To samo pomyślałem. Nie wiem jak było w przypadku tego chłopaka. Więc nie oceniam.
Ale nie raz widziałem jak jeżdżą jak wariaci na Fromborskiej, a potem się dziwią że wypadki. Na ulicy gdzie dużo drzew zamiast wolniej to oni zapierdzielają. Raz, dwa lata temu jeden typ jechał jak wariat i 50 metrów przede mną i dachował. Zapierdzielał ze 150km/h jak... Idiota. Łagodnie mówiąc. Jak się okazało byli pijani i takim nic się nie stało. Albo co chwila się słyszy jak ktoś samochodem wpadł pod pociąg. Jak można ku... Nie zauważyć pociągu? Ślepi? Spieszą się jakby ich miało zbawić te kilka minut poczekać. Jak się nie potrafi jeździć to niech jeżdżą środkami transportu publicznego.
Co do pociągu to jest wiele przejazdow gdzie w zyciu nie powinno ich tam byc, bo uniemozliwiaja w pelni sprawdzenie czy rzeczywiscie nic nie nadjezdza. Takich przejazdow jest multum i ginie na nich wielu ludzi i nikt nic z tym nie robi.
Zreszta jak ktos duzo jezdzi po Polsce to wie o jakich przejazdach mowie.