Pierwsza porażka Truso w fazie finałowej

Drugiego spotkania fazy finałowej koszykarze Truso Elbląg nie będą dobrze wspominać. Gospodarze meczu - SMS PZKosz Władysławowo, mimo iż do przerwy przegrywali siedmioma punktami, zdołali się odbudować i wygrać 69:57.
SMS PZKosz Władysławowo to drużyna składająca się z najbardziej utalentowanych zawodników w Polsce, którzy mają od siedemnastu do dziewiętnastu lat. To solidny zespół, który gra z dużą rotacją, a także jest podporządkowany taktyce.
Pierwsza kwarta miała stosunkowo wyrównany przebieg, z minimalną przewaga gospodarzy. Po rzucie z dystansu Michała Wódeckiego i kolejnym koszu Pawła Budzińskiego, elblążanie zdołali doprowadzić do wyrównania po 12. W końcówce zawodnicy SMS lepiej egzekwowali rzuty osobiste i dzięki temu po 10 minutach gry prowadzili 19:17. Na początku drugiej kwarty do ataku ruszyli miejscowi, którzy zdołali powiększyć swoją przewagę do sześciu punktów (25:19). Przeciwnik stosował obronę strefową, która jest dla podopiecznych Arkadiusza Majewskiego niewygodna, a mimo to udało się elblążanom nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale również wyjść na prowadzenie. Po pierwszej połowie meczu Truso prowadziło 38:31.
Po zmianie stron gra elblążan się zacięła. Czwarte przewinienie Piotra Matkiewicza spowodowało, że trener zmuszony był posadzić go na ławce rezerwowych. Wysocy zawodnicy z Władysławowa zaczęli brylować na deskach oraz stosować agresywną obronę, wprowadzając tym samym chaos w grze Truso. Podopieczni Majewskiego przestali grać zespołowo, próbowali przeprowadzać indywidualne akcje, które częściej kończyły się niepowodzeniem. W końcowych minutach elblążanie przegrywali jedynie trzema punktami, jednak popełnili zbyt dużo fauli, co wykorzystali miejscowi gracze. Truso przegrało 57:69.
SMS PZKosz Władysławowo – Truso Elbląg 69:57 (19:17, 12:21, 19:8, 19:11)
SMS: Siewruk 16, Stefanik 14, Majchrzak 10, Sanny 9, Koźluk 7, Łucka 4, Krawczyk 4, Fatz 2, Olejniczak 2, Kowalczyk 1, Wieluński.
Truso: Prokurat 14, Jakubów 10, Wódecki 10, Stawiak 8, Budziński 5, Matkiewicz 4, Zalewski 3, Jędrzejewicz 2 Pożarycki 1 Czarnul, Futrega, Karhut.
Pierwsza kwarta miała stosunkowo wyrównany przebieg, z minimalną przewaga gospodarzy. Po rzucie z dystansu Michała Wódeckiego i kolejnym koszu Pawła Budzińskiego, elblążanie zdołali doprowadzić do wyrównania po 12. W końcówce zawodnicy SMS lepiej egzekwowali rzuty osobiste i dzięki temu po 10 minutach gry prowadzili 19:17. Na początku drugiej kwarty do ataku ruszyli miejscowi, którzy zdołali powiększyć swoją przewagę do sześciu punktów (25:19). Przeciwnik stosował obronę strefową, która jest dla podopiecznych Arkadiusza Majewskiego niewygodna, a mimo to udało się elblążanom nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale również wyjść na prowadzenie. Po pierwszej połowie meczu Truso prowadziło 38:31.
Po zmianie stron gra elblążan się zacięła. Czwarte przewinienie Piotra Matkiewicza spowodowało, że trener zmuszony był posadzić go na ławce rezerwowych. Wysocy zawodnicy z Władysławowa zaczęli brylować na deskach oraz stosować agresywną obronę, wprowadzając tym samym chaos w grze Truso. Podopieczni Majewskiego przestali grać zespołowo, próbowali przeprowadzać indywidualne akcje, które częściej kończyły się niepowodzeniem. W końcowych minutach elblążanie przegrywali jedynie trzema punktami, jednak popełnili zbyt dużo fauli, co wykorzystali miejscowi gracze. Truso przegrało 57:69.
SMS PZKosz Władysławowo – Truso Elbląg 69:57 (19:17, 12:21, 19:8, 19:11)
SMS: Siewruk 16, Stefanik 14, Majchrzak 10, Sanny 9, Koźluk 7, Łucka 4, Krawczyk 4, Fatz 2, Olejniczak 2, Kowalczyk 1, Wieluński.
Truso: Prokurat 14, Jakubów 10, Wódecki 10, Stawiak 8, Budziński 5, Matkiewicz 4, Zalewski 3, Jędrzejewicz 2 Pożarycki 1 Czarnul, Futrega, Karhut.
Anna Dembińska