Starówka, jeszcze nie Nówka (w obiektywie Henryka Myślińskiego)

Kościół (jeszcze nie katedra) pw. św. Mikołaja w Elblągu, a dookoła łąka. Gdzieś obok wyrasta Brama Targowa, z mostów istnieje tylko ten Niski. To tylko fragment krajobrazu elbląskiego Starego Miasta sprzed odbudowy, zapoczątkowanej w latach 80. Nasz cykl fotoreportaży Henryka Myślińskiego zaczynamy od wizyty na Starym Mieście.
Po II wojnie światowej elbląskie Stare Miasto stało w gruzach. Pomysłów na jego odbudowę było kilka, więcej o tym przeczytasz w rozmowach z Marią Lubocką-Hoffmann, wojewódzkim konserwatorem zabytków, autorką koncepcji retrowersji zgodnie z którą elbląskie Stare Miasto było odbudowywane oraz Jackiem Bocheńskim, byłym pełnomocnikiem prezydenta Elbląga ds. odbudowy Starego Miasta. Niewiele brakowało, aby w miejscu retrowersji stanęło osiedle bloków a'la Zawada.
Pomysły były, za to efektów nie było. Nad Starym Miastem górowała wieża kościoła pw. św. Mikołaja. Świątynia awans na katedrę dostała dopiero w 1992 r., kiedy stała się siedzibą biskupa elbląskiego. Lata 60. to okres odbudowy kościoła. W latach 1969-1973 zostały odbudowane m.in. budynki parafialne.
Być przy kościele pw. św. Mikołaja i nie wejść na wieżę, to jak być w Rzymie i nie zobaczyć papieża. Henryk Myśliński też się wspiął i w naszym fotoreportażu pokazujemy kilka ujęć miasta z wysokości.
Na zdjęciach „brakuje” Mostu Wysokiego, po którym zostały tylko pale w rzece; wówczas ten jej fragment nazywano kanałem. Zostanie odbudowany dopiero w latach 80., ale jako kładka dla pieszych Dziś jest mostem zwodzonym, swoim kształtem nawiązuje do przedwojennej konstrukcji z 1926 r.
„Na szczęście” jest Most Niski, jeszcze z dopuszczonym ruchem samochodów. Frazy, „na szczęście”, używam celowo, ponieważ aż do 1958 r. (kiedy do użytku oddano most w ciągu al. Tysiąclecia; dziś Most kardynała Wyszyńskiego) było to jedyne połączenie przez kanał/rzekę (nie licząc mostu pontonowego na północ od dzisiejszego Mostu kard. Wyszyńskiego) W 1984 r. uszkodzeniu uległo jedno z przęseł i według oceny ówczesnych władz Elbląga, nie mógł być naprawiony. Podjęto więc decyzję o rozbiórce i wybudowania kładki dla pieszych. Kładkę później też rozebrano i dziś, podobnie jak jego „wysoki” brat, jest mostem zwodzonym.
Brama Targowa, jeden z symboli naszego miasta, przetrwał. W przeciwieństwie np. do Białego Domku (wilii Ferdynanda Schichaua), który rozebrano po wojnie; Brama po II wojnie doczekała się remont, jako jeden ze stosunkowo nielicznych staromiejskich budynków. Stała pośrodku niczego, trochę opuszczona, trochę jakby zapomniana. I nie można było wchodzić do środka. Porządnej modernizacji doczeka się dopiero na początku XXI wieku.
To oczywiście tylko niektóre budynki, które w latach 60. i 70. przypominały Elblążanom o przeszłości. Stare Miasto swoją drogę do „Nówki – Starówki” (jak obecnie reklamowana jest ta część miasta) zaczęło w latach 80. Powoli powstawały nowe budynki, to co zostało „po Niemcach” wkomponowywano w nową zabudowę. Tymczasem zapraszamy na spacer po jeszcze nie nowym Starym Mieście.