UWAGA!

----

Dotkliwa porażka KPR

 Elbląg, Dotkliwa porażka KPR
fot. Anna Dembińska

Szczypiorniści KPR Elbląg o swoim ostatnim meczu zapewne będą chcieli zapomnieć jak najszybciej. Drużyna Damiana Malandy przegrała w Wejherowie z tamtejszymi Tytanami różnicą aż dwunastu bramek (22:34).

Szczypiorniści KPR Elbląg od zwycięstwa rozpoczęli rundę rewanżową. Podopieczni Damiana Malandy pokonali piłkarzy Szczypiorniaka, rewanżując im się za porażkę w Olsztynie. Elblążanie chcieli pójść za ciosem i wygrać kolejny mecz, tym razem z Tytanami. W pierwszej rundzie przegrali na własnym parkiecie 20:28 i liczyli, że uda im się zrehabilitować za tamtą porażkę. Wiedzieli jednak, że łatwo nie będzie, bo Tytani spisują się w bieżącym sezonie dobrze i z dwudziestoma punktami zajmowali piąte miejsce w I-ligowej tabeli. Elblążanie mieli jedenaście oczek i zajmowali dziewiątą pozycję.

Wynik spotkania w Wejherowie otworzył Mikołaj Solecki. Jak się później okazało było to ostatnie prowadzenie elblążan w tym meczu. W 9. minucie, po kolejnym trafieniu Adama Nowakowskiego, było 6:6. Niestety podczas jednej z akcji kostkę skręcił rozgrywający Mateusz Peret i gra elblążan się posypała. Gra w ofensywie była wolna i przewidywalna. Rywale z kolei grali twardo w obronie, przeprowadzali kontrataki i rzucili siedem bramek przy zaledwie jednej elblążan. Do końca pierwszej części meczu podopieczni Damiana Malandy zdołali tylko dwa razy pokonać bramkarza Tytanów, natomiast gospodarze nadal zdobywali bramki seryjnie i odskoczyli na dziesięć goli (19:9).

Po zmianie stron przyjezdni próbowali nawiązać walkę i gra była dużo bardziej wyrównana, jednak przewaga Tytanów wciąż była bardzo wysoka. Niestety w 40. minucie czerwoną kartkę ujrzał Kacper Sparzak i zespół stracił kolejnego zawodnika. Nieco lepszy moment gry szczypiorniści KPR mieli od 48. minut, gdzie udało im się rzucić trzy bramki z rzędu. Kolejne dwa gole zdobył kapitan KPR i tablica wyników wskazywała 28:20. Chwilę później po raz trzeci na dwie minuty na ławkę kar został odesłany Kacper Reseman i ujrzał czerwony kartonik. Tytani wykorzystali nieobecność na boisku dwóch podstawowych defensorów KPR i powiększyli prowadzenie. Mecz zakończył się przegraną elblążan 22:34.

 

Tytani Wejherowo - KPR Elbląg 34:22 (19:9)

KPR: Jaworski, Plak M. - Nowakowski 9, Bartkowski 3, Solecki 3, Sowiński 3, Muracki 2, Sparzak 2, Bartnicki, Heyda, Peret, Plak, Reseman, Sucharski, Masłowski.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi mężczyzn.

 

Kolejny mecz elblążanie zagrają przed własną publicznością 26 lutego z Gwardią Koszalin.

Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama