Wróciły Juwenalia Elbląskie. 22 maja miasto ma należeć do studentów - dostali do niego klucze, przeszli w paradzie, bawili się na koncertach i tym podobne, i tak dalej... Zobacz zdjęcia.
Z elbląskimi studentami porozmawialiśmy chwilę na paradzie, która stanowiła oficjalne rozpoczęcie juwenaliów. Jeden z nich był przebrany, wbrew wiosennej aurze, za świętego Mikołaja.
- Plan na dzisiaj? Nie rozwalić starówki, „pokajakować”, pośpiewać szanty, ewentualne czegoś napić – mówi Artur Sałamaj, student drugiego roku informatyki na ANS . – Jak mi się studiuje? Bardzo dobrze, chociaż pierwsze dwa semestry to tragedia do przeżycia, jest naładowane wszystkiego, potem już wchodzą rzeczy bardzo praktyczne. Jestem z Elbląga, a czy tu zostanę? Zobaczymy, jak życie się ułoży. Początkowo studiowałem w Gdańsku, ale tam koszty życia są wykańczające, a tu jest cała masa wykładowców, którzy wykładają w Gdańsku. Nie jestem więc rozgoryczony, że musiałem wrócić – przyznaje nasz rozmówca.
Dodaje, że chociaż są juwenalia, godziny rektorskie zaczęły się na tyle późno, że załapał się jeszcze na wykłady z matematyki. Podobnie było w przypadku AMiSNS, o czym dowiedzieliśmy się od naszej kolejnej rozmówczyni.
- Plan na dziś to dobra zabawa, najpierw kolorowy przemarsz, potem przywitanie wszystkich studentów, trochę rywalizacji żeby nam podskoczyła adrenalina, a potem rozładujemy to na koncertach – mówi Dagmara Zielińska, przewodnicząca parlamentu studentów przy akademii, studentka trzeciego roku psychologii. – To mój drugi kierunek w Elblągu, wcześniej studiowałam germanistykę na ANS. Lubię tu studiować, lubię tu być, a jestem z Nowego Dworu Gdańskiego. Mogłabym wybrać studia gdzie indziej, ale chociaż gdy chodziłam tu do liceum nie lubiłam Elbląga, to potem to się zmieniło. To jest dobre miasto do studiowania, zwłaszcza, że wykładowcy przyjeżdżają z Gdańska, Olsztyna, Bydgoszczy, Poznania...
Fot. Anna Dembińska
Kolejni rozmówcy, na których trafiliśmy, to również informatycy z ANS. Już niedługo kończą studia. Podkreślają, że jednym z elementów juwenaliów są zawody sportowe.
- Rok temu wygrywali wszystko, więc chcemy się zrewanżować – dodaje jego kolega, Bartek.
Czy naszym rozmówcom będzie smutno, gdy niedługo opuszczą mury uczelni?
- Wydaje mi się, że już wystarczy studiów. Jesteśmy na tyle przygotowani, żeby wyjść na rynek pracy – mówi Bartek.
- A kiedyś może do dalszych studiów. Jeżeli będzie tu praca, to ja zostaję w Elblągu – podkreśla Mateusz.
- W Elblągu nie jest tak kolorowo jeśli chodzi o pracę, ale uczelnia dała nam tyle kompetencji, że sobie poradzimy. Ja swojego pracodawcę poznałem już na praktykach – dodaje jeszcze Bartek.
Panowie podkreślają, że mimo tego, jak świat zmienia się z AI, nie wybraliby innych studiów.
- To my będziemy rządzić AI, to my będziemy ją programować, w naszym otoczeniu ona stanowi bardzo użyteczne narzędzie – podkreślają dodając, że ta rzeczywistość nie budzi w nich obaw.
Na tegoroczne juwenalia zaplanowano m.in. atrakcje integracyjne dla studentów oraz występy Tranquil Madness, On the Quiet, LØSTER, Feniks oraz Diamentów z Młodzieżowego Domu Kultury. O godz. 21 zagrają Gromee i Marta Gałuszewska. Część koncertowa Juwenaliów Elbląskich jest bezpłatna i otwarta dla mieszkańców. Wspólnej organizacji Juwenaliów Elbląskich podjęli się ponownie Akademia Nauk Stosowanych, Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych oraz miasto. Koszt imprezy to 140 tys. zł, został podzielony równo na trzech organizatorów.
W 1991 roku pierwszy raz wyjechałem do pracy, potem szereg państw ale nigdy nie marudziłem na swoje miasto i swój kraj ! To nie obecne czasy czy władza, zawsze wyjeżdżano i bedą wyjeżdżać bo świat jest dla ludzi odważnych ! Przecież nie tylko pracą żyjemy, prawda ! Są ludzie którzy nie wyjechali nigdy do pracy za granicę i to też ich sprawa bo nie ma nikt takiego obowiązku.
Widzę, że ani drugi akademik, ani Klub Studencki nie jest im do szczęścia potrzebny. Wszyscy prawie z Elbląga i okolic i mieszkanie z rodzicami jest ok.
Teraz to już jest inne pokolenie niż w latach 70 / 80.Czasy studenckie najprzyjemniejsze w życiu się zmieniają, ale czy na lepsze ?
na tym marszu wiecej bylo nauczycieli, wykladowcow i obslugi niz ssamych studentow. Rzuca sie tez w oczyu brak kobiet, a juz zwlaszcza tych ladniejszych.