UWAGA!

----

Teraz ja - Papierek lakmusowy

Zrobiłem mały eksperyment. Trochę Rady Miasta wlałem do szklaneczki i włożyłem tam papierek lakmusowy, żeby sprawdzić, co dominuje w Radzie. Papierek miał sprawdzić orientacje polityczną i kompetencje członków Rady Miasta.

Przypomnę, że w roztworach zaprawionych socjalizmem papierek przyjmuje barwę czerwoną. W roztworach liberalnych - niebieską. W roztworach konserwatywnych zaprawionych prawem i sprawiedliwością papierek się spala i czarny popiół zostaje. Nie lubi tego i jak słabo się go trzyma, to ucieka do Torunia. Cóż wyszło? W temacie preferencji politycznych wyszło coś nie do określenia. Ale nie szkodzi. Uważam, że upolitycznianie Rady Miasta to największa pomyłka w postrzeganiu lokalnej samorządności.
     W temacie kompetencji członków Rady Miasta papierek powiedział tylko: „Prowokator, wybory były dwa lata temu”. Wkurzył mnie i sam postanowiłem rozgryźć temat. W Goglach napisałem, co trzeba, i wyskoczyło: „Rada Miasta jest organem stanowiącym i kontrolnym gminy”. I czytam dalej o kompetencjach Rady Miasta. Przytoczę tyko niektóre:
     - uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego,
     - uchwalanie programów gospodarczych,
     - podejmowanie uchwał w sprawach podatków. I wiele innych niezmiernie ważnych spraw.
     Ogarnęła mnie refleksja. Kawał wiedzy trzeba posiadać, żeby kandydować. Ileż doświadczenia, ilu prawników, ekonomistów, projektantów, specjalistów od prawa budowlanego, podatkowego powinno wchodzić w skład Rady Miasta, aby zagwarantować jej należyte działanie? Przecież organ stanowiący i kontrolny to ni mniej, ni więcej tylko organ, który praktycznie powinien przewyższać wiedzą i kwalifikacjami wszystkich w mieście. No bo jak inaczej można skutecznie stanowić i kontrolować?
     Ta myśl spowodowała drugi ruch. Sprawdzę kwalifikacje radnych, jacy nas reprezentują. Czy mają odpowiednie papiery, oczywiście oprócz mandatu demokratycznych wyborów. Kliknąłem UM Elbląg. Spis jest, ale wykształcenie, kwalifikacje zawodowe - brak. I tak się zastanawiam, czy nasza Rada Miasta ma odpowiednią wiedzę do dobrego wywiązywania się z powierzonych przez Elblążan obowiązków. Jedyne, co znalazłem, to informacja o nowej radnej. Jest z zawodu weterynarzem.
     Dlaczego to napisałem? Wybory już były i nie jest moją intencją jakaś złośliwość czy negatywna ocena Rady Miasta. Brak mi wiedzy do oceny kwalifikacji jej członków czy też wiedzy niezbędnej do oceny skuteczności jej działania.
     I to jest to, o co mi chodzi. Co chcę przekazać. WIEDZA! Wiedza to kluczowy temat w każdych czasach. Cóż to jest ta wiedza. Zdefiniuję wiedzę tak: jest to ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania. Wiedza jest tym, co wytwarza nauka i tym, co zdobywamy poprzez doświadczenie. Dlatego mówi się o wiedzy teoretycznej i praktycznej. Połączenie obu składników wiedzy umożliwia właściwe decyzje, zachowania, właściwe wybory. Brak wiedzy w Elblągu? Owszem, zaskutkował wieloma sprawami a ostatnia bardzo przykra, w mojej ocenie spowodowana w znacznym stopniu przez brak wiedzy, wzbudziła liczne komentarze i kontrowersje. Ale skupię się na wiedzy „wyborczej”. Samorządowej.
     Wybory kandydatów na Prezydenta - brak wiedzy o kandydatach, bo cóż wiemy? Parę sloganów? Wybory kandydatów do Rady Miasta - brak wiedzy o kandydatach, bo na czym opieramy wiedzę? Na ulotkach ze skrzynki pocztowej?
     Dlaczego tak jest? Przecież w gruncie rzeczy jesteśmy normalni, a w zasadzie wybieramy kota w worku. Odpowiedź jest prosta. Nie wybieramy w oparciu o wiedzę. Nie mamy należytej wiedzy o kandydatach, nie mamy też wiedzy pozwalającej na określenie wymagań, jakich oczekujemy od kandydatów. Mało wiemy o istocie funkcjonowania samorządów i kompetencjach poszczególnych organów samorządowych i co za tym idzie, nie jesteśmy w stanie określić, czy dany kandydat spełnia odpowiednie kryteria. Ranga samorządów jest niedoceniana. A wybory samorządowe tak naprawdę są ważniejsze od parlamentarnych. Nawet ułomny przez jakiś czas Parlament mocno nie zaszkodzi mądremu samorządowi.
     Kampanie wyborcze do Rady Miasta czy na Prezydenta Miasta to kpiny z wyborców, a wyborcy z różnych przyczyn wybory te mają w głębokim poważaniu. Wśród tych, co głosują, emocje decydują o wyborze. Ciągle celowo sączona nienawiść to powoduje. To ciągłe dociekania „prawdy historycznej” w kontekście politycznego jątrzenia. Ubecy i donosiciele. Tu komuchy. Tam klechy. PO nienawidzi PiS. PiS nienawidzi wszystkich, a Samoobrona z LPR wpadła do szamba. Ten jest antysemitą, tamten gejem. To jest kluczem dokonywanych wyborów.
     Tragiczne media żyjące tymi wydarzeniami 24 godziny na dobę podkręcają jeszcze emocje, zamiast choć przez chwilę zajmować się czymś naprawdę ważnym. Ile czasu antenowego różnych nadawców zajmuje edukacja obywatelska, że tak ją nazwę. Ile? 0,1%? Ile czasu poświęca się na krzewienie oświaty wyborczej. Na przekazywanie wiedzy. Przenosimy ten medialno-parlamentarny bełkot, to wszystko, co nam serwują, na płaszczyznę lokalnych wyborów samorządowych. I to jest największym błędem.
     Prezydent i Rada Miasta to nie Parlament. To muszą być najlepsi elblążanie z najlepszych. Tu nie mogą decydować emocje, tylko WIEDZA. Wiedza o kandydatach i kompetencjach organów samorządowych.
     Jest jeszcze Ordynacja. I jak by się tak złożyło, że w jednym wieżowcu mieszkałoby dwudziestu laureatów nagrody Nobla z ekonomi i innych ważnych dziedzin, to i tak nie mogliby wszyscy być w Radzie Miasta. Ordynacja. Ordynacji nikt nigdy nie zmieni, bo zapewnia i gwarantuje to, co od lat się odbywa i ma nadal trwać. Partie polityczne lubią emocje. Wiedza wyborców to ich wróg. One sobie śpiewają: „A ja ja jaj, wybory to same jaja. Bo jeden to lubi, gdy śmierdzą skarpety a drugi się łajnem upaja.” Celowo to szambo prowokują i utrzymują. Każda partia ma swojego harcownika. Dlaczego? Bo społeczeństwo nie może dokonywać wyborów na podstawie wiedzy, tylko na podstawie emocji. Władysław Gomółka 14 lat był niezastąpiony, Edward Gierek 10 lat był niezastąpiony. Nowo-starzy niezastąpieni już ich pobili. To już gdzieś 18 lat są niezastąpieni. I długo jeszcze będą najlepsi. Oni chcą, jak Fidel Castro na Kubie, a emocje im to gwarantują. Mogą również przepchnąć w wyborach każdego wiernego, nawet najsłabszego kandydata. Publiczna dyskusja o sposobie ustalania partyjnych kandydatów na listy wyborcze do Samorządów? Prędzej na Marsa dolecimy. Wiedza. Normalne postrzeganie spraw, racjonalne wybory są niebezpieczne dla partii politycznych. Ale poradzimy sobie z tym właśnie dzięki wiedzy. W małej lokalnej społeczności dokonywanie mądrych wyborów pokrzyżuje te zwyczaje partyjne. Słabi nie przejdą. I życzyłbym sobie, aby kandydaci pozapartyjni startowali jak najliczniej.
     
