Przeciwlotnicy w ogniu pytań

Co to jest Irak? Czy kiedyś Polska napadła na Niemcy? Czy macie „Rudego 102”? - bardzo chciały wiedzieć dzieci z półkolonii w Szkole Podstawowej nr 9, które dziś (18 sierpnia) odwiedziły 13. Elbląski Pułk Przeciwlotniczy. Mali ciekawscy wchodzili do pojazdów wojskowych, przymierzali hełmofony i …zadawali mnóstwo pytań. Zobacz fotoreportaż z tej wizyty.
Mali goście odwiedzili Salę Tradycji. O zgromadzonych w niej pamiątkach, historii pułku, dowódcach, wyposażeniu, ćwiczeniach i misjach zagranicznych opowiadał sierż. Sławomir Ruszczyński.
- To miejsce upamiętniające historię naszej jednostki, a także poprzednich, które stacjonowały w tych koszarach – mówił. – Tu odbywały się przysięgi wojskowe. Tu również witamy i żegnamy żołnierzy i pracowników cywilnych.
Sierżant Ruszczyński opowiadał o tym, kiedy wybudowano koszary przy ul. Mazurskiej (to historia sięgająca roku 1889.), o stacjonującym w nich 60. Kartuskim Pułku Czołgów Średnich, a także o armatach, wyrzutniach rakietowych, poligonach i misjach stabilizacyjnych, w których biorą udział żołnierze 13 pplot.. Przystanął przed tablicą upamiętniającą poległego w Iraku st. sierż. Tomasza Murkowskiego. A co to jest Irak? – chcieli wiedzieć mali goście. I rozpoczęła się fala pytań…: Jak wyglądał początek II wojny światowej? Czy kiedyś Polska napadła na Niemcy? Gdzie jest najwięcej polskich żołnierzy? Czy macie „Rudego 102”?
- Czy przyjmiecie mnie do wojska? – wypalił nagle jeden z chłopców. Sierżant Ruszczyński odparł, że owszem, jak dorośnie i będzie miał chęć to kto wie..- To ja mam chęć – odparł „mały żołnierz”.
Mali ciekawscy to uczestnicy półkolonii zorganizowanej SP nr 9.
- Turnus już dobiega końca – wyjaśniła nam Tatiana Rogalska, opiekun.- Byliśmy już na przystani harcerskiej „Bryza”, na wycieczce w Kansas City pod Grudziądzem, w Bibliotece Elbląskiej. Dziś odwiedzamy żołnierzy.
Na placu na terenie jednostki goście mogli zobaczyć, dotknąć i nawet wsiąść do wojskowych pojazdów. Śmiałków nie brakowało. Głównie chłopcy (choć i dziewczynki przejawiały zainteresowanie sprzętem militarnym) dumnie prezentowali się w hibnerycie czy w stacji SSWN (Samobieżna Stacja Wykrywania i Naprowadzania).
- Najfajniejsze jest to, że siedzimy w samochodzie – mówili Dominik i Hubert. – Będziemy rozmawiać z Niemcami – zapowiedzieli.
Gdy zaczął padać deszcze żołnierze zabrali swoich gości na salę sportową. Radość była wielka, dzieci wbiegły na parkiet i zdawały się być w swoim żywiole. Tak upłynął im czas w 13. Elbląskim Pułku Przeciwlotniczym.
Agata Janik