Sakura nie powalczy na olimpiadzie specjalnej

Zawodnicy Judo Clubu Sakura nie pojadą na Olimpiadę Specjalną, która w przyszłym tygodniu odbędzie się w Kaiserslautern (Niemiec). Zabrakło pieniędzy.
Przez lata elbląska Sakura była jedyną sekcją judo osób niepełnosprawnych w kraju, która wykształciła kadrę zdolną do startu w turniejach. Zawodnicy jeździli więc na olimpiadę do Niemiec. Stawali na najwyższych miejscach podium, co dawało im ogromną satysfakcję i wiarę we własne siły i umiejętności. Co prawda, judo to sport bez barier, ale z roku na rok elbląscy zawodnicy zmagali się z inną przeszkodą - z finansami. Koszt wyjazdu do Niemiec grupy niepełnosprawnych judoków oraz ich opiekunów jest wysoki. Rodziców nie stać na taki wydatek, doraźnie pomagali sponsorzy. Niestety, w tym roku nie udało się zebrać wymaganej kwoty.
- Sakura odwołuje swój start w Niemczech - mówi trener Wojtek Janik. - Po ośmiu latach super walk, przegrywamy z ekonomią. Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie, za pomoc duchową i finansową.
Drużynie, która ma znakomitych zawodników odnoszących sukcesy na macie przydałby się stały sponsor.
- Marzę o sytuacji, jaką miałem w Niemczech – mówi Wojtek Janik, który przez wiele lat pracował tam z niepełnosprawnymi judokami. - Tam był sponsor główny, który zatrudniał nawet u siebie niepełnosprawnych zawodników. I to się sprawdzało. Podejrzewam, że w Polsce też jest taka możliwość. A moje „dzieciaki” się dokształcają, chwalą się, że na myjni pracowały, pięknie koszą trawniki. Prace ogrodowe w ogóle mają w jednym paluszku. To dorosłe osoby, które mają pewne umiejętności.
Póki co, Sakura pojedzie do Poznania na I Mistrzostwa Polski Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Miejscowa sekcja urosła w siłę i jest możliwość konfrontacji zawodników. Pierwsze starty już 8 czerwca.
- Sakura odwołuje swój start w Niemczech - mówi trener Wojtek Janik. - Po ośmiu latach super walk, przegrywamy z ekonomią. Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie, za pomoc duchową i finansową.
Drużynie, która ma znakomitych zawodników odnoszących sukcesy na macie przydałby się stały sponsor.
- Marzę o sytuacji, jaką miałem w Niemczech – mówi Wojtek Janik, który przez wiele lat pracował tam z niepełnosprawnymi judokami. - Tam był sponsor główny, który zatrudniał nawet u siebie niepełnosprawnych zawodników. I to się sprawdzało. Podejrzewam, że w Polsce też jest taka możliwość. A moje „dzieciaki” się dokształcają, chwalą się, że na myjni pracowały, pięknie koszą trawniki. Prace ogrodowe w ogóle mają w jednym paluszku. To dorosłe osoby, które mają pewne umiejętności.
Póki co, Sakura pojedzie do Poznania na I Mistrzostwa Polski Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Miejscowa sekcja urosła w siłę i jest możliwość konfrontacji zawodników. Pierwsze starty już 8 czerwca.
A