta [w sierpniu ub.r. – przyp.red]. Okazało się, że jest tam spora społeczność polonijna, bardzo spragniona kontaktu z Polakami. Co więcej, okazało się również, że jest mnóstwo płaszczyzn, na polu których moglibyśmy współpracować – wyjaśniała Teresa Bocheńska, która od lat działa w wielu organizacjach pozarządowych. – Zaczęło się od współpracy z Biblioteką- pan Nowiński zobowiązał się skatalogować tamtejszą bibliotekę, natomiast pan Czyżyk zbierał polskie książki. Kiedy dowiedziałam się o tym wszystkim uznałam, że byłoby ciekawie zaprosić te organizacje do naszych organizacji pozarządowych. Akurat trafiła się taka okazja, bowiem obchodzimy Tydzień Osób Niepełnosprawnych, dlatego też zorganizowałam wizytę naszych gości. Była już wizyta na festynie z okazji Tygodnia Osób Niepełnosprawnych, a także w Światowidzie i ERKONie. Udało się również zorganizować spotkanie z kilkoma organizacjami z województwa, które właśnie odbywają wizytę studyjną w Elblągu, także myślę, że będzie to spory ładunek wiadomości. Wydaje mi się, że po tych wizytach będzie o wiele więcej płaszczyzn współpracy pomiędzy obydwoma miastami partnerskimi.
Warto rozmawiać
Jednym z dzisiejszych (20 maja) spotkań było to, które odbyło się w elbląskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych, gdzie jego dyrektor, Iwona Orężak, opowiadała o funkcjonowaniu placówki, jakie ma sekcje, na czym polega działalność, jaki jest statut, a także jak pozyskiwane są środki, wskazała również na istotną rzecz – przede wszystkim należy jak najwięcej rozmawiać z samorządem, a także głośno mówić o swoich potrzebach, bowiem nigdy nie wiadomo, kto może o nich usłyszeć. Jak się okazuje przedstawiciele Polonii rozważają utworzenie podobnego Uniwersytetu również i u siebie.
– Przede wszystkim chcielibyśmy aktywizować Polaków w Lipawie, bo wiemy, że według statystyk jest nas trzy tysiące, ale przychodzi do nas dwadzieścia, trzydzieści osób, trochę więcej widać na koncertach – mówiła Rita Rozentale podczas dzisiejszej wizyty, zastępca prezesa Związku Polaków na Łotwie, oddziału w Lipawie, a także członkini Klubu Kobiet Polskich „Wanda”. – Od dawna czytam na różnych stronach internetowych o Uniwersytecie Trzeciego Wieku, bardzo mi się to podoba, ta idea. Chociaż jestem osobą w dojrzałym wieku to chcę wiedzieć więcej, poznawać ludzi i mieć kontakt z innymi. A czemu Elbląg? A po co szukać dalej, skoro mamy zaprzyjaźnione miasto – dodała z uśmiechem.
Wciąż za mało polskiego
Tak jak wyjaśniała Rita Rozentale w Lipawie istnieje m.in. Klub Polskich Kobiet „Wanda”, który działa nie tylko w Lipawie, czy zespół „Bursztynki” śpiewający polskie piosenki. Jednakże w dużej mierze osoby działające w społeczności polonijnej są już w wieku dojrzałym, starszym.
– Mamy bardzo mało młodych ludzi, którzy chcieliby uczyć się języka polskiego. Kiedyś mieliśmy niedzielną szkołę języka polskiego, teraz już tego nie ma, jakoś to się rozeszło Obecnie większość rodzin jest mieszana, rzadko kiedy rodzina składa się tylko z Polaków. Czy to dobrze czy źle? Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej nie przekazuje się tych polskich tradycji. Pamiętam kiedy ja byłam dzieckiem, a moi rodzice rozmawiali w domu po polsku. Teraz słucham w Internecie starych piosenek, przypominam sobie, że kiedyś je słyszałam – mówiła Rita Rozentale. – Mamy więc sporą nadzieję, że uda nam się jeszcze bardziej rozwinąć tę społeczność polonijną w Lipawie. Jestem członkiem komisji integracyjnej przy naszym Urzędzie Miasta. Wiem, jak wygląda działanie tych organizacji pozarządowych, wiem, co im potrzeba, właśnie teraz chcemy dać taki „duży krok” do przodu i zacząć z innej strony.
