Telewizyjne kłopoty
Wysoka fala gorączki telewizyjnej nie ominęła i Elbląga - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 6 czerwca 1963 roku.
W Elblągu powstało PTSM
W szkole nr 8 w Elblągu powstało Polskie Towarzystwo Schronisk Młodzieżowych - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 5 czerwca 1963 roku.
6.400 książek
Najwięcej książek wśród szkolnych bibliotek posiada szkoła nr 12, bo aż 6.400 egzemplarzy - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 4 czerwca 1963 roku.
10-lecie elbląskiego Startu
Ostatnio w klubie spółdzielczym w Elblągu odbyła się uroczysta wieczornica sportowa, zorganizowana przez miejscowy spółdzielczo-rzemieślniczy klub sportowy "Start" z okazji 10-lecia jego istnienia - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 3 czerwca 1963 roku.
Dawno temu w Elblągu… Georg Schmidt spadł z motocykla
W środę po południu przy ulicy Warszawskiej (niem. Berliner Chaussee), w pobliżu Loewenslust, spadł z motocykla pan Georg Schmidt, zamieszkały przy ulicy Traugutta 65 (niem. Äußerer Mühlendamm). Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. (ET, piątek, 10.05.1929 r.)
50 lat temu: W Parku Dolinka
Wszyscy elblążanie znają park znajdujący się u zbiegu ulic Moniuszki i Chopina, zwany popularnie "Dolinką" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 31 maja 1963 roku.
Źle z oszczędnością
Tyle mówi się o oszczędności, a tymczasem na przykład elektrownia elbląska nie przestrzega podstawowych jej zasad - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 30 maja 1963 roku.
Na placu zabaw
Przyjął się już bardzo słuszny zwyczaj, że wraz z budową nowych bloków mieszkaniowych planuje się urządzenie przy nich placów zabaw dla dzieci - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 29 maja 1963 roku.
Nieczynna fontanna
Do ciekawych zabytków Elbląga należy okazała fontanna na Placu Słowiańskim, cel stałych spacerów mieszkańców Elbląga w ciepłe wiosenne i letnie wieczory - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 28 maja 1963 roku.
Buduje się dużo, ale ciągle jeszcze za mało
Elbląg coraz bardziej przeistacza się w "miasto rozkopane" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 27 maja 1963 roku.
Dawno temu w Elblągu... spłonęło auto
W sobotę wieczorem ok. godziny 19 dr Fabian tankował swoje auto na stacji benzynowej przy drogerii pana Pennera przy ulicy Świętego Ducha (niem. Hl. Geiststrasse). Gdy bak był pełny, kierowca zapuścił silnik, ale w tej samej chwili, zapalił się gaźnik. W oka mgnieniu maszyna i karoseria stanęły w płomieniach. (ET, poniedziałek, 13.05.1929 r.).
Dawno temu w Elblągu… pies ukradł mięso
Wczoraj pewna kobieta na rogu ulic Bema (niem. Hindenburgstrasse) i Mickiewicza (niem. Trusostrasse) zauważyła, że z jej koszyka zniknął zawinięty w papier kawałek mięsa. Duży pies zwęszył zawartość koszyka i wydostawszy przekąskę z papieru, porwał ją. Kobieta zauważyła brak mięsa i gdy zbliżyła się do psa, żeby wyrwać mu przekąskę, ten trzymał ją mocno w pysku i czmychnął. Kobieta była więc zmuszona wrócić do sklepu, by kupić drugi kawałek mięsa. (ET, piątek, 3.05.1929 r.)
Dawno temu w Elblągu… też świętowano w maju
Święta majowe minęły spokojnie. Pochód związków zawodowych, w którym wzięło udział około 2500 osób, przebiegł bez incydentów. Nie było także utrudnień komunikacyjnych. Odbywający się również w tym samym czasie pochód komunistów, który miał miejsce w myśl zarządzeń komendy policji w innej części miasta, także przebiegł sprawnie. Policja nie miała powodu do interwencji. (ET, czwartek, 02.05.1929 r.)
