Kiwanis dzieciom
Jak co roku w Mikołajki, delegacja Klubu Kiwanis Elbląg odwiedziła oddział dziecięcy Szpitala Miejskiego. Tradycją jest, że mali pacjenci otrzymują w prezencie małe, szmaciane laleczki. Przytulanki są wykonane własnoręcznie przez panie z Kiwanisa i są znakiem rozpoznawczym stowarzyszenia.
Nieefektowne z pozoru zabawki mają działanie terapeutyczne. Dzieci mogą pomalować je mazakami w dowolny sposób. Mogą pokazać na nich miejsce, które boli.
- Te laleczki można potarmosić w chwili złości czy smutku albo przytulić, kiedy mamy nie ma w pobliżu - mówi doktor Joanna Majewska, ordynator oddziału. - A jak jest mama, to dziecko ma aż dwa szczęścia przy sobie.
Trudno jest w chorym dziecku wzbudzić uśmiech. Szpital, nawet najbardziej przyjazny, jest miejscem kojarzonym z cierpieniem i izolacją od domu. Nieoceniona jest tu obecność mamy czy innych członków rodziny. I to nie tylko w dzień , ale też w nocy. Niestety, czuwająca przy chorym dziecku mama nie ma w szpitalu komfortowych warunków.
- Dlatego kupiliśmy wygodne składane łóżko - mówi Tomasz Kowalewski, prezydent elbląskiego Klubu Kiwanis. - Będzie ono do dyspozycji oddziału.
Klub Kiwanis w Elblągu liczy 19 osób. - To klub rodzinny, są tu mężowie i żony, ludzie różnych zawodów i o różnym wykształceniu. O przynależności do nas decyduje chęć pomocy dzieciom , bo to jest główny cel naszej działalności - dodaje Tomasz Kowalewski.
Wszystkie prezenty robione dzieciom kupowane są z pieniędzy zbieranych przez klubowiczów. Dzięki temu udzielana jest pomoc podopiecznym Domu Dziecka, pacjentom Szpitala Miejskiego czy uczniom elbląskich szkół.
Klub Kiwanis jest organizacją pożytku publicznego. Osoby, które chciałyby wesprzeć jego działalność, mogą przekazać na konto Kiwanisa 1 procent należnego w tym roku podatku.
- Te laleczki można potarmosić w chwili złości czy smutku albo przytulić, kiedy mamy nie ma w pobliżu - mówi doktor Joanna Majewska, ordynator oddziału. - A jak jest mama, to dziecko ma aż dwa szczęścia przy sobie.
Trudno jest w chorym dziecku wzbudzić uśmiech. Szpital, nawet najbardziej przyjazny, jest miejscem kojarzonym z cierpieniem i izolacją od domu. Nieoceniona jest tu obecność mamy czy innych członków rodziny. I to nie tylko w dzień , ale też w nocy. Niestety, czuwająca przy chorym dziecku mama nie ma w szpitalu komfortowych warunków.
- Dlatego kupiliśmy wygodne składane łóżko - mówi Tomasz Kowalewski, prezydent elbląskiego Klubu Kiwanis. - Będzie ono do dyspozycji oddziału.
Klub Kiwanis w Elblągu liczy 19 osób. - To klub rodzinny, są tu mężowie i żony, ludzie różnych zawodów i o różnym wykształceniu. O przynależności do nas decyduje chęć pomocy dzieciom , bo to jest główny cel naszej działalności - dodaje Tomasz Kowalewski.
Wszystkie prezenty robione dzieciom kupowane są z pieniędzy zbieranych przez klubowiczów. Dzięki temu udzielana jest pomoc podopiecznym Domu Dziecka, pacjentom Szpitala Miejskiego czy uczniom elbląskich szkół.
Klub Kiwanis jest organizacją pożytku publicznego. Osoby, które chciałyby wesprzeć jego działalność, mogą przekazać na konto Kiwanisa 1 procent należnego w tym roku podatku.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska