UWAGA!

----

Emocje wokół bloków z lex deweloper. Mieszkańcy mówią „nie”

 Elbląg, Od lewej: wiceprezes Ekobud oraz jeden z mieszkańców,
Od lewej: wiceprezes Ekobud oraz jeden z mieszkańców, fot. Anna Dembińska

Wiele emocji, zamieszanie, wzajemne oskarżenia, brak konkretów, a na koniec brak porozumienia - tak w kilku słowach można podsumować ponaddwugodzinne spotkanie dotyczące planowanej przez firmę Ekobud budowy w trybie ustawy lex deweloper trzech bloków na terenie między ul. Legionów, ks. Tylutkiego i Częstochowską. Mieszkańcy sąsiednich budynków są przeciwni inwestycji w tym kształcie. - Wnioskujemy do radnych, aby tę koncepcję 25 czerwca na sesji Rady Miejskiej odrzucili i abyśmy w przyszłości zbudowali projekt, który będzie akceptowalny przez wszystkich interesariuszy – apelował Grzegorz Nowaczyk, jeden z okolicznych mieszkańców, były prezydent Elbląga. Zdjęcia.

Mieszkańcy wnoszą zastrzeżenia

W spotkaniu (6 maja) w Ratuszu Staromiejskim uczestniczyli zainteresowani inwestycją mieszkańcy, część elbląskich radnych, przedstawiciele inwestora, czyli ostródzkiej firmy Ekobud oraz przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Elblągu z wiceprezydent Katarzyną Wiśniewską na czele.

Przypomnijmy, o co chodzi w tej sprawie. Ostródzki Ekobud chce wybudować na podstawie ustawy lex deweloper trzy budynki (256 mieszkań i 380 miejsc parkingowych) na terenie między ul. Legionów, ks. Tylutkiego i Częstochowską. Złożył wniosek w tej sprawie do władz Elbląga, do którego każdy zainteresowany do 11 maja może wnosić uwagi. Swoje opinie wydadzą również uprawnione instytucje, a ostateczna decyzja w sprawie zgody na lokalizację inwestycji należy do Rady Miejskiej i powinna zapaść (pozytywna lub negatywna) do końca czerwca, bo do tego terminu obowiązują przepisy ustawy lex deweloper. Przypomnijmy, że pozwala ona deweloperom na realizację inwestycji niezależnie od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale warunkiem jest tu zgoda Rady Miejskiej. Ustawę lex deweloper przyjął Sejm w 2018 roku, a przygotował ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego. Dodajmy też, że Ekobud kupił działki od miasta w 2024 roku za 8,2 mln zł netto.

Mieszkańcy sąsiednich bloków mają zastrzeżenia do planowanej inwestycji. Wskazują, że we wniosku Ekobud pominął istotne elementy zapisane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 2009 r. Dla tego terenu przewidziano nie tylko zabudowę mieszkaniową, ale także budowę zbiornika retencyjnego, który miał chronić okoliczne działki przed podtopieniami. Był w nim także ogólnodostępny parking na 400 miejsc. Obawy dotyczą również ograniczenia dostępu do światła słonecznego w ich mieszkaniach przez planowane wysokie budynki oraz nawarstwienia się już dziś istniejących dużych problemów komunikacyjnych w tej części miasta.

 

"Warto rozmawiać"

- Inwestor złożył wniosek do Rady Miejskiej za pośrednictwem prezydenta, który przeprowadza procedurę. Urzędnicy sprawdzili, czy posiada wszelkie wymagane dokumenty i jest kompletny formalnie. Umieścili w Internecie, żebyście wszyscy państwo mogli się z nim zapoznać i mieli czas na to, żeby przedstawić swoje uwagi i wątpliwości. Spotykamy się troszkę poza procedurą, na wniosek mieszkańców. Uważamy jednak, że warto rozmawiać i usłyszeć Państwa opinie i uwagi. Chcielibyśmy, żeby inwestor ten wniosek i koncepcję przedstawił, żebyśmy wszyscy byli pewni, że rozmawiamy o tym samym. Jesteśmy właśnie na tym etapie, gdzie tak naprawdę każdy może wyrazić swoje zdanie i po prostu zobaczymy, co się wydarzy dalej. Następnie rozpoczniemy, mam nadzieję, owocną merytoryczną i kulturalną dyskusję na ten temat i porozmawiamy o różnych ścieżkach – mówiła na początku spotkania wiceprezydent Elbląga Katarzyna Wiśniewska.

