O opiekunach na Kongresie Kobiet

Elbląskim akcentem IV Kongresu Kobiet był panel pt. „Osoby zależne i ich opiekunowie w życiu codziennym”. Jedną z inicjatorek poddania tego problemu pod dyskusję była pełnomocniczka elbląskich kobiet Jadwiga Król.
Jako babcia i opiekunka niepełnosprawnego Dustina, Jadwiga Król wie, czym jest codzienna opieka nad chorym. Świadczenie pielęgnacyjne przysługujące osobie zależnej wynosi obecnie 153 zł. Jego wysokość nie zmienia się od lat. Renta przysługująca chorej osobie, a przydzielana opiekunowi, wynosi niespełna 600 zł. Przy tym jedno absurdalne zastrzeżenie: opiekun otrzymawszy pieniądze, nie może pracować, ani sobie dorabiać. Faktem jest, że osobami zależnymi: niepełnosprawnymi dziećmi czy schorowanymi rodzicami czy współmałżonkami opiekują się w większości kobiety. A przecież to ciężka fizyczna praca.
Panel poświęcony opiekunom i ich ciężkiej niedocenianej pracy przyniósł efekty i choć to dopiero początek i droga do rozwiązania problemu jeszcze długa, pojawiło się światełko w tunelu.
Kobiety zajmujące się osobami zależnymi nie mają prawa do emerytury, a często muszą przecież zrezygnować z życia zawodowego, żeby zająć się chorym członkiem rodziny. Podczas panelu mogliśmy wysłuchać zwierzeń dziesiątek kobiet, które ze łzami w oczach opowiadały o swojej ciężkiej, często 24-godzinnej opiece nad osobami zależnymi.
Małgorzata Zabiegłło, psycholog Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Elblągu, matka 24-letniej dziewczyny, chorej na schizofrenię, wysunęła postulat o przyznaniu przez państwo osobom zależnym mieszkań socjalnych. Teresa Sławińska, mieszkanka warmińskiej wsi, obecnie opiekunka chorego męża, domagała się ośrodków dziennych dla osób zależnych. Jadwiga Król mówiła o finansowaniu kolonii dla leżących osób zależnych oraz o zorganizowaniu szkoleń dla osób, które miałyby się nimi fachowo zajmować podczas kolonii.
Na koniec głos zabrała pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, Agnieszka Kozłowska- Rajewicz: - Bardzo mało mówi się o dyskryminacji opiekunów. Nie mają oni ani urlopów, ani płac, ani też odprowadzanych składek. Nie mogą także dorabiać. Pierwszym postulatem, który proponuję jako pełnomocnik ds. równego traktowania to oderwanie otrzymywania świadczenia, które przysługuje opiekunom, od faktu wykonywania pracy – dodała. – Proponuję także przyznanie świadczenia nie opiekunowi lecz osobie zależnej. Domagam się przyznania większego świadczenia w przypadku opieki nad dwiema osobami zależnymi, przyznania bonu opiekuńczego, który przysługiwałby osobom zależnym w zależności od stopnia niepełnosprawności. Naszym ostatecznym celem jest doprowadzenie do uzawodowienia opieki nad osobami zależnymi – zakończyła.
Od dłuższego czasu trwają rozmowy z ministrem pracy nad przeforsowaniem wyżej wymienionych postulatów i jest duże prawdopodobieństwo, że zostaną one zrealizowane. Może to w kilkuletniej perspektywie doprowadzić do rozwiązań i realizacji wysuniętych postulatów. Można także powiedzieć, że w dużej mierze to właśnie Jadwidze Król i jej determinacji zawdzięczamy tak duży progres w kwestii pomocy opiekunom. I jeśli kiedyś sprawa zostanie rozważana w Sejmie, będzie to w części jej zasługa.
Panel poświęcony opiekunom i ich ciężkiej niedocenianej pracy przyniósł efekty i choć to dopiero początek i droga do rozwiązania problemu jeszcze długa, pojawiło się światełko w tunelu.
Kobiety zajmujące się osobami zależnymi nie mają prawa do emerytury, a często muszą przecież zrezygnować z życia zawodowego, żeby zająć się chorym członkiem rodziny. Podczas panelu mogliśmy wysłuchać zwierzeń dziesiątek kobiet, które ze łzami w oczach opowiadały o swojej ciężkiej, często 24-godzinnej opiece nad osobami zależnymi.
Małgorzata Zabiegłło, psycholog Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Elblągu, matka 24-letniej dziewczyny, chorej na schizofrenię, wysunęła postulat o przyznaniu przez państwo osobom zależnym mieszkań socjalnych. Teresa Sławińska, mieszkanka warmińskiej wsi, obecnie opiekunka chorego męża, domagała się ośrodków dziennych dla osób zależnych. Jadwiga Król mówiła o finansowaniu kolonii dla leżących osób zależnych oraz o zorganizowaniu szkoleń dla osób, które miałyby się nimi fachowo zajmować podczas kolonii.
Na koniec głos zabrała pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, Agnieszka Kozłowska- Rajewicz: - Bardzo mało mówi się o dyskryminacji opiekunów. Nie mają oni ani urlopów, ani płac, ani też odprowadzanych składek. Nie mogą także dorabiać. Pierwszym postulatem, który proponuję jako pełnomocnik ds. równego traktowania to oderwanie otrzymywania świadczenia, które przysługuje opiekunom, od faktu wykonywania pracy – dodała. – Proponuję także przyznanie świadczenia nie opiekunowi lecz osobie zależnej. Domagam się przyznania większego świadczenia w przypadku opieki nad dwiema osobami zależnymi, przyznania bonu opiekuńczego, który przysługiwałby osobom zależnym w zależności od stopnia niepełnosprawności. Naszym ostatecznym celem jest doprowadzenie do uzawodowienia opieki nad osobami zależnymi – zakończyła.
Od dłuższego czasu trwają rozmowy z ministrem pracy nad przeforsowaniem wyżej wymienionych postulatów i jest duże prawdopodobieństwo, że zostaną one zrealizowane. Może to w kilkuletniej perspektywie doprowadzić do rozwiązań i realizacji wysuniętych postulatów. Można także powiedzieć, że w dużej mierze to właśnie Jadwidze Król i jej determinacji zawdzięczamy tak duży progres w kwestii pomocy opiekunom. I jeśli kiedyś sprawa zostanie rozważana w Sejmie, będzie to w części jej zasługa.
dk