– Zaczęło się od tego, że z powrotem zostały nawiązane oficjalne kontakty z naszym miastem partnerskim – Lipawą. Na wizytę do tego miasta pojechał prezydent Nowaczyk, który odnowił kontakty partnerskie z merem tego miasta [w sierpniu ub.r. – przyp.red]. Okazało się, że jest tam spora społeczność polonijna, bardzo spragniona kontaktu z Polakami. Co więcej, okazało się również, że jest mnóstwo płaszczyzn, na polu których moglibyśmy współpracować – wyjaśniała Teresa Bocheńska, która od lat działa w wielu organizacjach pozarządowych. – Zaczęło się od współpracy z Biblioteką- pan Nowiński zobowiązał się skatalogować tamtejszą bibliotekę, natomiast pan Czyżyk zbierał polskie książki. Kiedy dowiedziałam się o tym wszystkim uznałam, że byłoby ciekawie zaprosić te organizacje do naszych organizacji pozarządowych. Akurat trafiła się taka okazja, bowiem obchodzimy Tydzień Osób Niepełnosprawnych, dlatego też zorganizowałam wizytę naszych gości. Była już wizyta na festynie z okazji Tygodnia Osób Niepełnosprawnych, a także w Światowidzie i ERKONie. Udało się również zorganizować spotkanie z kilkoma organizacjami z województwa, które właśnie odbywają wizytę studyjną w Elblągu, także myślę, że będzie to spory ładunek wiadomości. Wydaje mi się, że po tych wizytach będzie o wiele więcej płaszczyzn współpracy pomiędzy obydwoma miastami partnerskimi.
Warto rozmawiać
Jednym z dzisiejszych (20 maja) spotkań było to, które odbyło się w elbląskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych, gdzie jego dyrektor, Iwona Orężak, opowiadała o funkcjonowaniu placówki, jakie ma sekcje, na czym polega działalność, jaki jest statut, a także jak pozyskiwane są środki, wskazała również na istotną rzecz – przede wszystkim należy jak najwięcej rozmawiać z samorządem, a także głośno mówić o swoich potrzebach, bowiem nigdy nie wiadomo, kto może o nich usłyszeć. Jak się okazuje przedstawiciele Polonii rozważają utworzenie podobnego Uniwersytetu również i u siebie.
– Przede wszystkim chcielibyśmy aktywizować Polaków w Lipawie, bo wiemy, że według statystyk jest nas trzy tysiące, ale przychodzi do nas dwadzieścia, trzydzieści osób, trochę więcej widać na koncertach – mówiła Rita Rozentale podczas dzisiejszej wizyty, zastępca prezesa Związku Polaków na Łotwie, oddziału w Lipawie, a także członkini Klubu Kobiet Polskich „Wanda”. – Od dawna czytam na różnych stronach internetowych o Uniwersytecie Trzeciego Wieku, bardzo mi się to podoba, ta idea. Chociaż jestem osobą w dojrzałym wieku to chcę wiedzieć więcej, poznawać ludzi i mieć kontakt z innymi. A czemu Elbląg? A po co szukać dalej, skoro mamy zaprzyjaźnione miasto – dodała z uśmiechem.
Wciąż za mało polskiego
Tak jak wyjaśniała Rita Rozentale w Lipawie istnieje m.in. Klub Polskich Kobiet „Wanda”, który działa nie tylko w Lipawie, czy zespół „Bursztynki” śpiewający polskie piosenki. Jednakże w dużej mierze osoby działające w społeczności polonijnej są już w wieku dojrzałym, starszym.
– Mamy bardzo mało młodych ludzi, którzy chcieliby uczyć się języka polskiego. Kiedyś mieliśmy niedzielną szkołę języka polskiego, teraz już tego nie ma, jakoś to się rozeszło Obecnie większość rodzin jest mieszana, rzadko kiedy rodzina składa się tylko z Polaków. Czy to dobrze czy źle? Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej nie przekazuje się tych polskich tradycji. Pamiętam kiedy ja byłam dzieckiem, a moi rodzice rozmawiali w domu po polsku. Teraz słucham w Internecie starych piosenek, przypominam sobie, że kiedyś je słyszałam – mówiła Rita Rozentale. – Mamy więc sporą nadzieję, że uda nam się jeszcze bardziej rozwinąć tę społeczność polonijną w Lipawie. Jestem członkiem komisji integracyjnej przy naszym Urzędzie Miasta. Wiem, jak wygląda działanie tych organizacji pozarządowych, wiem, co im potrzeba, właśnie teraz chcemy dać taki „duży krok” do przodu i zacząć z innej strony.
mw