
- Jestem rozczarowany tak zaniedbanym Elblągiem. Napisałem ten list pod wrażeniem czystości wielu małych miejscowości, przez które przejeżdżałem, wracając z południa kraju – pisze nasz Czytelnik.
W niedzielę na zakończenie Święta Chleba wybrałem się na starówkę z gośćmi z Podlasia, którzy odwiedzili nas przejazdem. Chciałem im pokazać nasze miasto. Przejechaliśmy się elbląskim tramwajem i wysiedliśmy na placu Słowiańskim. Było mi wstyd, gdy moi goście z zażenowaniem skomentowali zarośnięte chwastami torowisko ulicy 1 Maja. Na dodatek zabity dechami sklep na roku i zniszczona (opadające fragmenty) brudna fontanna z zarośniętymi schodami i utopionym wózkiem w środku, a na przystanku tramwajowym nieprzycięty żywopłot z wyrastającym klonem. Myślę, że Wy to też widzicie. W końcu to wasze sąsiedztwo. Bałem się, żeby chociaż na starówce takich rzeczy nie było.
Tramwaje miejskie, ZZM powinny zadbać chociaż w przeddzień różnych imprez. Macie siłę przekazu i powinniście te rzeczy naświetlić. Jestem bardzo rozczarowany tak zaniedbanym Elblągiem
ZZM posadził wiele ciekawych roślin w mieście w formie żywopłotów. Ich urok pryska, jak są nieprzycinane i zarośnięte chwastami. W niektórych miejscach w centrum mamy położoną piękną kostkę. Jednak nie jest już tak ładna, jak wyrastają z niej dzikie rośliny. Widok wjazdu do miasta od strony Malborka jest przygnębiający. Tam nic się nie robi. Zastanawiam się, czy powodem jest brak pieniędzy na sprzątanie miasta, czy brak ludzi do tego typu prac. Napisałem ten list pod wrażeniem czystości wielu małych miejscowości, przez które przejeżdżałem wracając z południa kraju.
Czytelnik (dane do wiadomości redakcji)
A jaka jest Państwa opinia na ten temat? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji.