UWAGA!

----

Działkowcy alarmują, władze uspokajają

 Elbląg, Działkowcy alarmują, władze uspokajają

Działkowcy biją na alarm. Twierdzą, że miasto chce zlikwidować w najbliższych latach jedną trzecią ogrodów działkowych. Władze miasta uspokajają: o żadnej likwidacji nie ma mowy.

Najwięcej emocji budzi jednak sprawa działek przy Skrzydlatej, przez które ma przebiegać droga do centrum handlowego. Na pytania działkowców odpowiadał na ostatnim spotkaniu wiceprezydent Tomasz Lewandowski.
       Zobacz relację ze spotkania.
      
GR, Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Szkoda, że nie zlikwidują. To jeden z największych reliktów PRL-u. Działki w centrum miasta. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kubarol(2011-03-08)
  • kubarol, miasta Ci się pomyliły, to w trójmieście są w centrum.
  • Kubarol ma racje, są dzialki w centrum Elbląga, ale nie są to ogrody dzialkowe, tylko wolne dzialki budowlane, ogrodzone plotami i nie tylko, ale w samym centrum, żeby tylko, ktoś w końcu zechcial tam budować co obiecał, wiec po co zabierać ogrody dzialkowe pod Pomnikiem i Górą Chrobrego skoro tam też maxymalnie zapuszczonych terenów miejskich, które odebrano kiedyś rolnikom i miasto nie potrafi je wykorzystać jest mnóstwo. Jak kiedyś w końcu całe Śródmieście i jego okolice się zabuduje, to sam pierwszy oddam swoja dzialkę pod sensowne wykorzystanie, ale na pewno nie teraz, by osoby związane z Urzędem zabierając tereny dzialkowcom wykorzystały je potem dla swoich celów prywatnych.
  • Zasada jest taka - mamy już, lub kupujemy działeczkę za 500zł, stawiamy sobie altankę-ruderkę-straszydełko lub juz taką od razu kupujemy z działeczką. Buntujemy się przeciwko likwidacji, ale jak inwestor będzie chciał nam dać za te kilka metrów kwadratowych ziemi kilkanaście tysięcy złotych to z zadowoleniem pieniążki weźmiemy. Za otrzymane srebrniki kupujemy następną działkę za 500zł a resztę przepijamy przez następny rok. Znowu podnosimy raban, żeby nie likwidować działeczek ale jak trafi się inwestor to znowu będzielmy mieli za co chlać. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    jem bułkę przez bibułkę(2011-03-09)
  • Działeczki są własnością miasta któremu użytkownik płaci dzierżawę. Więc kto tu może sprzedać działeczki.
  • Lilkwidować jak najszybciej! Nie będzie emeryt-działkowiec dyktował rozwoju miasta, chyba że chodzi tu o wypędzenie resztek młodych ludzi i zostaną tu emeryci-działkowcy, a jeden z nich będzie gasił światło?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ostatni gasi światło....?(2011-03-09)
  • LIKWIDACJA imperium Pana Mikałajczyka i podobnych. Tam już nikt nic nie sieje i uprawia, bo Ci co je upawialli za " nieboszczki komuny " są już na cmentarzach. .. tylko ich nastepcy ( dzieci ) liczą na duże odszkodawania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Komtur Elbląski(2011-03-09)
  • nasze społeczeństwo jest konsumpcyjne lubi siedzieć w blokowisku i gapić się w full HD LCD oraz żreć w mcdonald czy nie jest przyjemniej posiedzieć na świeżym powietrzu posłuchać śpiewu ptaszków, odpalić grilla zjeść własne warzywa i owoce
  • nasze społeczeństwo jest po. ierd. lone i konsumpcyjne lubi siedzieć w blokowisku i gapić się w full HD LCD oraz żreć w mcdonald czy nie jest przyjemniej posiedzieć na świeżym powietrzu posłuchać śpiewu ptaszków, odpalić grilla zjeść własne warzywa i owoce
  • Parafianie - trochę faktów. Nie miasto jest właścicielem gruntów obejmujących ogrody działkowe a Skarb Państwa a władającym dziwny twór ( niemający żadnego odpowiednika w świecie normalnych stosunków prawnych), któremu w sposób sztuczny nadano pokraczną osobowość prawną i to jest właśnie ten najbardziej dotkliwy problem, w który ubrali nas czerwoni i z którym będziemy się bujać jeszcze wiele lat. A co do szczegółów – działki, i owszem są potrzebne, ale nie w obszarze strefy śródmiejskiej miasta i nie mogą warunkować znacząco zachowań urbanistycznych, zważywszy na ogromny areał gruntów obecnie niezagospodarowanych i odłogowanych, które znajdują się w strefie peryferyjne miasta i najbliższych jego okolicach. Ponieważ przez wiele ostatnich lat działki były języczkiem uwagi i tematem iście politycznym ich lokalizacja i ewentualne delokalizacje były tematem tabu. Czas z tym skończyć, aby miasto odzyskało swe autentyczne walory urbanistyczne uwarunkowane warunkami geofizycznymi a także perspektywicznymi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MiejscowyAborygen(2011-03-09)
  • hi hi haha i co interesu nie bedzie piekny romano i nawet powołane stowarzyszenie nie ma sensu istnienia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    branzowiec(2011-03-09)
  • Na jednym linku dziesięć srok a tzw Miasto siedzi cicho Gdzie jest ten plan zagospodarowania przestrzennego? Działki takie jak Skrzydlata czy Kościuszki niech sobie są póki jakiś tam Hipercik nie poprowadzi drogi. Ale np obszar Pabianicka Grottgera to wg mnie strata terenów budowlanych-atrakcyjnych! Elbląg w tych czasach musi się zewrzeć i potem można rozmawiać o centrum I znowu problem? Wpuścić krzakowców to szybko te białe elbląskie plamy rozniosą, Po nich wejdą buldożery i będzie cacy. Modrzewina może poczekać. m
Reklama