     Przepraszam za ewentualne błędy. Na usprawiedliwienie opowiem coś. Na polskim siedziałem z Gośką. Ach, co to za dziewczyna. Na lekcji strasznie lubiła szukać czegoś w mojej kieszeni i ciągle czegoś szukała. Pamiętam jak polonistka kazała mi „Redutę Ordona” przeczytać. A Gośka niezrażona dyskretnie szuka dalej. Ależ ja pięknie wtedy czytałem. Głos od piano do forte. Pełen coraz większego uniesienia i upojenia tym cudownym wierszem. Przy słowach: „ Warszawa jedna twojej mocy się urąga, Podnosi na cię rękę i koronę ściąga, Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy, Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!” to polonistka miała łzy wzruszenia w oczach. Ja miałem łzy szczęścia, a Gośka maślane oczy. I jak mam znać ortografię! Parę lat z Nią siedziałem. Tak, tak, uwielbiałem wtedy tylko poezję. I Gośkę. Teraz dziewczyny to chyba nie mają takiej fantazji. Ale fantazja i realizacja fantazji to coś wspaniałego. Obronimy Elbląg i będzie naszą redutą normalności, obronimy się przed wpływami parlamentarnych zachowań i niekompetentnymi kandydatami na Prezydenta i do Rady Miasta. Wiedza nam to zagwarantuje. Sprawdzimy ich. Mimo ułomności Ordynacji. Zbudujemy i nie pozwolimy zniszczyć reduty. Tak niewiele potrzeba. Tylko Wiedza.
     
