UWAGA!

----

Odkrywali tajemnice Galerii El

 Elbląg, Uczestników "Soboty z przewodnikiem" po Galerii El oprowadzał Leszek Marcinkowski
Uczestników "Soboty z przewodnikiem" po Galerii El oprowadzał Leszek Marcinkowski (fot. Anna Dembińska)

Ceglany zabytek otoczony formami przestrzennymi. Gotyckie wnętrze pełne awangardowych dzieł sztuki. Oto cała Galeria El. Podczas jedenastej soboty z przewodnikiem elblążanie mogli poznać jej niezwykłą historię. Zobacz zdjęcia.

Po historii i zaułkach Galerii El oprowadzał elblążan przewodnik PTTK Leszek Marcinkowski. Zwiedzanie dawnego kościoła dominikańskiego rozpoczęło się na dziedzińcu, który do 1813 roku pełnił rolę cmentarza. Dziś w tym samym miejscu można podziwiać wielkie formy przestrzenne. Obok najstarszych, powstałych podczas pierwszego Biennale w 1965 roku, stoją całkiem nowe konstrukcje z XXI wieku. Uczestnicy wycieczki na chwilę zatrzymali się przy metalowej rzeźbie ustawionej w pobliżu wschodniego muru Galerii.
       – Ta forma przestrzenna została wykonana przez Gerarda Kwiatkowskiego podczas pleneru plastycznego „What Know” zorganizowanego w 1986 roku - poinformował Leszek Marcinkowski. - Jest to kopia dzieła Katarzyny Kobro wykonana w skali 5:1. Oryginał, stworzony przez artystkę, obecnie znajduje się w Łódzkim Muzeum Sztuki.
      
       Anglicy tu byli
       Ciekawość zwiedzających przykuła także inna instalacja zdobiąca galeryjny dziedziniec. - Rzeźba autorstwa Jerzego Krechowicza z 1965 roku jest jedną z najbardziej znanych form przestrzennych. Elblążanie popularnie nazywają ją „maszyną tortur” - oznajmił przewodnik. Istotnie, drewniano - żelazna konstrukcja nabita ostrymi ćwiekami, przywodzi na myśl średniowieczne madejowe łoże.
       Wycieczka ruszyła w stronę północnego muru, gdzie znajdują się nagrobne epitafia, upamiętniające zasłużonych, a przede wszystkim bogatych mieszkańców dawnego Elbląga. Ciekawostką jest, że na niektórych kamiennych tablicach można dostrzec angielskie nazwiska.
       - Od połowy XVI wieku do Elbląga przybywali kupcy z Angielskiej Kompanii Wschodniej. - wyjaśnił Leszek Marcinkowski. – Po 1628 roku, kiedy Kampanię przeniesiono do Gdańska, wielu jej przedstawicieli zostało w naszym mieście. Niektórzy z nich piastowali wysokie urzędy, a nawet w połowie XVII wieku Elbląg miał angielskiego burmistrza.
       Na epitafiach można odczytać nie tylko imiona wpływowych mieszczan. Wiele z nich zawiera ciekawe przesłania „zza grobu”. Przykładem niech będzie napis z pośmiertnej tablicy dawnego elbląskiego kaznodziei: „Ty, który będziesz to czytał, możesz ten kamień ucałować, ponieważ złote usta leżą u twych stóp”.
      
       Dlaczego nie było wież?
       Wewnątrz Galerii El Leszek Marcinkowski pokrótce przybliżył historię powstania budowli, która powstała jako kościół Najświętszej Marii Panny. - Miejsce to zostało nadane dominikanom już w 1238 roku, czyli w rok po przybyciu Krzyżaków do naszego miasta - opowiadał przewodnik. – Polscy zakonnicy podjęli się budowy ceglanego kościoła i klasztoru dopiero w 1246 roku, po otrzymaniu zgody od Krajowego Mistrza Krzyżackiego Henryka von Hohenlohe.
       Kościół Najświętszej Marii Panny wzniesiono według zasad dominikańskich. Niewielka świątynia celowo została pozbawiona wieży, na znak ubóstwa i skromnego życia mnichów. We wnętrzach zachowało się niewiele elementów pierwotnego wystroju. O sakralnym przeznaczeniu budowli świadczyć mogą gotyckie ramy okienne, sufit zdobiony sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, a także liczne epitafia i płyty nagrobne.

  Elbląg, Odkrywali tajemnice Galerii El
(fot. Anna Dembińska)


       - Można powiedzieć, że stoimy na grobach – stwierdził przewodnik, spoglądając na posadzkę. – Całe prezbiterium, nawa północna i południowa jak i krużganek, usiane były grobami. Wszystkie rody mieszczan i patrycjuszy dążyły do tego, żeby ich rodziny, były chowane w kościele. Pochówek w świątyni, a potem umieszczenie tablicy nagrobnej w podłodze, był wielką nobilitacją. Krążyła też pewna legenda, że dopóki napisy z płyt nie zostaną starte, dopóty winy zmarłego nie będą odpuszczone.
       Ostatnim punktem wycieczki stał się krużganek, w którym na uczestników spotkania czekała niespodzianka – czyli prezentacja multimedialna zdjęć przedstawiających Galerię El w przeszłości.
      

Aleksandra Szocik

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Było super ciekawie i treściwie. .. .Super inicjatywa PTTK -u dla mieszkańców miasta i to charytatywna ale czy to ktoś docenia. .Mieszkańcy tak. .. a to chyba najważniejsze. Przewodnik pasjonat - wprost z rękawa sypał ciekawe wiadomości. .Gratulacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    0
    Magnat95(2014-08-17)
Reklama