Concordia w czołówce, Olimpia nad przepaścią

Sezon u elbląskich czwartoligowców upływa na zupełnie przeciwnych biegunach emocji. Concordia konsekwentnie realizuje plan na awans, punktując w kluczowych meczach i utrzymując wysoką formę, podczas gdy Olimpia II powoli żegna się z najwyższym poziomem rozgrywkowym na Warmii i Mazurach.
Remis w cieniu wiatru
Zapowiadało się starcie godne aspirantów do awansu. Polonia Lidzbark Warmiński chciała zatrzeć wrażenie po potknięciu w Stawigudzie, Concordia Elbląg przyjechała z kolei z zamiarem podtrzymania dobrej passy i umocnienia pozycji w ścisłej czołówce. Spotkanie kandydatów do awansu było jednak zdeterminowane przez warunki atmosferyczne.
Silny wiatr rozdawał karty, utrudniał konstruowanie akcji i spychał grę w rejony walki oraz przypadku. W pierwszej połowie przewaga warunków była aż nadto widoczna. Gospodarze szukali szans w prostych środkach, głównie dośrodkowaniach, ale między słupkami pewnie spisywał się Kacper Więsik.
Po przerwie obraz nie uległ większej zmianie. Tempo nie porwało, sytuacji brakowało, a defensywy obu zespołów zachowywały kontrolę. Najbliżej konkretu było przy stałych fragmentach, jednak i one nie przyniosły rozstrzygnięcia. Nawet emocje na ławce rezerwowych, zwieńczone czerwoną kartką dla trenera Polonii, nie wpłynęły na końcowy rezultat.
Remis pozostawia lekki niedosyt, zwłaszcza w kontekście potknięcia Stomil Olsztyn, które otwierało drogę na fotel lidera. Concordia dopisuje jednak punkt, zachowuje wyjazdową niepokonalność i potwierdza stabilność defensywy. W grze o najwyższy cel pozostaje faworytem, bo do rozegrania ma jeszcze zaległe spotkanie. Kwestia awansu jest wyłącznie zależna od dyspozycji elbląskich zawodników.
Polonia Lidzbark Warmiński - Concordia Elbląg 0:0
Concordia: Więsik - Tomczuk, Adiel, Bukacki, Nazarchuk, Makarski, Danowski, Drewek, Grochocki, Mashtalir, Augusto
zagrali także: Stolarowicz, Lipowski, Filipczyk, Łęcki
Bez litości, cztery ciosy w Gołdapi
Zapowiedzi nie pozostawiały złudzeń. Rominta Gołdap, mimo nierównego sezonu, przystępowała do meczu w roli faworyta, licząc na marsz w górę tabeli. Olimpia II Elbląg przyjechała z kolei z bagażem problemów i nadzieją na każdy, nawet najmniejszy dorobek punktowy.
Pierwsza część nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale po przerwie gospodarze w końcu przełamali impas. Wynik otworzył Paweł Dymiński, a kolejne minuty tylko potwierdziły rosnącą przewagę. Trafienie Krystiana Słowickiego, dublet Dymińskiego i gol Pawła Grudzińskiego zamknęły spotkanie wynikiem 4:0.
Rezultat nie pozostawia pola do interpretacji. W składzie Olimpii pojawili się zawodnicy, którzy zdążyli zadebiutować w pierwszej drużynie: Łaszak, Tobojka, Marucha, Turulski, Michoń, Kossakowski oraz Laszczyk, jednak nie wpłynęło to na obraz gry. Kolejna porażka wpisuje się w trudny, konsekwentnie pogłębiający się obraz sezonu, który coraz wyraźniej prowadzi w stronę pożegnania z IV ligą.
Rominta Gołdap - Olimpia II Elbląg 4:0 (0:0)
1:0 – Dymiński (65. min.), 2:0 – Słowicki (83. min.), 3:0 – Dymiński (85. min.), 4:0 – Grudziński (90. min.)
Olimpia II: Kossakowski - Tobojka, Wilczek, Markowski, Laszczyk, Sapela (69’ Duszak), Łabecki (75’ Osowski), Turulski, Marucha, Michoń (58’ Turowski), Łaszak