Hej kolęda, kolęda! Świętujemy Boże Narodzenie

Tradycyjnie tego dnia wierni udają się do kościołów na uroczystą mszę oraz oglądanie szopek, by później przy wtórze kolęd spożywać w gronie rodziny i znajomych świąteczny obiad. Niech ten wyjątkowy czas, pozwoli wszystkim odpocząć od wysiłku i pośpiechu codzienności, pozostawiając dobre wspomnienia na przyszłość.
Z historii
Boże Narodzenie to jedno z największych świąt chrześcijańskich. Obchodzone jest od IV wieku, a najstarsze świadectwa mówiące o obchodzeniu rocznicy narodzenia Jezusa Chrystusa właśnie dnia 25 grudnia, zawarte są w chronografie rzymskim z 354 roku i dotyczą sposobu sprawowania liturgii na ten dzień. Pierwszego dnia świąt poza śpiewaniem kolęd, spożywaniem tradycyjnych potraw takich jak: pasztety, pieczone gęsi i kaczki, gołąbki, pierniki, miodowniki i ryby przygotowywane na dziesiątki sposobów, coraz częściej wybieramy aktywne formy spędzania czasu wspólnie z rodziną. W dawniejszych czasach popularnością cieszyły się kuligi. Obecnie chętnie (jeśli tylko dopisuje pogoda) jeździmy na nartach i sankach, lub po prostu wybieramy się na długi spacer.
Drugiego dnia świąt wspominana jest postać diakona Sthepanosa, pierwszego męczennika, który w 36 roku n.e. został ukamienowany za wyznawanie wiary w nauczanie Chrystusa oraz pełnienie posługi wobec chorych i ubogich. W dzień św. Szczepana rozpoczynał się tradycyjnie czas kolędowania, odwiedzin sąsiedzkich, poczęstunków i zabaw. Z dniem tym łączono w naszym kraju wiele zwyczajów. Samo kolędowanie zaczynało się od składania życzeń pomyślności rodzinie i znajomym, kolędnicy zebrani w grupki i poprzebierani mogli chodzić z gwiazdą lub szopką śpiewając kolędy i dając krótkie przedstawienia związane z rocznicą przyjścia na świat Jezusa Chrystusa, a w dużych miastach słuchano koncertów bożonarodzeniowych, podczas których często zbierano datki na pomoc ubogim. Ten uroczysty czas zamyka obchodzone 6 stycznia święto Trzech Króli, które kończy liturgiczny czas bożonarodzeniowych tradycji.
Hej kolęda, kolęda
Nazwa „kolęda” pochodzi od starorzymskiej nazwy pierwszego dnia miesiąca „calendae” i jako określenie pieśni bożonarodzeniowej o charakterze kościelnym i świeckim, używana jest od XIX-XX wieku. Za autora pierwszej kolędy uważa się św. Franciszka z Asyżu. Swoista moda na jego utwory najpierw rozprzestrzeniła się po księstwach włoskich, by z czasem, w XV wieku, w zmienionej nieco formie, dotrzeć za sprawą braci czeskich do naszego kraju. Z uwagi na trudne losy naszego narodu, kolędy stały się nie tylko modlitwą i pieśnią, ale opowiadaniami i przejawem patriotyzmu. Sympatyczna swoją naiwnością, zrozumiałymi dla zwykłych ludzi słowami oraz prostotą kolęda, na przestrzeni wieków pomagała niekiedy i z humorem wyrażać subtelne i szlachetne uczucia. I choć od pierwszej, przekazanej następnym pokoleniom w rękopisie z 1424 roku kolędy, która zaczynała się od słów „Zdrów bądź Królu Anielski”, poprzez archaiczne w swej wymowie „Hej Maluśki, Maluśki kiejby rękowicka” i „Przybieżeli do Betlejem” z 1631 roku, po współczesność, utwory te przeszły sporą ewolucję, to warto wiedzieć, że zawsze ukazywały skupienie duchowe, słowiańską zadumę oraz tęsknotę i czułość, którą tak trudno było odkryć zarówno temperamentnemu sarmacie jak i prostemu chłopu.
