Teraz ja - Fatalny głos z głośników

Dworzec PKP w remoncie, brak jakichkolwiek tablic z dokładnym rozkładem jazdy pociągów. Brak pisanych informacji o opóźnieniach. Jedynym źródłem informacji jest słowo…
Chyba każdy elblążanin zdaje sobie sprawę z trwającego obecnie remontu dworca PKP. Zdecydowana większość elblążan korzysta z usług PKP. Każdy, kto podróżuje pociągami, zdaje sobie sprawę z fatalnego, a wręcz TRAGICZNEGO nagłośnienia na terenie dworca. Przekazy dochodzące z głośników są niewyraźne, podczas przekazu słychać jedynie bełkot dyspozytora i szum.
Teraz, w czasie generalnego remontu wnętrza budynku dworca, gdzie całe „dworcowe życie” zostało przeniesione na podwórko, problem ten jest jeszcze bardziej uciążliwy. Z takim sprzętem ciężko jest zrozumieć, że „Pociąg spółki PKP Intercity, z Olsztyna do Szczecina głównego, jest opóźniony o x minut”. Teraz, gdy za oknami mróz niemały, bardzo, ale to bardzo ciężko jest wystać w miejscu i wyczekiwać na pociąg, który przyjedzie… nie wiadomo kiedy… Zdezorientowany i nieświadomy spóźnienia pasażer będzie stał i marzł na peronie, gdyż będzie się obawiał ucieczki swojego pociągu.
Problem z czekaniem potęguje fakt, że poczekalnia dla podróżnych umieszczona jest u frontu budynku, zatem perony są zupełnie niewidoczne. W czasie, gdy dworzec nie był remontowany, oczekujący mogli wejść spokojnie do środka budynku i wyglądać pociągu w nieco cieplejszej atmosferze.
Niestety. Moje własne doświadczenia ukazały, że nasze miasto po raz kolejny jest „zacofane” z własnej winy. Będąc na dworcu głównym w wyżej wymienionym Szczecinie, stojąc przy torach, wyraźnie, nawet bardzo wyraźnie, można było usłyszeć wszelkie komunikaty.
Niektórzy całą winę zwalają na dużą powierzchnię, jaką zajmują perony. Cóż, w większych miastach dworce również są większe niż w naszym Elblągu, a jakoś nagłośnienie jest o niebo lepsze. Nie mówię oczywiście, że jest idealne, ale można bez większego wysiłku zrozumieć każdy przekaz.
Co nam pozostaje? Nam, podróżnym. Chyba tylko czekać i mieć nadzieję, że w planach remontowych dworca projektanci ujęli też ulepszenie systemu informacyjnego.
Teraz, w czasie generalnego remontu wnętrza budynku dworca, gdzie całe „dworcowe życie” zostało przeniesione na podwórko, problem ten jest jeszcze bardziej uciążliwy. Z takim sprzętem ciężko jest zrozumieć, że „Pociąg spółki PKP Intercity, z Olsztyna do Szczecina głównego, jest opóźniony o x minut”. Teraz, gdy za oknami mróz niemały, bardzo, ale to bardzo ciężko jest wystać w miejscu i wyczekiwać na pociąg, który przyjedzie… nie wiadomo kiedy… Zdezorientowany i nieświadomy spóźnienia pasażer będzie stał i marzł na peronie, gdyż będzie się obawiał ucieczki swojego pociągu.
Problem z czekaniem potęguje fakt, że poczekalnia dla podróżnych umieszczona jest u frontu budynku, zatem perony są zupełnie niewidoczne. W czasie, gdy dworzec nie był remontowany, oczekujący mogli wejść spokojnie do środka budynku i wyglądać pociągu w nieco cieplejszej atmosferze.
Niestety. Moje własne doświadczenia ukazały, że nasze miasto po raz kolejny jest „zacofane” z własnej winy. Będąc na dworcu głównym w wyżej wymienionym Szczecinie, stojąc przy torach, wyraźnie, nawet bardzo wyraźnie, można było usłyszeć wszelkie komunikaty.
Niektórzy całą winę zwalają na dużą powierzchnię, jaką zajmują perony. Cóż, w większych miastach dworce również są większe niż w naszym Elblągu, a jakoś nagłośnienie jest o niebo lepsze. Nie mówię oczywiście, że jest idealne, ale można bez większego wysiłku zrozumieć każdy przekaz.
Co nam pozostaje? Nam, podróżnym. Chyba tylko czekać i mieć nadzieję, że w planach remontowych dworca projektanci ujęli też ulepszenie systemu informacyjnego.