Remis Concordii ze Stomilem (piłka nożna)

Na tydzień przed rozpoczęciem wiosennej rundy rozgrywek Concordia zremisowała w Olsztynie z pierwszoligowym Stomilem 1:1 (0:1).
W sobotnim pojedynku elblążanie rywalizowali z silnym przeciwnikiem, tym bardziej cieszy dobra gra i osiągnięty rezultat. Pomarańczowo-czarni mogli w Olsztynie nawet wygrać, ale nie wykorzystali rzutu karnego.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy już w 4 min. objęli prowadzenie. Elblążanie walczyli o wyrównującego gola i mieli na to olbrzymią szansę tuż po przerwie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Łukasz Nadolny. Pomarańczowo-czarni doprowadzili do wyniku 1:1 w 55 min. po bardzo ładnej trójkowej akcji. Damian Szuprytowski zagrał do Mateusza Bogdanowicza, a ten wyłożył piłkę na ósmy metr Adrianowi Korzeniewskiemu. - Jesteśmy bardzo zadowoleni ze sparingu. W zespole widać już duże zrozumienie i można powiedzieć, że jesteśmy przygotowani do ligowego startu. Naszym atutem powinna być gra ofensywna. Trochę martwi uraz Szymona Sadowskiego, ale miejmy nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Mocno pracowaliśmy nad formą i miejmy nadzieję, że efekty będzie widać już w pierwszym meczu w Stalowej Woli - powiedział po spotkaniu Przemysław Marusa, trener Concordii.
Stomil Olsztyn – Concordia Elbląg 1:1 (1:0)
Głowacki 4' – Korzeniewski 55'
Concordia: Zoch (65' Kopka) - Lepczak, Uszalewski, Sambor, Bogdanowicz, Stępień, Zabłocki (46' Korzeniewski), Szuprytowski, Zejglić (75' Kępka), Kiełtyka (46' Sadowski, 60' Kiełtyka), Nadolny (60' Rasaq)
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy już w 4 min. objęli prowadzenie. Elblążanie walczyli o wyrównującego gola i mieli na to olbrzymią szansę tuż po przerwie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Łukasz Nadolny. Pomarańczowo-czarni doprowadzili do wyniku 1:1 w 55 min. po bardzo ładnej trójkowej akcji. Damian Szuprytowski zagrał do Mateusza Bogdanowicza, a ten wyłożył piłkę na ósmy metr Adrianowi Korzeniewskiemu. - Jesteśmy bardzo zadowoleni ze sparingu. W zespole widać już duże zrozumienie i można powiedzieć, że jesteśmy przygotowani do ligowego startu. Naszym atutem powinna być gra ofensywna. Trochę martwi uraz Szymona Sadowskiego, ale miejmy nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Mocno pracowaliśmy nad formą i miejmy nadzieję, że efekty będzie widać już w pierwszym meczu w Stalowej Woli - powiedział po spotkaniu Przemysław Marusa, trener Concordii.
Stomil Olsztyn – Concordia Elbląg 1:1 (1:0)
Głowacki 4' – Korzeniewski 55'
Concordia: Zoch (65' Kopka) - Lepczak, Uszalewski, Sambor, Bogdanowicz, Stępień, Zabłocki (46' Korzeniewski), Szuprytowski, Zejglić (75' Kępka), Kiełtyka (46' Sadowski, 60' Kiełtyka), Nadolny (60' Rasaq)
ppz