Czyli portEl, tzw. niezależne medium (pamiętamy te czarne plansze o wolnych mediach) staje sie długim ramieniem partii. Nie po raz pierwszy zresztą widać takie podejście. Po prostu artykuł napsaił "nie ten radny co trzeba" :) Oczywiście jak radny z PO napisze, to redakcja ślepo zamieści, nawet bez czytania. "Niezależne media" :)