     „Zło na świecie płynie niemal zawsze z niewiedzy” - „Dżuma”, Albert Camus.
     „Zdobądź wiedzę i wygraj lepsze miasto” - „Papierek lakmusowy”, Prowokator.
Prowokator
Liczba publikacji: 8
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.3 3 18

A moim zdaniem...

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Tekst oczywisty, ale ciekawie napisany. ..
  • O Boże! Jaki bełkot. ..
  • Prawda w 100%. Ale kogo to obchodzi???? PS. Zazdroszczę Gośki :)
  • Z błędami czy bez jakiś sens w tym jest. Kolory choć umowne to jednak odzwierciedlają tylko ugrupowania. A wiadomo co szef każe trzeba robić. Szefowie wykreowali się na mędrców i nikt im nie podskoczy. Idąc za tą myślą trzeba zrobić, by konstytucyjne kartki do głosowania były tylko białe, a nazwiska na nich symbolizowały Najlepszych z Najlepszych. Tylko jak ich odnależć?Wojewodów można mianować pod swoje poglądy, proszę jednak nie malujmy całych regionów w tych zimnych kolorach.
  • Tytus wczuj się.
  • Eksperymentalne zmieszałem podane pigmenty-wyszło -KAKAO
  • Idź się leczyć facet. .
  • Czyżby komentowały osoby zainteresowane, wyczuwam jad w niektórych komentarzach. To byłoby tylko potwierdzeniem słuszności założeń. Może to jest rola „ modzierzówek” ? Jaro
  • Wiele racji w tym co napisał autor ino jaka na to rada? Ogłosimy konkurs na stanowiska i synekury? A kto będzie w komisji? Ci sami co zawsze? I myślicie, że oni oddadzą władzę - toć ich wyborcy, dla których są ucieleśnieniem ideałów nie pozwolą na to. Zaklęty krąg niemocy trwa i ma się dobrze. BULBA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2008-11-02)
  • Jacy ONI? Przecież to myśmy na nich głosowali! Pretensje nie do wybranych, a do wyborców raczej trzeba kierować. To wyborca ma użyć rozumu i wybrać najlepszego jego zdaniem. Nie ma co się obrażać. Trzeba chodzić na spotkania, obnażać braki kandydatów. Ale jest tu mała pułapka- samemu coś trzeba wiedzieć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    wybiórca(2008-11-02)
  • Nie MYŚMY - bo ja się do takiego wyboru nie przyznaję. Skoro jednak KOGOŚ wybrano, to jego także obowiązują pewne standardy cywilizowanego świata i nie może być nieruchomym niemową, niezależnie od rezultatu wyboru i jego preferencji. A demokracja, cóż, nie jest to na pewno socjalizm, jak wielu się wydaje tylko ustawiczny dialog i zmiany w drodze do doskonałości, która rzecz oczywista, jest stanem iluzji i nigdy nie będzie miała miejsca. No stremitsa nada.
  • 100 % racji - może jakiś bliższy informator zaserwuje nam Wielki Prowokator w odpowiednim czasie przed wyborami. Na media nie ma co liczyć - może rubryka "Teraz ja" na Portelu i jej podobno oddolna obywatelska racja bytu pomoże w zdobyciu wiedzy o naszych potencjalnych radnych. Nie chcę już wybierać na podstawie emocji !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    krzychu77(2008-11-02)
Reklama