Około 400 osób wystartowało w niedzielę w Bażantarni w siódmej edycji Biegu i Marszu Nadziei. Dochód z imprezy będzie przeznaczony na wsparcie Hospicjum Elbląskiego. Biorąc pod uwagę frekwencję i atmosferę rodzinnego pikniku, który towarzyszył imprezie, powinien być on znaczny. Zobacz zdjęcia.
Dzisiaj nie liczyła się rywalizacja, ale wspólne spędzenie czasu w rodzinnej i sportowej atmosferze. Na zaproszenie Stowarzyszenia na Rzecz Hospicjum Elbląskiego oraz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji odpowiedziało około 400 osób. Wielu uczestników przyszło pełnymi rodzinami – rodzice startowali na 5, 10 km lub w marszu, dzieci – w terenowym biegu z przeszkodami.
Elbląski Bieg i Marsz Nadziei jest kulminacją corocznej akcji Pola Nadziei, podczas której dziesiątki wolontariuszy kwestują na rzecz rozwoju opieki hospicyjnej.
– Niemal każdy w rodzinie ma kogoś, kto zachorował na raka. Ta choroba może dotknąć każdego z nas, dlatego warto tu przyjść, by dać wsparcie, nie tylko finansowe, no i fajnie się bawić z całą rodziną na pikniku. Tym bardziej że pogoda dopisała – mówi pani Kamila, jedna z uczestniczek.
(fot. RG)
Dochód z imprezy zostanie w całości przekazany na rzecz Hospicjum Elbląskiego.
Kwestowanie to nie żebranie, nie znasz podstawowych pojęć, czytać nie potrafisz. A taki przyszłościowy jak ty nie wrzuci do puszki ani nie zrobi przelewu. Nie pomagasz tylko rękę wyciągasz, nie jątrz i nie przeszkadzaj przyszłościowo.