Widziałem sporo domów podcieniowych w okolicy i one wszystkie mają jedną cechę - są paskudne. Wyglądają, jakby się miały zaraz rozsypać. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że remont takiego domu jest praktycznie niemożliwy, bo to "zabytek" i pewnie wymaga sporej ilości pozwoleń i błagania na kolanach "konserwatora" zabytków. Sprzedać też się takiego domu nie da, bo kto kupi ruinę, której nie wolno remontować? Współczuję właścicielom tych domów. Jedyny budynek tego typu w ładnym stanie znajduje się w Żelichowie pod Nowym Dworem Gdańskim - ten, w którym urządzono restaurację.