Raczej Żeromski, niż Orzeszkowa i Baczyński

Choć kasztany podobno nie zakwitły to matury i tak ruszyły. Na pierwszy ogień – język polski, który dziś (7 maja) rozpoczął miesiąc pod znakiem egzaminu dojrzałości. Zobacz więcej zdjęć.
Do egzaminu dojrzałości w elbląskim Zespole Szkół Technicznych przy ul. Grottgera przystąpiło 66 uczniów, w tym ok. 20 z klasy mundurowej. To pierwszy rocznik "mundurówki" , który opuszcza mury szkoły. Jak wyjaśnia Hanna Mierzejewska, dyrektorka placówki: – Z naszych rozmów z uczniami wynika, że większość z nich deklaruje naukę na uczelniach resortowych.
I dodaje, że wprawdzie rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych potrwa do końca czerwca, niemniej zainteresowanie „mundurówką” jest spore.
– Uczęszczają do nas uczniowie z całego województwa, są również i uczniowie z województwa pomorskiego To klasy, gdzie panuje dyscyplina, noszone są mundury, uczniowie mają zajęcia z funkcjonariuszami czynnej służby, to policjanci oraz strażacy z krwi i kości – opowiada dyrektorka placówki. – Cieszy nas to, że uczniowie tych klas nie narzekają kiedy trzeba brać udział w świętach państwowych. Jeżeli ktoś organizuje jakieś przedsięwzięcie, a my pomagamy od strony porządkowej to pani wicedyrektor, która zajmuje się koordynowaniem tego typu wydarzeń, ma listy, na których zapisanych jest bardzo dużo chętnych. Cieszy nas to, bo przecież nie chodzi o to, żeby ucznia zmusić, a o to, żeby sam chciał uczestniczyć. Jednakże to nie jest tak, że stawiamy tylko na „mundurówkę”, doceniamy wszystkie klasy. Dla nas wszyscy są ważni, i budowlańcy, i architekci, a także uczniowie klasy mundurowej.
Wybierali Żeromskiego
Jak wyglądał dzisiejszy, obowiązkowy dla wszystkich, egzamin z części podstawowej języka polskiego? Maturzyści musieli zmierzyć się z tematem dotyczącym roli autorytetu w społeczeństwie na podstawie "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego oraz z przeszłością ukazaną w „Glorii victis" Elizy Orzeszkowej i „Mazowszu" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Rozwiązujący musieli również m.in. odpowiedzieć na pytania dotyczące tekstu popularnonaukowego „Świat w 44 zerach” autorstwa Tomasza Rożka. Na całość przeznaczono 170 minut.
Jak im poszło? Co wybierali?
– Spodziewałam się, że będzie trudniej, ale całe szczęście trafiło się „Przedwiośnie”, to jedna z moich ulubionych lektur i właśnie ten temat wybrałam. Natomiast tekst na czytanie ze zrozumieniem był trochę nudny, ale właściwie nie był trudny – mówiła Justyna. – Swoje plany uzależniam od wyników matury, ale raczej będzie to kierunek humanistyczny.
– Dzisiejszy egzamin okazał się dość łatwy, wybrałam „Przedwiośnie” – opowiadała Kasia, tegoroczna maturzystka, ale także jedna z uczennic klasy mundurowej. To pierwszy rocznik tej klasy, który przystępuje do egzaminy dojrzałości. – Plany na przyszłość? Prawdopodobnie wybiorę służbę w policji albo w wojsku, w międzyczasie chciałabym zdobyć wyższe wykształcenie. Przez cztery lata uczyłam się w tym kierunku, więc myślę, że przygotowanie mam dobre. Jest kilka dziewczyn z mojej klasy, które chciałby iść do Straży Granicznej.
– Matura wydała mi się prozaiczna. Nie byłem za bardzo zdenerwowany, na pewno była łatwiejsza od próbnej – mówił Jakub, uczeń klasy mundurowej, który również wybrał „Przedwiośnie”. – Zdecydowanie wybiorę mundur, jeszcze nie wiem jakiego koloru. Najpierw jednak chciałbym skończyć studia.
– Czytanie ze zrozumienie było bardzo proste, to był tekst popularnonaukowy, całkiem przyjemny, pytania również były banalne. Natomiast jeśli chodzi o część pisemną wybrałem temat związany z „Przedwiośniem” – opowiadał Arek. – Mam nadzieję, że dostanę się na inżynierię dźwięku, bo zajmuję się tym od kilku lat, jeśli się uda to będzie dobrze.
– Uczniowie są zadowoleni, nastroje pozytywne, miejmy nadzieję, że takie będą również i wyniki – dodała dyrektorka placówki.
I na koniec - matura to bzdura?
Od kilku lat na łamach różnych gazet pojawia się dyskusja na temat słuszności tzw. klucza odpowiedzi. Natomiast w dzisiejszym (7 maja), internetowym wydaniu „Wysokich Obcasów” ukazał się tekst byłego nauczyciela, Jarosława Klejnockiego, który pyta o sens przeprowadzania egzaminu maturalnego. Wśród argumentów, jakie padają pojawia się m.in. taki, który mówi, że, zwłaszcza w części humanistycznej, egzamin maturalny nie sprawdza umiejętności kreatywnego myślenia, czyli tego, czego oczekują od przyszłego studenta uczelnie wyższe.
– To myślenie kreatywne, o szerokim spektrum zostało gdzieś zatracone – zgadza się Hanna Mierzejewska. – Uczniowie są przyzwyczajeni do testów, do takiego „wąskiego myślenia”, a szczególnie nam, szkole, która jest szkołą techniczną zależy na tym, aby uczeń posiadał umiejętność kreatywnego oraz koncepcyjnego myślenia. Poprzez taką formę matury gdzieś to zatracamy.
I dodaje, że wprawdzie rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych potrwa do końca czerwca, niemniej zainteresowanie „mundurówką” jest spore.
– Uczęszczają do nas uczniowie z całego województwa, są również i uczniowie z województwa pomorskiego To klasy, gdzie panuje dyscyplina, noszone są mundury, uczniowie mają zajęcia z funkcjonariuszami czynnej służby, to policjanci oraz strażacy z krwi i kości – opowiada dyrektorka placówki. – Cieszy nas to, że uczniowie tych klas nie narzekają kiedy trzeba brać udział w świętach państwowych. Jeżeli ktoś organizuje jakieś przedsięwzięcie, a my pomagamy od strony porządkowej to pani wicedyrektor, która zajmuje się koordynowaniem tego typu wydarzeń, ma listy, na których zapisanych jest bardzo dużo chętnych. Cieszy nas to, bo przecież nie chodzi o to, żeby ucznia zmusić, a o to, żeby sam chciał uczestniczyć. Jednakże to nie jest tak, że stawiamy tylko na „mundurówkę”, doceniamy wszystkie klasy. Dla nas wszyscy są ważni, i budowlańcy, i architekci, a także uczniowie klasy mundurowej.
Wybierali Żeromskiego
Jak wyglądał dzisiejszy, obowiązkowy dla wszystkich, egzamin z części podstawowej języka polskiego? Maturzyści musieli zmierzyć się z tematem dotyczącym roli autorytetu w społeczeństwie na podstawie "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego oraz z przeszłością ukazaną w „Glorii victis" Elizy Orzeszkowej i „Mazowszu" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Rozwiązujący musieli również m.in. odpowiedzieć na pytania dotyczące tekstu popularnonaukowego „Świat w 44 zerach” autorstwa Tomasza Rożka. Na całość przeznaczono 170 minut.
Jak im poszło? Co wybierali?
– Spodziewałam się, że będzie trudniej, ale całe szczęście trafiło się „Przedwiośnie”, to jedna z moich ulubionych lektur i właśnie ten temat wybrałam. Natomiast tekst na czytanie ze zrozumieniem był trochę nudny, ale właściwie nie był trudny – mówiła Justyna. – Swoje plany uzależniam od wyników matury, ale raczej będzie to kierunek humanistyczny.
– Dzisiejszy egzamin okazał się dość łatwy, wybrałam „Przedwiośnie” – opowiadała Kasia, tegoroczna maturzystka, ale także jedna z uczennic klasy mundurowej. To pierwszy rocznik tej klasy, który przystępuje do egzaminy dojrzałości. – Plany na przyszłość? Prawdopodobnie wybiorę służbę w policji albo w wojsku, w międzyczasie chciałabym zdobyć wyższe wykształcenie. Przez cztery lata uczyłam się w tym kierunku, więc myślę, że przygotowanie mam dobre. Jest kilka dziewczyn z mojej klasy, które chciałby iść do Straży Granicznej.
– Matura wydała mi się prozaiczna. Nie byłem za bardzo zdenerwowany, na pewno była łatwiejsza od próbnej – mówił Jakub, uczeń klasy mundurowej, który również wybrał „Przedwiośnie”. – Zdecydowanie wybiorę mundur, jeszcze nie wiem jakiego koloru. Najpierw jednak chciałbym skończyć studia.
– Czytanie ze zrozumienie było bardzo proste, to był tekst popularnonaukowy, całkiem przyjemny, pytania również były banalne. Natomiast jeśli chodzi o część pisemną wybrałem temat związany z „Przedwiośniem” – opowiadał Arek. – Mam nadzieję, że dostanę się na inżynierię dźwięku, bo zajmuję się tym od kilku lat, jeśli się uda to będzie dobrze.
– Uczniowie są zadowoleni, nastroje pozytywne, miejmy nadzieję, że takie będą również i wyniki – dodała dyrektorka placówki.
I na koniec - matura to bzdura?
Od kilku lat na łamach różnych gazet pojawia się dyskusja na temat słuszności tzw. klucza odpowiedzi. Natomiast w dzisiejszym (7 maja), internetowym wydaniu „Wysokich Obcasów” ukazał się tekst byłego nauczyciela, Jarosława Klejnockiego, który pyta o sens przeprowadzania egzaminu maturalnego. Wśród argumentów, jakie padają pojawia się m.in. taki, który mówi, że, zwłaszcza w części humanistycznej, egzamin maturalny nie sprawdza umiejętności kreatywnego myślenia, czyli tego, czego oczekują od przyszłego studenta uczelnie wyższe.
– To myślenie kreatywne, o szerokim spektrum zostało gdzieś zatracone – zgadza się Hanna Mierzejewska. – Uczniowie są przyzwyczajeni do testów, do takiego „wąskiego myślenia”, a szczególnie nam, szkole, która jest szkołą techniczną zależy na tym, aby uczeń posiadał umiejętność kreatywnego oraz koncepcyjnego myślenia. Poprzez taką formę matury gdzieś to zatracamy.
mw