UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Chodziłem do tej szkoły w połowie lat 80 tych, i nie była ona powodem do dumy. Nie wspominam tej szkoły dobrze, wręcz przeciwnie, wspominam ją źle. W tej szkole nauczyciele nie uczyli, a jedynie wymagali od uczniów, nie potrafili zainteresować uczniów swoim przedmiotem tylko szukali jakby tu postawić 2.Potrafili wyśmiewać uczniów. Prof. Sadocha potrafił zmienić ocenę z pracy klasowej, gdy okazało się, że ktoś dostać za dobrą, wówczas brał go do tablicy i sprawdzał, czy umie, najczęściej stres zjadł takiego ucznia i otrzymywał gorszą ocenę (to przypadek z mojej klasy). Nauczyciele potrafili tez uwziąć sie na ucznia i nie promować go do następnej klasy. I jak powiedział prof. Sawicki od rysunku technicznego "Z tej szkoły odchodzą porządni ludzie". Ja odszedłem i nie żałuję, skończyłem inna szkołę, wyższą uczelnie i zrobiłem doktorat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    2
    Wojtek456(2026-06-22)
  • MariuszLewandowski-Fc @Wojtek456 - Nie jesteś wyjątkiem - z naszej klasy odpadło 20 z 29 w pierwszej. Ale dla mnie fakt że byłem w 9 która stanęła dp matury i zdałem ją na ocenę dobrą jest powodem do dumy. Sandi faktycznie lubił zadania na tablicy ale to miało swój cel - dokładnie tak uczył nas matematyki i myślenia analitycznego. To że odpadłeś nie czyni Cię gorszym - jesteś inny masz inne doświadczenia. Wyśmiewanie uczniów też miało cel - podniesienie odporności na stres i nabranie poczucia własnej wartości jeśli się umiało. Mnie trzech nauczycieli chciało wylać - żaden nie zdecydował się ocenę niedostateczną i komis bo wiedział że się obronię. To też nauka z tej szkoły - jak się na czymś znasz możesz zadrzeć z każdym kiedy masz racje. Nasz rysunku uczył "Wektor" ale Sawicki miał racje - z tej szkoły wychodzili porządni ludzi - nie wszyscy z jej dyplomem. Ja zostałem i też nie żałuje mimo że na studia nie poszedłem przejmując firmę mojego ojca. On był dumny i z tego że ją skończyłem i z tego że nie musiałem się przed nikim płaszczyć o oceny i promocje. Właśnie dlatego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MariuszLewandowski-Fc(2026-06-22)
  • @MariuszLewandowski-Fc - Ustalmy pewne fakty: Nie odpadłem z tej szkoły, tylko po zakończeniu roku szkolnego wziąłem papiery i przeniosłem sie do innej szkoły. Wyśmiewanie uczniów jako cel albo jako metoda dydaktyczna - nie bede sie na ten temat wypowiadał. Nie zaprzeczam, ze z tej szkoły wychodzili porządni ludzie, ale napisałem, że z tej szkoły "odchodzą" porządni ludzie, z resztą te słowa prof. Sawicki skierował do mojego ojca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wojtek456(2026-06-22)
  • @MariuszLewandowski-Fc - Moje wspomnienia z tej szkoły (pierwsza połowy lat 80.) są, lekko mówiąc, słabe. Atmosfera zniechęcająca, mizerne wsparcie i wieczne czepianie się uczniów. Nauczyciele po prostu nie lubili uczniów. Jedyną postacią, która zapisała się nieco lepiej, był pan Edward M. od matematyki. Choć jego metody były specyficzne, to podstawy wyniesione z jego lekcji wystarczyły, żeby skończyć politechnikę Hashtagi: #Takijeden
Reklama