UWAGA!

----

Z „Calineczką” na wesoło!

 Elbląg, Maluchy podczas zabaw w bibliotece
Maluchy podczas zabaw w bibliotece (fot. dk)

Któż nie zna bajek duńskiego bajkopisarza Hansa Christiana Andersena? Któż z nas nie słuchał ich na dobranoc w odległych latach dzieciństwa? 2 kwietnia, w dniu urodzin wybitnego pisarza na całym świecie obchodzony był Międzynarodowy Dzień Książki. Wczoraj (3 kwietnia) w filii nr 5 Biblioteki Elbląskiej przy ul. Rodziny Nalazków najmłodsi elblążanie świętowali ten dzień wsłuchując się w andersenowską „Calineczkę”.

Mimo, że Andersen znany jest przede wszystkim ze swoich bajek, pisał także i dla dorosłych. Wydał kilka tomów wierszy, wiele opowiadań oraz powieści. Był człowiekiem wszechstronnym. Uwielbiał teatr. Próbował swoich sił jako aktor, uczęszczał do szkoły baletowej, a nawet śpiewał wysokim sopranem. Karierę sopranisty udaremniła mu nieszczęsna mutacja. Hans był obieżyświatem, niespokojnym duchem, który nigdzie nie mógł sobie zagrzać miejsca. W jego życie wpisane było poczucie osamotnienia, kompleksy, skomplikowany charakter, nadmierna wrażliwość, egocentryzm. W świat bajek małego Hansa wprowadziła babcia. Wiele motywów z jej opowieści zostało zawartych w późniejszych baśniach. To właśnie bajki dały Andersenowi rozgłos i sławę. Autor początkowo nie traktował tego rodzaju literatury poważnie i nie chciał, by jego baśnie uznano za dzieła wyłącznie dla dzieci. Z czasem zyskały one jednak rzeszę sympatyków głównie wśród najmłodszych i to oni po dziś dzień słuchają ich z zapartym tchem.
       Podobnie było i wczoraj (3 kwietnia) w Bibliotece Elbląskiej, gdzie najmłodsi elblążanie Międzynarodowy Dzień Książki spędzili przy lekturze znanego literata. Spotkania z cyklu „Bajkowa wyspa” cieszą się coraz większym zainteresowaniem maluchów i ich rodziców. Wczoraj biblioteka pękała w szwach i zamieniła się w małe przedszkole. Spotkanie zgromadziło 21 małych elblążan!
       Zanurzone w świat „Calineczki” maluchy krok po kroku śledziły przygody maleńkiej bohaterki: jej wędrówkę po świecie w poszukiwaniu szczęścia i spokojnego miejsca na ziemi. Lektura stała się pretekstem do zabaw i swawoli, których było co niemiara. Były tańce przy akompaniamencie muzyki, a królował wśród nich rap. Były zabawy z chusteczką. Zwieńczeniem spotkania było wykonanie przez dzieci masek myszki i kreta. Wszystko po to, by potem wcielić się w role bohaterów andersenowskiej „Calineczki”. Podczas zajęć wykorzystano elementy bajkoterapii. Było sympatycznie, ciekawie, miło. Czekamy więc na ciąg dalszy.
      
      
dk

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama