Droga pamięć

Znicze w różnych kształtach i kolorach, a wśród nich najpopularniejsze w tym roku - z wypisanymi sentencjami, z tłuczonego szkła, cieniowane. Hitem są lampiony elektryczne. Wśród kwiatów królują chryzantemy – doniczkowe i cięte. Sprzedawcy oferują także bogaty wybór wiązanek i wieńców z kwiatów sztucznych. Twierdzą, że mają propozycje na każdą kieszeń, ale, cóż, ozdobienie grobów najbliższych na listopadowe święta tanie nie jest. Zobacz zdjęcia.
Przy cmentarzu Agrykola ceny lampionów wahają się od 1,50 zł do 35 zł. Znicze mają rozmaite kształty i kolory.
- W tym roku najpopularniejsze są znicze z książką w podstawie [ tu można przeczytać np. „Nie umiera ten, kto pozostaje w sercu bliskich” – red.] – przyznaje Jolanta Ławrynowicz, która prowadzi pobliską kwiaciarnię. – Klienci chętnie też kupują znicze z napisami, te w kształcie serca, gliniane oraz te przezroczyste, z tłuczonego szkła. Kupują również same wkłady, których cena rozpoczyna się od 0,80 zł.
Wśród kwiatów królują chryzantemy – nie tylko złociste. Cena za doniczkę od 2 do 25 zł. Dostępne są również kwiaty cięte – po 4-5 zł za sztukę. Sprzedawcy przyznają, że ceny są podobne do tych z ubiegłego roku.
- Mamy również w ofercie wieńce i wiązanki z kwiatów sztucznych – dodaje kolejna sprzedawczyni. – Tu cena waha się od ok. 25 zł do 180 zł. Zależy kto, co lubi i ile pieniędzy chce przeznaczyć na ozdobienie grobów najbliższych – przyznaje kobieta. – Niektórzy decydują się na dekorację w jednym bądź dwóch kolorach i wówczas cała rodzina kupuje np. białe i żółte kwiaty i znicze.
Ozdoby, niestety, mogą paść łupem złodzieja. Cmentarze nie są bowiem miejscem wolnym od przestępców, którzy nie gardzą ani kwiatami, ani zniczami.
- To przykre, ale nie ma na nich siły czy sposobu – przyznaje pani Stanisława, którą spotkaliśmy przy cmentarzu Agrykola. - Mam cztery groby najbliższych, na ozdobienie wszystkich wydam – lekko licząc – ok. 100 złotych. Dla mnie to spory wydatek i przykro by mi było, gdyby ktoś ukradł to, co kupiłam. Ale z drugiej strony – mam nic nie kupować – pyta starsza pani. – Groby na święto zmarłych muszą być przystrojone, muszą zapłonąć znicze, bo to świadectwo naszej pamięci o zmarłych.
Na cmentarzu Dębica ruch większy, ale sprzedawcy kręcą głowami ze zrezygnowaniem.
- Handluję tu od 7 lat i z roku na rok jest coraz gorzej, ale tak tragicznych świąt, jak teraz, nie widziałam – przyznaje jedna z kobiet. – Powód? Kryzys. Ludzie chętniej kupują wkłady do lampionów niż zwykłe znicze – wskazuje sprzedawczyni. – Jeśli decydują się na znicze to takie rzędu 5-12 zł. Nowością są znicze elektryczne za 35 zł w kształcenie serca i te nam już zeszły.
- Stoimy tu na zimnie do godziny 17, ale zdarza się, że tylko do 14 – jak są ludzie – dodaje inna sprzedająca. – Większego ruchu spodziewamy się jutro, no i w święta.
Wielu elblążan zaopatruje się w znicze czy kwiaty w hipermarketach, a także na targowisku miejskim. W ten sposób chcą zaoszczędzić pieniądze więc gorączka zakupowa trwa. Czy jednak dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki to nie czas zadumy, refleksji, pamięci o zmarłych? A tej przecież nie da się przeliczyć na pieniądze…