Dziury po zimie. Szybka reakcja czy prowizorka

Topniejące śnieg i lód odsłaniają stan dróg po zimie. – Prace nad ubytkami już trwają – zapewniał na dzisiejszym (24 lutego) posiedzeniu komisji zdrowia, bezpieczeństwa i spraw społecznych Marek Kuna, kierownik Referatu Inwestycji Drogowych w Zarządzie Dróg. Część radnych dopytywała o jakość tych napraw.
Jak zapewniał Marek Kuna, przedstawiciele Referatu Inwestycji Drogowych objeżdżają miasto, sprawdzają i typują ubytki do pilnej naprawy.
– Częściowo zlecenia już poszły do Elbląskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (ono ma umowę z miastem-red.) i prace są wykonywane. Dotyczy to między innymi takich ulic jak: Warszawska, Fromborska, Dąbka, Grunwaldzka, Morszyńska, Beniowskiego, Saperów, Bema, Odrodzenia, 12 lutego, Wyspiańskiego, Grota Roweckiego, Mazurska, Okrzei, Grottgera, Mickiewicza, Moniuszki. Sukcesywnie będą też kolejne ulice – mówił Marek Kuna.
Dodał, że są to jednak naprawy doraźne, wykonywane masą bitumiczną na zimno. Wyjaśnijmy, że łatanie dziur masą bitumiczną na zimno to metoda szybkiego naprawiania ubytków w nawierzchni drogowej bez użycia podgrzewania materiału. Jest to najprostszy sposób na doraźne uzupełnienie dziur w asfalcie lub betonie bitumicznym. Stosuje się ją do doraźnego łatania dziur i wyrw w jezdniach, parkingach, drogach lokalnych, chodnikach, podjazdach, w ramach tymczasowych napraw w okresie zimowym, gdy nie można stosować masy na gorąco.
Jak zapewnił Marek Kuna, niebawem mają ruszyć naprawy masą na gorąco, które są metodą bardziej trwałą. Jedna z przyczyn, dlaczego nie można tej metody zastosować od razu, wynika z tego, że w Polsce wytwórnie masy bitumicznej często ograniczają lub wstrzymują produkcję w zimie (grudzień - luty), kiedy temperatura spada poniżej poziomu umożliwiającego układanie masy na drogach. To czas naturalnych przerw konserwacyjnych.
- Gdy ruszą te wytwórnie, to ruszą naprawy dróg masą bitumiczną na ciepło – zapewniał Marek Kuna.
Radny Rafał Traks dopytywał o jakość i technologię prowadzonych napraw.
- Czy w tym roku państwo chcą zmienić technologię i tylko takie łatanie doraźne robić - po prostu wylewać tą masę bitumiczną w dziury? Czy będą jednak robione wykuwania. Wiem, że technologia wycinania jest dużo lepsza, niż takie zwykłe zalewanie. Po nim zaraz się zrobi dziura - po dwóch, trzech tygodniach, tak naprawdę taka sama dziura będzie – mówił radny Traks.
Urzędnik zapewnił, że tam, gdzie będzie konieczność wykuwania (gdzie nawierzchnia wokół dziury jest na przykład spękana), ta technika będzie stosowana.
Na utrzymanie dróg w mieście zaplanowano w budżecie Elbląga na 2026 rok około 2 mln zł.