Dawno temu w Elblągu… budowano pierwszy parking dla aut
Pierwszy parking dla aut (niem. Autoheim) jest już prawie gotowy. Jego budowniczy, inżynier Selletin przypuszcza, że zostanie on oddany już 15 sierpnia. Nowy parking powstał […] przy ul. Bema 15 (niem. Georgendamm) i zawiera piętnaście hal, w których zmieści się odpowiednia liczba aut…
Dawno temu w Elblągu… grasował oszust
Ostrzegamy, że w Elblągu grasuje 22-letni oszust, który podając się za G. F. Arndta, zbiera zamówienia na rowery, oferując je w bardzo niskiej cenie. Pobiera za rower 8 marek miesięcznie i żąda 15 marek zadatku. Gdy klienci po długim okresie oczekiwania na rower nie otrzymywali go, zwrócili się do firmy Reinhold Naecker Pasewalk i otrzymali informację, że firma nie zatrudnia mężczyzny o podanym nazwisku…
Dawno temu w Elblągu… postrachem były żmije
W tym roku w naszych lasach znacznie zwiększyła się ilość żmii zygzakowatych, które, jak wiemy, mogą być niebezpieczne. Należy więc zachować wielką ostrożność, ponieważ bardzo często słyszy się, że osoby zostały ukąszone przez żmiję, a skutkiem takiego ukąszenia może być śmierć. Z całej prowincji napływają do nas meldunki o takich wypadkach…
Dawno temu w Elblągu… płonęła fabryka Schichaua
W nocy z poniedziałku na wtorek, krótko przed północą, mieszkańcy ulicy Maasstraße zauważyli na posesji firmy Schichaua* gwałtownie rozprzestrzeniający się ogień. Miejska straż pożarna bardzo szybko przybyła na miejsce zdarzenia i razem z zakładową strażą ruszyła, by ugasić pożar. Pożar wybuchł w pomieszczeniach, w których buduje się okręty i rozprzestrzenił się do sąsiadującej szopy, gdzie składowane były zapasy drewna...
Dawno temu w Elblągu… włamywano się do gablot
Znów wzrosła liczba włamań do gablot. W nocy na 11 maja włamano się do gabloty firmy D. przy ulicy Wieżowej (niem. Kettenbrunnenstraße), skąd ukradziono kilka obrazów. Sprawcy są nieznani. (Elbinger Tageblatt, środa, 13.05.1925 r.)
Dawno temu w Elblągu... zakazano pieczenia ciast
Jak donosi berlińska gazeta, w tym tygodniu wejdzie w życie wcześniej zapowiadany zakaz pieczenia ciast. Nieznana jest jeszcze dokładna data wejścia w życie zakazu. Oficjalna przestroga brzmi: „W niektórych miejscach, w tym także w gospodarstwach domowych, są wciąż produkowane strucle wielkanocne lub podobne wypieki. W ten sposób naruszane jest rozporządzenie, w myśl którego przyznana dodatkowo mąka powinna być w określonej tylko ilości przeznaczana na wypieki. Przepis ten tyczy się nie tylko piekarzy czy cukierników, lecz także ciast pieczonych w naszych gospodarstwach domowych. Przestrzegamy więc przed pieczeniem strucli i innych wypieków (ENN, piątek, 26.03.1915 r.).
Dawno temu w Elblągu... zbierano instrumenty dla żołnierzy
Wciąż mnożą się prośby o pozostawianie instrumentów muzycznych dla naszych odważnych żołnierzy przebywających na froncie. Obecnie wpłynęły prośby o harmonijki ustne, flety poprzeczne, trąbki, mandoliny, harmonie ręczne, gitary, okaryny. Pomogą one naszym żołnierzom w znoszeniu samotnych chwil w okopach czy schronach. Kto im w tym pomoże? Prosimy o dostarczenie wyżej wymienionych instrumentów do punktu zbiorczego Czerwonego Krzyża w Berlinie, Potsdamerstrasse 30 lub w innych częściach Niemiec do najbliżej położonych punktów zbiorczych Czerwonego Krzyża (ENN, piątek, 12.03.1915 r.).