Niestety, tej dyskusji nie możemy zaliczyć do merytorycznej i kulturalnej, a tym bardziej owocnej. Wszystkim stronom spotkania (nie miało ono moderatora) udzieliło się napięcie, również wiceprezydent Elbląga, która wdawała się w bardzo emocjonalne dyskusje z mieszkańcami. Po spotkaniu odmówiła komentarza dziennikarzom.

- Pani prezydent kilka razy powtórzyła: „mnie nie powinno tu być”. Uważam, że nawet jeśli to nie urząd projektuje i decyduje, to powinna tu być. Sprawy, które dotyczą nas, Elblążan, powinny dotyczyć też władz miasta. Czy nie rolą władz jest spokojnie nam tłumaczyć, co tutaj będzie budowane? – powiedział nam jeden z mieszkańców tuż po zakończeniu spotkania.

Mimo, że spotkanie trwało ponad dwie godziny, nie osiągnięto porozumienia. Sporą część czasu „skradli” mieszkańcom radni, zabierając wielokrotnie głos.

- Czy możemy w końcu my zadać pytania? – mówili zirytowani tym niektórzy z mieszkańców.

  Elbląg, Emocje wokół bloków z lex deweloper. Mieszkańcy mówią „nie”
fot. Anna Dembińska

 

 

"To nie będzie betonoza"

Dyskusja była chaotyczna, odbiegano wiele razy od kluczowego zagadnienia, czyli samej inwestycji, wchodzono sobie w słowo, przekrzykiwano. Ekobud reprezentował wiceprezes spółki Grzegorz Pietrucha. Zaznaczył, że planowana inwestycja nie będzie przysłowiową betonozą – a to również był jeden z zarzutów wnoszonych przez mieszkańców. Teren zielony ma stanowić 60 proc. osiedla – zapewniał. Dodał, że jest to druga odsłona projektu, bo pierwsza została wycofana po uwagach mieszkańców.

- Typowe osiedla mają około 30-32 procent, a tutaj mamy ponad 60 procent zieleni i rekreacji, więc jest to dwa razy więcej. Nie dokonujemy żadnych zmian typu, że zieleń przekształcamy na zabudowę, bo pojawiły się państwa pisma, że betonoza powstanie – mówił Grzegorz Pietrucha.

 

"Nie możemy odpuścić podstawowych, życiowych standardów"

Wiceprezes firmy Ekobud dodał również, że deweloper sfinansuje inwestycje towarzyszące: infrastrukturę odwodnienia i budowę drogi dojazdowej (ul. ks. Tylutkiego). Spotkanie zakończyło się apelem do radnych miejskich o potraktowanie uwag i zastrzeżeń mieszkańców poważnie, ich analizę i odrzucenie wniosku firmy Ekobud.

Głos zabrał Grzegorz Nowaczyk, jeden z okolicznych mieszkańców (prezydent Elbląga w latach 2010-2013), podsumowując ich stanowisko.

- My dziś nic nie ustalimy. Tylko wysłuchaliśmy, co ma do powiedzenia inwestor. My dzisiaj usłyszeliśmy to, co mieszkańcy w 500 pismach napisali do urzędu gminy. Nawet gdybyśmy jeszcze dwie i pół godziny dyskutowali, żadna strona drugiej nie przekona. Chcielibyśmy mieć przekonanie, że nasze interesy są traktowane poważnie, że nasze obawy będą rozwiane. Mamy świadomość, że zabudowa tej działki nasz komfort życia pogorszy, musimy z tym się pogodzić. Natomiast nie możemy odpuścić podstawowych życiowych standardów, takich jak dostęp do naturalnego światła dziennego, szlaków komunikacyjnych, nie możemy sobie odpuścić retencji środowiska. Myślę, że wszyscy mieszkańcy się ze mną zgodzą. Chcielibyśmy wnioskować do naszych radnych, aby tą koncepcję 25 czerwca na sesji Rady Miejskiej odrzucili i abyśmy w przyszłości zbudowali projekt, który będzie akceptowalny przez wszystkich interesariuszy za włączenie tej działki – mówił Grzegorz Nowaczyk.

To podsumowanie mieszkańcy nagrodzili brawami. Spotkanie przygotował na prośbę mieszkańców administrator jednej ze wspólnot.

 

Mieszkańcy mają czas na składanie swoich uwag do wniosku (jest dostępny tutaj) do 11 maja. Uwagi można zgłaszać elektronicznie na adres: dua@umelblag.pl lub pisemnie na adres Departamentu Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Elblągu, ul. Łączności 1, 82-300 Elbląg.


Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Jedynym winnym takich sytuacji jest samorząd, który jest od infrastruktury. Jeśli infrastruktury nie ma lub działa należycie to wszyscy się wkurzają. Miasto zaczęło się korkować w miejscach, w których nigdy korków nie było. Najpierw pozwalają budować, a później latami tysiące ludzi każdego dnia się wkurza siedząc w aucie w korkach, zanim miasto coś z tym zrobi. Tak samo inwestycje nowych firm (przypominam, że nie pojawiła się w tym mieście żadna duża firma od 30 lat, nie ma warunków. Jedyny wyjątek to Modrzewina, zrobili ulice i chodniki (o które nie dbają), ale miejsce nie trafione bo miasto nigdy nie stwarzało dobrych warunków dla nowego biznesu z zewnątrz. Nie wspomnę już, że Modrzewina jest tak ładna, że nadaje się najbardziej na budownictwo mieszkaniowe. Przykłady co się stało gdzie wybudowano osiedla, a nie były do tego przygotowane drogi. Królewiecka, Fromborska, Bema, Grunwaldzka, do tego dochodzą okoliczne uliczki. Naprawdę miasto takiej wielkości nie powinno mieć takich korków.
  • Czy ktoś zauważył, że Elbląg się buduje, ale nie rozbudowuje? Wszystko jest wpychane wewnątrz, a miasto się nie rozrasta.
  • @Mędrzec - I bardzo dobrze. Im miasto bardziej rozległe, tym droższe w utrzymaniu.
  • @Mędrzec - Dokładnie. Jak widzę bloki między którymi jest parę metrów, okna w okna..... KTO tam kupuje mieszkania ?? Patobudowy.
  • @Gall Anonim - Im miasto bardziej skupione tym bardziej zakorkowane, przetłoczone, brak swobody ludzkiej do życia, rodzą się konflikty. Człowiek potrzebuje przestrzeni do życia, a nie życia jak w więzieniu
  • Gal anonim, bzdury klepiesz, takie miasta licząc mieszkańców jak Elbląg są o wiele większe obszarowo w Elblągu nie ma przestrzeni, wciskane jest wszędzie w każdy skrawek miasta blok ulice takie jak były są nadal od x lat, miasto ma się poszerzać a nie zamykać... Infrastruktura leży w Elblągu, nikt za to nie odpowiada jak widać.... Hashtagi: #Mnowat5@gmail.com
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    1
    Egg elb(2026-05-07)
  • @Mędrzec - I bardzo słusznie, że władze miasta starają się unikać rozlewania nowych inwestycji na zewnątrz, bo już teraz coraz trudniej jest finansować komunikację miejską (i inne inwestycje typu chodniki, itd. ) do krańcowych osiedli typu Dąbrowa, Krasny Las, itd. Jest jeszcze sporo przestrzeni w mieście na punktową zabudowę - byle to było planowane z głową, a nie tylko po to, żeby deweloper próbował wcisnąć kilka wysokich bloków na ciasnej działce.
  • @Jajko - Idealne podsumowanie. Pierwszy krok to infrastruktura. Rozbudowa wewnątrz miasta gdzie ciężko rozbudować infrastrukturę jest uciążliwa dla mieszkańców. Proszę nie budować budynków w środku miasta tylko dlatego, że jest wolny kawałek terenu - to zły kierunek rozwoju.
  • "Im miasto bardziej skupione, tym bardziej zakorkowane" - co za głupota! Jest wprost przeciwnie - w skupionym mieście ludzie nie muszą myśleć o tym, że trzeba koniecznie mieć minimum 2 samochody na rodzinę, bo wszędzie wygodnie dotrą pieszo albo sprawną komunikacją miejską (która nie musi docierać na dalekie przedmieścia). Oczywiście nie chodzi o to, żeby budować blok przy bloku - liczą się proporcje, ale naprawdę da się to zrobić bez rozlewania miasta w amerykańskim stylu
  • Absolutnie, żadnego bloku w tym miejscu. Niech się wycofa szanowny Pan developer i szuka sobie działek na swoją działalność w Ostródzie albo Pasłęku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    3
    Łomatko(2026-05-07)
  • Brawo mieszkańcy -to nie sztuka nastawiać domów a później "robta co chceta" na ul Legionowo w ok godz 15 już tworzą się niezle korki. a samochodów przybywa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    3
    Nielubiekaczek(2026-05-07)
  • Takie pietrowce chcą tam postawić?? Obok kościoła po lewej w stronę szpitala? Szok.... nie dziwię się ludziom z tych malych domkow, zaslonia im słońce popoludniowe kompletnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    2
    Majowa(2026-05-07)
Reklama