UWAGA!

----

Centrum dla ROD, osiedla na polach. Plan ogólny pod lupą (opinia nadesłana)

 Elbląg, Centrum dla ROD, osiedla na polach. Plan ogólny pod lupą  (opinia nadesłana)
(fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

W teorii plan ogólny gminy miał być przełomem w polskim planowaniu przestrzennym. Dokumentem, który uporządkuje chaos, wyznaczy kierunki rozwoju i pozwoli miastom dostosować się do współczesnych realiów. W praktyce jednak coraz częściej okazuje się, że zamiast planowania przyszłości mamy do czynienia z administracyjnym utrwaleniem stanu obecnego. Dobrym przykładem tego zjawiska jest projekt planu ogólnego Elbląga – pisze nasz Czytelnik, pan Paweł.

Zamiast wizji rozwoju miasta na najbliższe kilkanaście lat, otrzymujemy dokument, który w dużej mierze odwzorowuje istniejące zagospodarowanie. Funkcje terenów pozostają bez zmian, a kluczowe problemy urbanistyczne nie tylko nie są rozwiązywane, ale zostają de facto zamrożone na przyszłość.

 

Niezrozumiałe decyzje

Najbardziej uderzającym przykładem są ogromne połacie terenów zajmowane przez Rodzinne Ogrody Działkowe, zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie zwartej zabudowy miejskiej. Dotyczy to między innymi obszarów wzdłuż ulic Kościuszki, Królewieckiej, Saperów, Sadowej aż do Łęczyckiej, Wyżynnej, Fromborskiej czy rozległych terenów przy ulicy Okrężnej. Są to lokalizacje znajdujące się w obrębie miasta, otoczone zabudową jedno- i wielorodzinną, dobrze skomunikowane i posiadające dostęp do infrastruktury.

Pomimo tego plan ogólny nie przewiduje dla tych terenów żadnej perspektywy przekształceń. Nie pada nawet sugestia, że mogłyby one w przyszłości zmienić swoją funkcję. W efekcie ogromne, uzbrojone obszary w praktyce pozostają wyłączone z rozwoju mieszkaniowego.

W tym samym czasie miasto planuje rozwój zabudowy w sposób, który trudno uznać za racjonalny. Przykładem jest wyznaczanie ogromnych obszarów pod zabudowę wielorodzinną wzdłuż ulicy Iwaszkiewicza, w otoczeniu istniejącej zabudowy jednorodzinnej. Oznacza to wprowadzanie zupełnie innej skali zabudowy w przestrzeń, która nie jest do tego naturalnie przygotowana.

Jeszcze bardziej niezrozumiała wydaje się decyzja dotycząca terenów położonych za ulicą Dąbrowskiego, w rejonie Terkawki. Mimo bardzo dobrej lokalizacji, dogodnej komunikacji oraz powstania nowego kolektora kanalizacji sanitarnej, obszar ten został wyłączony z rozwoju mieszkaniowego i przeznaczony na strefę gospodarczą. To przykład sytuacji, w której realny potencjał urbanistyczny miejsca zostaje całkowicie pominięty.

Równocześnie plan ogólny Elbląga przewiduje intensywny rozwój zabudowy jednorodzinnej na terenach rolnych przy ulicy Okólnik - obecnie są tam pola uprawne kukurydzy pastewnej. Problem polega na tym, że są to obszary praktycznie pozbawione infrastruktury. Brakuje tam kanalizacji, dróg o utwardzonej nawierzchni, chodników, oświetlenia, a także nowoczesnych mediów. Oznacza to konieczność budowania wszystkiego od podstaw - ogromnym kosztem i w długim horyzoncie czasowym.

Powstaje więc paradoks: miasto pomija dobrze przygotowane tereny wewnętrzne, a jednocześnie kieruje rozwój na obszary, które dopiero wymagają pełnego uzbrojenia.

 

To przestrzeń zamknięta

Warto przy tym jasno powiedzieć, że Rodzinne Ogrody Działkowe nie pełnią funkcji terenów zielonych w rozumieniu przestrzeni publicznej. W przeciwieństwie do parków czy lasów miejskich nie są dostępne dla ogółu mieszkańców. Są przestrzenią zamkniętą, użytkowaną indywidualnie, często o bardzo niskim standardzie zagospodarowania. W wielu przypadkach pełnią bardziej funkcję prywatnych składowisk niż uporządkowanej przestrzeni rekreacyjnej.

Utrzymywanie ich w centralnych częściach miasta oznacza w praktyce rezygnację z możliwości racjonalnego wykorzystania jednych z najcenniejszych gruntów miejskich.

Konsekwencje takiego podejścia są łatwe do przewidzenia. Rozwój Elbląga będzie następował poprzez dalsze rozlewanie się zabudowy na obrzeża, co pociągnie za sobą ogromne koszty budowy infrastruktury technicznej i społecznej. Budowa dróg, sieci kanalizacyjnych, wodociągowych, oświetlenia czy komunikacji publicznej w nowych lokalizacjach będzie wymagała ogromnych nakładów finansowych i wielu lat realizacji.

Tymczasem znaczna część tej infrastruktury już istnieje - w miejscach, które pozostają niewykorzystane.

Plan ogólny miał być szansą na odejście od przestarzałych schematów planowania przestrzennego i dostosowanie miasta do współczesnych realiów. Powinien stać się narzędziem, które pozwoli na uporządkowanie struktury urbanistycznej, zagęszczenie zabudowy tam, gdzie to uzasadnione, oraz bardziej efektywne wykorzystanie przestrzeni. W obecnej formie nie realizuje jednak tych celów. Zamiast wskazywać kierunki zmian, utrwala istniejący stan i odkłada kluczowe decyzje na nieokreśloną przyszłość.

Elbląg nie ma problemu z brakiem przestrzeni do rozwoju. Ma problem z brakiem decyzji, jak tę przestrzeń wykorzystać.

Paweł, mieszkaniec Elbląga (mail do wiadomości redakcji)

 

Od redakcji: Plan ogólny to dokument określający politykę przestrzenną danej gminy oraz sposób jej zagospodarowania. Zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Każda gmina musi sporządzić swój plan ogólny, bez niego nie będzie mogła przyjmować nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i wydawać decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenów.

Projekt elbląskiego planu ogólnego jest gotowy. Można się z nimi zapoznać tutaj. Czeka jeszcze na uchwalenie przez Radę Miejską w Elblągu. W kwietniu 2026 roku została przygotowana prognoza oddziaływania na środowisko, projekt planu został wysłany do opinii i uzgodnień do uprawnionych instytucji. Następnie odbędą się konsultacje społeczne, ich termin nie jest jeszcze znany.

To najważniejszy dokument planistyczny miasta, bez którego nie może się ono rozwijać, dlatego zdecydowaliśmy się na publikację artykułu Czytelnika, by rozpocząć dyskusję na ten temat. Nie utożsamiamy się ze stanowiskiem Czytelnika, udostępniamy po prostu swoje łamy do wymiany poglądów, zachęcając mieszkańców i różne środowiska zainteresowane tą tematyką do zabrania głosu.


Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • No to zaraz krasnale z ROD się odpalą.
  • A co autorowi tak poślady ściska że prywatni właściciele na obrzeżach miasta dysponują terenami na sprzedaż a działkowicze nie zamierzają pozbywać się swojego azylu w obrębie miasta.
  • PO i tak nie bierze pod uwagę prawa, wiec te tereny można po prostu znacjonalizować. Nawet Prezydenta nie ma co sie pytac
  • Zabudowa blokami przy IUwaszkiewicza? Never!Ps a kiedy kanalizacja w tym rejonie? Tysiące ludzi defekuje do dziury.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    5
    syrwkw(2026-06-01)
  • Elbląg nie ma spójnego planu rozwoju przestrzennego. Jest on burzliwy i chaotyczny. Powstają osiedla na obrzeżach miasta, a środek pustynnieje. Rozwleczone na dużym obszarze miasto jest droższe w utrzymaniu. Nie ma tam właściwej infrastruktury i ludzie, którzy się tam przenoszą w poszukiwaniu oddechu, intymności i kontaktu z przyroda w wkrótce doświadczą rozczarowania z powodu korków, hałasu, zawalonych parkingów, supermarketów pod nosem i innych uciążliwości. NA 1 Maja visa vis redakcji portELu zabita dechami melina dla bezdomnych. Cała ulica 1 maja kiedyś prestiżowa - dziś symbol wyludnionego miejsca
  • Zaorać część tych zapuszczonych działek RoD na Okólniku, tam nikt nie ma kontroli na niczym, Jak kiedyś miałem tam działkę, to starszy Pan poprosił mnie żebym mu skosił kawałek trawy, jak zobaczył że mam spalinowa kosiarkę, to powiedział że szkoda bo on to zawsze do słupa się podpina i ciągnie prąd na lewo, tak jak wielu tam. Część tych działek to faktyczne składowiska odpadów, inne, położone w dolnych rejonach większość roku stoją zalane wodą. prezesi jednym wydają klucze do bramy innym już nie, zrobiono też tam nielegalny parking z bramą na pilota, kasują za to pieniądze, ale jeśli powiesz coś nie tak, to nie wydadzą Ci w ogóle klucza. Zrobiono tam sobie prywatny folwark, najpierw zabrano część placu zabaw dla dzieci, aby zrobić nielegalne przejście na prywatną posesję granicząca z działkami, a później zlikwidowali całkowicie plac, aby zrobić tam działkę dla kogoś, działka nie została zagospodarowana, i rosną tam tylko chwasty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    ROD POZA GRANICE MIASTA(2026-06-01)
  • @xyzet - Tekst pisany chyba przez jakiegoś pato-dewelopera, jasne najlepiej wywalić emerytów z ich działek, na których uprawiają sobie warzywka itd do dziesięcioleci i wybudować tam betonowe osiedla, jasne, i najlepiej dać im działkę za Dębicą, niech tłuką się tam godzinę autobusem. Bo po co starsza osoba ma sobie pieszo czy rowerkiem podjechać na działeczkę i tam spędzać na świeżym powietrzu ostatnie lata swojego życia. Wywalić staruszka bo deweloperzy muszą zarabiać! Nie ma na to zgody. Nie i nie jestem "krasnalem" z ROD, po prostu mam tam działkę i widzę też jak są one potrzebne tym ludziom, zarówno starszym emerytom, jak i rodzinom zdziećmi, którzy mieszkają w centrum w blokach i nie mają domu z ogrodem bo ich na to nie stać.
  • Działkowicze nie mają swojego azylu tylko dzierżawią ziemię, więc ich zdanie co własności jest wątpliwe. Będzie taka potrzeba to się niektóre RODy zlikwiduje, dziadkom zapłaci i tyle w temacie. Ciężko nie zgodzić się z autorem, że potężne tereny w granicach miasta, z dostępną infrastrukturą są zajmowane przez RODosy. Fromborska/Okrężna powinny zostać zlikwidowane i w to miejsce powinny powstać nowe osiedla pod zabudowę jedno i wielorodzinną.
  • Jako działkowicz prawdopodobnie bym się przeniósł na jakieś bardziej peryferyjnie położone RODosy. Gdyby miasto zaprosiło nas do stołu i wyjaśniło - słuchajcie, miasto się rozwija, tu już zaraz będzie centrum, przenieśmy gdzieś te działki bo chcemy mądrze zaplanować rozwój Elbląga, działki już tu nie pasują itd. OK, spoko. Ale mam dziwne podejrzenie, że byłoby to raczej "wynoście się dziady z waszymi śmieciami, bo pan deweloper ma ochotę na tę ziemię", a pan deweloper ma porządek urbanistyczny jeszcze głębiej w nosie niż działkowcy.
  • Miasto nie może zabrać działek tylko wykupić ziemia jest miasta ale infrastruktura działkowa jest prywatna i należy za to zapłacić a na nowych działkach za miastem miasto musi ogrodzić doprowadzić wodę itp a to sa koszty milionowe
  • Elbląg niech aspiruje do miast zieleni; nie tylko ROD-y, parki, i najmniejsze ukwiecone skwery niech pozostaną nietknięte, a rozwój budownictwa - poza miasto, tak jak dzieje się np. przy ul. Łęczyckiej.
  • Zaorac te rody!!! Co tam sie dzieje to jest tragedia szczególnie orzy Działkowej i Chrobrego, pobudowali domki niezgodnie z prawem, zaśmiecają tereny wokol rod, wyrzucają smieci poza teren rod, to powinno zniknac, powinny powstać tereny zielone dla mieszkańców i domy. Rody out poza miasto tak jak jest przy królewieckiej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Majowa(2026-06-01)
Reklama