Autorem popularnej kolędy pt. „W żłobie leży” jest Piotr Skarga (1536-1612). Utwór ten został napisany do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Podobnie, wiele innych kolęd pisanych było do melodii popularnych tańców. I tak kolęda „Bóg się rodzi” powstała na melodię poloneza, „Hej bracia, czy wy śpicie” na melodię krakowiaka, a „Bóg się rodzi” Franciszka Karpińskiego (1741-1825) do zapisu muzycznego mazura. Co ciekawe, w zależności od okoliczności politycznych zmieniano słowa istniejących kolęd, o czym świadczy zapis znanych utworów śpiewanych choćby po powstaniu styczniowym:
Lulajże Jezuniu, moja perełko
Niechże Ci lud polski śpiewa pieśń wielką
Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
A naród nasz polski w nędzy otulaj.
Zawitaj nam Zbawco dziś narodzony
I popraw nam biednym, los utrudzony…
Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
Od nędzy, ciemnoty lud nasz otulaj!
Zbudź ze snu lud polski, skarć naszych wrogów
Daj byśmy się zbyli wszech złych nałogów,
Zapal w nas poczucie lepszej przyszłości,
Daj byśmy Cię mogli chwalić w szczerości.
Daj Panie poczucie celów jaśniejszych
W oświacie bez granic a w grzechach mniejszych
Użycz nam dni szczęścia, Ojczyźnie chwały
Daj dzieciom by lepszych chwil doczekały
Niech, Panie niesnaski wśród nas zaginą
A dobre w nas chęci niech się rozwiną…
(Kajetan Sawczuk 1892-1917)
Bóg się rodzi, moc truchleje
Hymn żalu wznoszą narody
Piosenkę zemsty lud już pieje
Piosenkę zemsty i swobody,
Ach to Maria w bólach rodzi,
Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
We krwi ludu tyran brodzi
Opiekuńcze widzisz duchy?
Już piękniejsze słońce wschodzi
Wnet opadną z nóg łańcuchy…
Ach to Maria w bólach rodzi,
Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
(Gustaw Ehrenberg 1814-1895)
Tak w Boże Narodzenie śpiewali nie tylko w kościołach nasi pradziadowie. Mieli oni swoje problemy, tak jak nasze pokolenie, ma dziś swoje. Jakie słowa osadzi w znanej melodii nasze pokolenie? Przekaz przytoczonych kolęd przypomina nam dziś o trudnej historii naszego państwa i przodków. Ale nie tylko. Przypomina też i o tym, że Boże Narodzenie jest również czasem refleksji, ubierania w słowa dokonań kończącego się roku i snucia planów na kolejne miesiące i lata.
Boże Narodzenie to jedno z największych świąt chrześcijańskich. Obchodzone jest od IV wieku, a najstarsze świadectwa mówiące o obchodzeniu rocznicy narodzenia Jezusa Chrystusa właśnie dnia 25 grudnia, zawarte są w chronografie rzymskim z 354 roku i dotyczą sposobu sprawowania liturgii na ten dzień. Pierwszego dnia świąt poza śpiewaniem kolęd, spożywaniem tradycyjnych potraw takich jak: pasztety, pieczone gęsi i kaczki, gołąbki, pierniki, miodowniki i ryby przygotowywane na dziesiątki sposobów, coraz częściej wybieramy aktywne formy spędzania czasu wspólnie z rodziną. W dawniejszych czasach popularnością cieszyły się kuligi. Obecnie chętnie (jeśli tylko dopisuje pogoda) jeździmy na nartach i sankach, lub po prostu wybieramy się na długi spacer.
Drugiego dnia świąt wspominana jest postać diakona Sthepanosa, pierwszego męczennika, który w 36 roku n.e. został ukamienowany za wyznawanie wiary w nauczanie Chrystusa oraz pełnienie posługi wobec chorych i ubogich. W dzień św. Szczepana rozpoczynał się tradycyjnie czas kolędowania, odwiedzin sąsiedzkich, poczęstunków i zabaw. Z dniem tym łączono w naszym kraju wiele zwyczajów. Samo kolędowanie zaczynało się od składania życzeń pomyślności rodzinie i znajomym, kolędnicy zebrani w grupki i poprzebierani mogli chodzić z gwiazdą lub szopką śpiewając kolędy i dając krótkie przedstawienia związane z rocznicą przyjścia na świat Jezusa Chrystusa, a w dużych miastach słuchano koncertów bożonarodzeniowych, podczas których często zbierano datki na pomoc ubogim. Ten uroczysty czas zamyka obchodzone 6 stycznia święto Trzech Króli, które kończy liturgiczny czas bożonarodzeniowych tradycji.
