UWAGA!

----

Dawno temu w Elblągu... kontrolowano targ rybny

 Elbląg, Dawno temu w Elblągu... kontrolowano targ rybny

- We wtorek wieczorem aresztowano bezdomnego, rzekomego robotnika Franza Kotkiewicza. Zgłosił się on do lokalnej komendy policji, przyznając się do popełnienia w Berlinie poważnych malwersacji i twierdząc, że z tego powodu jest poszukiwany listem gończym - pisała prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?

Wizyta cesarskich dzieci w Kadynach

Wizyta księcia Joachima i księżniczki Luizy została zaplanowana na 25 czerwca. Rankiem tego dnia dwoje najmłodszych dzieci naszej pary cesarskiej przybędzie do Kadyn (niem. Cadinen). W ich towarzystwie będą dwaj książęta z Hesji, a mianowicie dwaj najstarsi synowie księżniczki Fryderyki Karoliny (AZ, czwartek, 18.06.1903 r.).

 

Kontrola na targu rybnym

W trakcie kontroli targu rybnego przeprowadzonej przez lokalną policję u kilku rybaków z miejscowości Tropy Elbląskie (niem. Streckfuß) i Nowakowo (niem. Terranova) znaleziono ryby, które nie osiągnęły wymaganego minimalnego rozmiaru. Ryby te zostały skonfiskowane i wypuszczone do rzeki Elbląg (niem. Elbing), a rybacy zostali ukarani grzywną policyjną (AZ, czwartek, 18.06.1903 r.).

 

Anioł stróż czuwał

Wczoraj około trzyletnia dziewczynka po wyjściu z pociągu jadącego na trasie Ostróda (niem. Osterode) – Elbląg, który przyjechał do Elbląga o godz. 17, wybiegła przed matką na peron, spadła głową w dół na tory, nie odnosząc jednak żadnych obrażeń. Kilku pasażerów podbiegło do niej i z troską podniosło dziewczynkę, która jednak nie była szczególnie przestraszona i pobiegła w stronę matki (AZ, niedziela, 21.06.1903 r.).

 

Festyn letni na Zawadzie

Katolickie Stowarzyszenie Ludowe z Zawady (niem. Pangritz Kolonie) zorganizowało w ogrodzie przy gospodzie Concordii festyn letni, podczas którego odbył się koncert, uroczysta przemowa, występy śpiewaków oraz różnorodne atrakcje rozrywkowe. Udział w nim wzięło Katolickie Stowarzyszenie Robotnicze z Elbląga, wysyłając delegację z flagami (AZ, wtorek, 23.06.1903 r.).

 

Małe dzieci błąkały się samopas po mieście

Dzieci w wieku dwóch i trzech lat, których rodzice mieszkają na Wielkiej Górze Cudów (niem. Gr. Wunderberg), opuściły w sobotę swój dom z powodu braku nadzoru i wyruszyły radośnie w szeroki świat. Doszły aż do Alei Grunwaldzkiej (niem. Holländer Chaussee) gdzie błąkały się płacząc. Przechodnie zaprowadzili małych wędrowców do zaniepokojonych rodziców (AZ, wtorek, 23.06.1903 r.).

 

Utonęła trzyletnia dziewczynka

Trzyletnia córka właściciela Liedtke z miejscowości Żółwiniec (niem. Wengelwalde) wpadła w niedzielę wieczorem, gdy nikt jej nie pilnował, do rzeki płynącej obok domu i utonęła (AZ, wtorek, 23.06.1903 r.).

 

Nie zapominajcie kluczy do domu, gdy idziecie do knajpy!

Wczoraj pewien mieszkaniec naszego miasta przekonał się na własnej skórze, że nie jest dobrze, gdy wieczorem zbyt długo siedzi się w knajpie i zostawia klucze w domu. Właściwie to nie było już wczoraj, tylko dziś rano, gdy zmierzał do swojego domu i nacisnął przycisk dzwonka. Bezskutecznie. Stał przy drzwiach wejściowych chyba z pół godziny, po czym odszedł. Po godzinie wrócił i znów zadzwonił, po czym z westchnieniem odszedł. Jego wierna małżonka zapewne słyszała dzwonek, ale sądząc, że mąż jest w posiadaniu klucza, nie dała się wyrwać ze spokojnego snu. W końcu, gdy zadzwonił po raz trzeci lub czwarty i gdy od początku tej symfonii dzwonków minęło 3,5 godziny, przyszło jej do głowy, że mąż mógł może zapomnieć klucza do domu. I tak właśnie było. W końcu żona wpuściła nocnego wędrowca do domu. A jaki jest morał tej historii? „Nie zapominajcie kluczy do domu, gdy idziecie do knajpy!” (AZ, środa, 24.06.1903 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.


Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • A dziś kontrolują wędkarzy a woda dalej brudna !
  • Dzisiaj często, aby wejść do domu trzeba posługiwać się domofonem, co już na początku stwarza problem wracającym późno z knajpy jeśli zapomnieli klucza. Po pierwsze z pamięci ucieka kod, a po drugie przyciśnięcie właściwego guziczka też staje się problemem, gdy pogarsza się widzenie. Swego czasu satyryk Krzysztof Piasecki zalecał posiadanie przy sobie linijki, albowiem wtedy można byłoby nacisnąć nią wszystkie guziki w odpowiednim pionie i możliwe, że wówczas zawsze ktoś otworzy drzwi wejściowe. A potem to marsz lub jazda windą na swoje piętro przy założeniu, że pamięta się które moje jest i czy ich liczenie było zgodne z rzeczywistością. Stąd morał, że niekiedy wejście do domu od wynalezienia klucza do mieszkania zawsze może być trudnym zadaniem, gdy zapomni się go zabrać ze sobą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    Powracający z libacji(2026-06-27)
  • "przy gospodzie Concordii" - Ta gospoda nazywała się "Concordia". Budynek stał jeszcze do niedawna.
Reklama