Osiedlowa majówka z Pasożytem

Wiosenne grillowanie, zajęcia plastyczne, turniej "Nerwuska", warsztaty capoeiry to tylko niektóre atrakcje, w których wzięli udział mieszkańcy ulicy Władysława IV podczas majowego pikniku przy Domu Pasożyta. Pogoda dopisała, nastroje również, wczorajsza (3 maja) majówka rozpoczęła sezon imprez w sercu blokowiska.
Pochodzący z Torunia Arek Pasożyt jest typowym artystą wędrownym, który nie zagrzewa nigdzie za długo miejsca. Dlatego też w najbliższym czasie w Elblągu będzie bywać coraz rzadziej: - Chcieliśmy rozpocząć nowy sezon przy domu i zainicjować stworzenie przy nim ogrodu - mówi. - Teraz będę coraz rzadziej w Elblągu, ponieważ realizuję inne projekty poza Elblągiem, ale bardzo bym chciał, by ten dom nadal żył. Wkrótce większą rolę w jego prowadzeniu będą odgrywać osoby, które do tej pory angażowały się w nasze akcje. Chciałbym także, by większą odpowiedzialność wzięły na siebie dzieciaki z osiedla, bo bez nich istnienie tego domu nie ma sensu.
Podczas wczorajszego pikniku, który będzie miał swoją kontynuację dziś, przednią zabawę miały przede wszystkim dzieciaki, które rysowały, grały w karty, zaznajamiały się z tajnikami capoeiry i grillowały. Starsi, korzystając ze sprzyjającej aury, wypoczywali na zielonej trawce, obserwując swoje pociechy w akcji. Pomysł organizowania dzieciom czasu w dni wolne od nauki wszystkim bardzo się spodobał: - Wyczytałyśmy o tej majówce z gazety - mówią dwie mieszkanki osiedla. - To fantastyczny pomysł. Dużo dzieci w święta nigdzie nie wyjeżdża i jest to fajna forma spędzania wolnego dnia. Miejsce również jest fajnie, jest tu zielono, spokojnie.
Na piknik przyszła także pani Justyna z trójką swoich pociech: - Modliłam się całą noc, żeby dziś nie padało - mówi. - Dobrze, że wyszło słońce, dzieci mają frajdę, a tak byśmy siedzieli w domu i się nudzili.
Celem majówki jest nie tylko zwyczajne biesiadowanie lecz przede wszystkim integracja osiedlowej społeczności i wyjście ze sztuką do ludzi, która nie musi zamykać się w czterech ścianach galerii i być zaadresowana tylko do wybranych: - Chodzi nam o integrację osiedlowej społeczności - mówi organizator imprezy, prezes fundacji "Dlaczego Pomagam" Anetta Szczepińska. - Mamy wśród nas także osadzonych z aresztu śledczego, którzy spędzają tu czas ze swoimi rodzinami. Dzieciaki biorą udział w zajęciach plastycznych prowadzonych przez pedagoga ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Elblągu, warsztatach capoeiry, grają w "Nerwuska". Część rodzin wybrała się na mecz na nasz stadion, bowiem otrzymaliśmy bilety od Olimpii Elbląg.
Dziś (4 maja) majowego piknikowania ciąg dalszy: wystawa zdjęć pt."Kto się nie leni, temu się zieleni", wykonanych w ostatnim tygodniu przez dzieci pod okiem Arka Pasożyta. Zaplanowane są też warsztaty z Andrzejem Jankowskim - architektem krajobrazu, który wkrótce zajmie się projektowaniem ogrodu warzywno-zielnego w formach przestrzennych przy Domu Pasożyta. A na osiedlowym boisku odbędzie się mecz pod okiem zawodników Olimpii Elbląg.