Hej kolęda, kolęda
Nazwa „kolęda” pochodzi od starorzymskiej nazwy pierwszego dnia miesiąca „calendae” i jako określenie pieśni bożonarodzeniowej o charakterze kościelnym i świeckim, używana jest od XIX-XX wieku. Za autora pierwszej kolędy uważa się św. Franciszka z Asyżu. Swoista moda na jego utwory najpierw rozprzestrzeniła się po księstwach włoskich, by z czasem, w XV wieku, w zmienionej nieco formie, dotrzeć za sprawą braci czeskich do naszego kraju. Z uwagi na trudne losy naszego narodu, kolędy stały się nie tylko modlitwą i pieśnią, ale opowiadaniami i przejawem patriotyzmu. Sympatyczna swoją naiwnością, zrozumiałymi dla zwykłych ludzi słowami oraz prostotą kolęda, na przestrzeni wieków pomagała niekiedy i z humorem wyrażać subtelne i szlachetne uczucia. I choć od pierwszej, przekazanej następnym pokoleniom w rękopisie z 1424 roku kolędy, która zaczynała się od słów „Zdrów bądź Królu Anielski”, poprzez archaiczne w swej wymowie „Hej Maluśki, Maluśki kiejby rękowicka” i „Przybieżeli do Betlejem” z 1631 roku, po współczesność, utwory te przeszły sporą ewolucję, to warto wiedzieć, że zawsze ukazywały skupienie duchowe, słowiańską zadumę oraz tęsknotę i czułość, którą tak trudno było odkryć zarówno temperamentnemu sarmacie jak i prostemu chłopu.
Autorem popularnej kolędy pt. „W żłobie leży” jest Piotr Skarga (1536-1612). Utwór ten został napisany do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Podobnie, wiele innych kolęd pisanych było do melodii popularnych tańców. I tak kolęda „Bóg się rodzi” powstała na melodię poloneza, „Hej bracia, czy wy śpicie” na melodię krakowiaka, a „Bóg się rodzi” Franciszka Karpińskiego (1741-1825) do zapisu muzycznego mazura. Co ciekawe, w zależności od okoliczności politycznych zmieniano słowa istniejących kolęd, o czym świadczy zapis znanych utworów śpiewanych choćby po powstaniu styczniowym:
Lulajże Jezuniu, moja perełko
Niechże Ci lud polski śpiewa pieśń wielką
Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
A naród nasz polski w nędzy otulaj.
Zawitaj nam Zbawco dziś narodzony
I popraw nam biednym, los utrudzony…
Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
Od nędzy, ciemnoty lud nasz otulaj!
Zbudź ze snu lud polski, skarć naszych wrogów
Daj byśmy się zbyli wszech złych nałogów,
Zapal w nas poczucie lepszej przyszłości,
Daj byśmy Cię mogli chwalić w szczerości.
Daj Panie poczucie celów jaśniejszych
W oświacie bez granic a w grzechach mniejszych
Użycz nam dni szczęścia, Ojczyźnie chwały
Daj dzieciom by lepszych chwil doczekały
Niech, Panie niesnaski wśród nas zaginą
A dobre w nas chęci niech się rozwiną…
(Kajetan Sawczuk 1892-1917)
Bóg się rodzi, moc truchleje
Hymn żalu wznoszą narody
Piosenkę zemsty lud już pieje
Piosenkę zemsty i swobody,
Ach to Maria w bólach rodzi,
Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
We krwi ludu tyran brodzi
Opiekuńcze widzisz duchy?
Już piękniejsze słońce wschodzi
Wnet opadną z nóg łańcuchy…
Ach to Maria w bólach rodzi,
Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
(Gustaw Ehrenberg 1814-1895)
Tak w Boże Narodzenie śpiewali nie tylko w kościołach nasi pradziadowie. Mieli oni swoje problemy, tak jak nasze pokolenie, ma dziś swoje. Jakie słowa osadzi w znanej melodii nasze pokolenie? Przekaz przytoczonych kolęd przypomina nam dziś o trudnej historii naszego państwa i przodków. Ale nie tylko. Przypomina też i o tym, że Boże Narodzenie jest również czasem refleksji, ubierania w słowa dokonań kończącego się roku i snucia planów na kolejne miesiące i lata.
mk