Pech sztafety z elblążanką na igrzyskach

Polska sztafeta mieszana w składzie: Natalia Maliszewska, Kamila Sellier, Michał Niewiński i Felix Pigeon odpadła z rywalizacji w short tracku po ćwierćfinale. O braku awansu do półfinału przesądziła... decyzja sędziów.
Biało-czerwoni w tej konkurencji stawali na podium zarówno w Pucharze Świata jak i mistrzostwach Europy, więc po cichu kibice liczyli na udany występ w Mediolanie i zaciętą rywalizację z takimi potęgami jak Włochy czy Kanada.
W swoim ćwierćfinale Polacy zajęli trzecie miejsce, ustępując wyraźnie Holendrom i Włochom, ale wygrywając z Węgrami. Była jeszcze nadzieja na awans do półfinału z czasem, ale najlepszy uzyskała Belgia. Polacy co prawda mieli lepszy wynik od Francji (startującej w drugim ćwierćfinale), ale po upadku Trójkolorowych sędziowie zadecydowali o awansowaniu ich do półfinału, co ostatecznie zamknęło drogę naszej drużynie.
Złoto w sztafetach mieszanych zdobyli Włosi, srebro – Kanadyjczycy, a brąz Belgowie. Polacy ostatecznie zajęli 9. miejsce.
Przed pochodzącą z Elbląga Kamilą Sellier (z domu Stormowska) jeszcze jedna szansa na dobry występ w short tracku. 20 lutego będzie rywalizować na dystansie 1500 m. Trzymamy kciuki!