UWAGA!

----

Wścieklizna i wirus pod lupą sanepidu

 Elbląg, Wścieklizna i wirus pod lupą sanepidu
(fot. AD, archiwum portEl.pl)

W Elblągu rośnie liczba przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu C, więcej też osób zgłasza przypadki pogryzień przez psy, które nie były szczepione przeciw wściekliźnie – to najbardziej niepokojące informacje z raportu o stanie sanitarnym miasta za 2013 rok.

Z raportem, który będzie prezentowany 26 czerwca na najbliższej sesji Rady Miasta, zapoznali się dzisiaj radni z komisji gospodarczej. Z danych sanepidu wynika, że elblążanie nie muszą się obawiać wybuchu epidemii w naszym mieście, ale w kilku przypadkach statystyki dają do myślenia. Szczególnie jeśli chodzi o liczbę przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu C (tzw. HCV), choroby, która w ponad 90 procentach przypadków jest bezobjawowa, rozwija się latami, a do jej wykrycia potrzeba specjalistycznych badań.
       - W latach 2011-2012 w Elblągu wykryto jednostkowe przypadki wirusowego zapalenia wątroby typu C, w ostatnim czasie zmieniły się jednak kryteria międzynarodowej klasyfikacji chorób i teraz w statystykach uznawane są także przypadki, które wcześniej nie były brane pod uwagę. Dlatego w tym roku mamy już stwierdzonych osiem przypadków tej choroby w Elblągu, a w obróbce mamy jeszcze 20 przypadków, z których większość prawdopodobnie da pozytywny wynik. Ten problem będzie narastał, tym bardziej że wirus rozwija się bezobjawowo, nie daje żadnych symptomów do samego końca – mówił podczas posiedzenia komisji Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu.
       Rośnie także liczba przypadków pogryzień przez psy, które nie były szczepione przeciwko wściekliźnie. W 2013 roku sanepid odnotował 55 takich zdarzeń, o ponad 20 więcej niż rok wcześniej, mimo że nie stwierdzono żadnych ognisk wścieklizny na terenie miasta i okolic.
       - To pokazuje, że mimo wielu działań związanych na przykład z chipowaniem psów, akcjami edukacyjnymi, nadal spora grupa elblążan nie czuje się w obowiązku zaszczepić psów czy kotów, którymi się opiekują – dodał Marek Jarosz.
      
RG

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • nie szczepią psów bo nie ma za to kary, dla ludzi aspołecznych zadzialają tylko kary realne nie wirtualne, dopoki sami nie zakosztują pogryzienia i zastrzyku w brzuch też. Słabe państwo jest przyjazne tylko dla nieprzestrzegających prawa, czy o to chodzi.
  • Panie Redaktorze jesli wypowiada sie Pan tak autorytatywnie na temat wirusowego zapalenia wątroby typu C, to chyba wypadało by, mieć jakąs wiedze w temacie. Jestem w tej chwili objęta terapia która daje mi szanse na całkowite wyleczenie. Więc pisanie o WZW typuC jak o chorobie nieuleczalnej jest kompletną nieprawdą i zabija nadzieję w ludziach którzy wlaśnie dowiedzieli sie o chorobiei nie mają wiedzy, to teraz ich Pan załamał totalnie. .. .
  • mądrzenie się nie jest służbą epidemiologiczną dla społeczeństwa. .. ale mamy, ,mądre, ,służby. .. .szczęście od losu iż nie ma epidemii. .. lub gorzej pandemii. .. z takimi ludżmi to nawet. .. ..
  • Nie szczepi, nie sprzataja kup, a psy załatwiaja sie w piaskownicy, to juz tragedia, kiey bedzie z tym porządek. Dzieci teraz chorują, piasek brudny, moze by też sie tym zająć, może spadać piasek w piaskownicy, bo tam najwięcej wszystkiego czym dzieci sie zarażają. Tylko teraz nikt takich badań nie prowadzi.
  • No właśnie, a moze SANEPID zacząłby kontrolować też zabezpieczenie piaskownicy, takie zarażenie się przez dziecko to taka choroba ukryta, ale w skutkach niebezpieczna. Psy się załatwiaja dzieci bawią, a lekarze nieraz nie mogą postawić diagnozy poprawnej, a to dzieci zarażają się w piaskownicach, bo tam pieski robią kupy i sikają.
  • primo do anonima kiedyś nikt nie myślał nawet o badaniu piasku z piaskownic i jakoś żyjesz. .. po drugie nie robi się już zastrzyków w brzuch. Po trzecie nie problem jest z karaniem za brak aktualnego szczepienia (bo takowe kary istnieją i wlepia się je) ale z egzekwowaniem szczepień przed pogryzieniem a nie budzić się z ręką w nocniku jak już pogryzienie nastąpiło. a po czwarte panie Jarosz powinien pan wiedzieć, że wg polskich przepisów nie ma obowiązku szczepienia kotów (co w sumie jest absurdem bo to kot jest bardziej narażony na wirusa np. poprzez upolowanie nietoperza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    AnaHana(2014-06-06)
Reklama