UWAGA!

----

Najfajniejsza była zabawa na miecze

 Elbląg, Najfajniejsza była zabawa na miecze
fot. AD

Muzeum jest miejscem niezwykłym. Każdy, niezależnie od wieku, może znaleźć w nim coś dla siebie. Jest to atrakcyjne miejsce także dla dzieci. W okresie ferii Muzeum Archeologiczno – Historyczne w Elblągu przygotowało wiele atrakcji dla najmłodszych. Ucząc przez zabawę przenosi ich w świat tradycji ludowych, a niektórym dzieciom umożliwia walkę na „prawdziwe” miecze.

Przygotowane na czas ferii zajęcia w elbląskim muzeum przewidziane były dla dzieci w wieku 6-12 lat. Ich tematyka była różnorodna i ciekawa. To zajęcia plastyczne, nastawione głównie na etnografię. Dzieci lepiły z gliny, tworzyły własne gry planszowe, malowały skrzynię i robiły wycinanki.
       W ubiegłym tygodniu odwiedziliśmy muzeum, by przyjrzeć się poczynaniom najmłodszych elblążan. Wtedy to dzieci miały zajęcia z gliną i oglądały w muzealnych magazynach stare przedmioty (kafle, dzbanki, kubki, talerze, buty) pochodzące z wykopalisk na Starym Mieście.
       Dziś (4 lutego) odbyły się zajęcia z wycinanek ludowych. Prowadząca zajęcia Agata Kosacz opowiedziała, jak powstają wycinanki, czym różnią się w różnych stronach naszego kraju, do czego kiedyś używało się wycinanek i jak wyglądały:
       - Dziś zajmujemy się wycinanką ludową. Pokazałam dzieciom, jak wygląda tradycyjna wycinanka. Oglądaliśmy zdjęcia. Można wyróżnić wycinanki okrągłe czyli gwiazdy, kwadraty, leluje czyli takie podłużne i bardzo kolorowe wyklejanki tzw. kodry łowickie. Teraz dzieci wycinają lale, które są ze sobą połączone. Wycinaki były kiedyś wykorzystywane do ozdabiania mieszkań. Dziś są wykorzystywane jako różne ozdoby smyczy, kubków, kolczyków, podkładek pod mysz, aż po namiot polskiej reprezentacji na Expo 2010.
       Podobnie jak w zeszłym tygodniu i dziś wrażeń było bez liku:
       - We wtorek malowaliśmy i robiliśmy takie skrzynie z papieru. W środę robiliśmy zabawki z masy solnej, wczoraj robiliśmy własną grę planszową. Dziś robimy ozdoby z papieru. – mówi dziewięcioletnia Małgosia.
       - Najbardziej podobało mi się, jak robiliśmy skrzynię, teraz robię lalkę z papieru – mówi mała Karolina.
       - Najbardziej podoba mi się to, że możemy nauczyć się tutaj czegoś nowego. Najbardziej podobały mi się wczorajsze zabawy, kiedy bawiliśmy się w żołnierzy. Bawiliśmy się prawdziwymi mieczami. Dziś wycinamy lale, a ja zrobiłem nawet maskę z papieru – mówi dziewięcioletni Olek. Wtóruje mu dziesięcioletni Dawid.
       Dzieciaki były bardzo zachwycone tą muzealną przygodą i pełni wrażeń mogą teraz wrócić do swoich codziennych obowiązków szkolnych.
      
dk

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Jakie to piękne i niewinne, zabawa mieczami. Bez otwartych ran, widoku wnętrzności przeciekających przez palce, przyjaciela uciekającego z powłoki cielesnej na swoich rękach. Wojna potrafi być fajna dla dzieci.
  • ciągle te same informacje od kilku miesięcy, co za nuda!
Reklama