W związku z publikowanymi w prasie informacjami, jakoby prezydent Elbląga nie mógł spotkać się z premierem Polski Donaldem Tuskiem podczas 10. rocznicy obecności Polski w Elblągu przesyłam wyjaśnienie.
1 maja cała Polska świętowała 10. rocznicę wstąpienia do Unii Europejskiej. Oficjalne obchody odbywały się w formie pikników rodzinnych zorganizowanych w 16 regionach Polski.
Elbląg został w tej rocznicy uhonorowany podwójnie. To w naszym mieście odbyły się uroczystości wojewódzkie. Dodatkowo, w to właśnie Elblągu postanowił świętować rocznicę wstąpienia do UE premier Polski Donald Tusk. Były więc powody, by był to dzień radosny dla nas wszystkich.
Poza udziałem w pikniku, spotkanie w Elblągu było okazją do pokazania dorobku naszego regionu w minionych 10 latach. Dorobku związanego u obecnością w Unii Europejskiej. Na spotkanie temu tematowi poświęcone, zostali przez marszałka województwa Jacka Protasa zaproszeni przedstawiciele miast, gmin, powiatów nadzalewowych, organizacji, związków i wiele innych osób. Zaproszony też został prezydent Elbląga, jako przedstawiciel Miasta Elbląg. Ze względów organizacyjnych, zaproszenia zostały wysłane drogą elektroniczną.
W związku z tym, że Biuro Regionalne w Elblągu zostało wyznaczone do odbioru potwierdzeń, mogę stwierdzić, że Urząd Miasta w Elblągu nie potwierdził przyjęcia zaproszenia i obecności prezydenta Elbląga, ani żadnej innej osoby na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Mimo to organizatorzy byli przygotowani, by prezydenta Elbląga powitać na spotkaniu indywidualnie.
Zaproszenie, jakie zdaniem Jerzego Wcisły, zostało wysłane na skrzynkę mailową urzędu 29 kwietnia o godz. 8.52(fot. nadesłane)
Wyrażam ubolewanie, że prezydent Elbląga, który wcześniej zapowiadał, że zajmie głos na spotkaniu z premierem, w ogóle się na nim nie pojawił.
Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiego biura Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie
ten pan niczym Najwyższy postanowił występować jak na razie e trzech osobach: jako szef miejscowych POmylenców, jako dyrektor niejakiego Protasa - zwanego Termą Elektryczną z Wnętrza Ziemi ( nieszczyciela Elblaga), oraz jako " ałtorytet" żegarski, czekamy na dalsze wcielenia tego małego pana co się wszedzie wciśnie
jakim prawem wybrany w demokratycznych wyborach mr. wilk nie poszedl na spotkanie jak by nie patrzec ze swoim szefem?-jak by nie patrzec premier ma pod soba takich jak on, smiech na sali panie wilk, cale szczescie ze nie glowosalem na pana, bo bym sie ze wstydu spalil-mimo to i tak mi jest wstyd-niby jestes pan taki poukladany i wychowany a sloma z butow wystaje
No i dobrze.Pan Wilk jest na krotka chwile,dzisiejszy dzien w pelni pokazal jego brak kindersztuby,klasy.Obciach dla pana Wilka,niestety.Coz,taki styl polityki PIS,odcinać sie.
Pan Wcisła nie umie zorganizować spotkania Prezydenta z Premierem. Pan Czyżyk też. I Pan Protas też nie. Linii wysokiego napięcia na mapach też nie potrafią zaznaczyć. Co z tym zrobi Pan Premier ? POklepie po ramieniu czy
" przetrąci " politycznych neiudaczników rujnującyh autorytet jego osoby i urzędu szczeniackimi zagrywkami ? Paw Wcisła kłamie ponieważ funkcjinariusze BOR i przedstawiciele Kancelarii Premiera o 10 30 nic o żadnym spotkaniu nie wiedzieli. Oszystwo polityka ma dość krótkie nogi - rzekłbym kacze. .. ..