Szkolny problem
W stosunku do ubiegłego roku liczba młodzieży, uczęszczającej do podstawowych szkół elbląskich, wzrosła o 874 i o 8,6 proc. przekroczyła liczbę planowaną, informował Dziennik Bałtycki z 17 sierpnia 1955 r.
Mimo więc iż stan izb lekcyjnych zwiększył się o 5,8 proc., a nauczycieli o 3,6 proc., przeciętnie obciążenie jednej sali podniosło się o 8 uczniów, a wykładowcy o 2 uczniów.
W obliczu zatem takiej sytuacji sprawą palącą wydaje się natychmiastowe uzupełnienie sieci szkół podstawowych o jeszcze jedną placówkę. Okazja po temu zresztą nadarzała się na ul. Grottgera. Nowy budynek przeznaczony jednak został na tzw. rozwojową jedenastolatkę, bo i na tym odcinku potrzeby są znaczne i pilne. Położenie więc jak najbardziej skomplikowane, a wyjście jedno: dalej budować. I to szybko!
W obliczu zatem takiej sytuacji sprawą palącą wydaje się natychmiastowe uzupełnienie sieci szkół podstawowych o jeszcze jedną placówkę. Okazja po temu zresztą nadarzała się na ul. Grottgera. Nowy budynek przeznaczony jednak został na tzw. rozwojową jedenastolatkę, bo i na tym odcinku potrzeby są znaczne i pilne. Położenie więc jak najbardziej skomplikowane, a wyjście jedno: dalej budować. I to szybko!
oprac. Olaf B.