UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Pan Jerzy Wcisła twierdzi iż "Mazury są zapchane żaglówkami". Jakimz to sposobem udało się na Mazurach rozwinąć żeglarstwo, a "Zalew Wiślany - nazywany morskim przedszkolem - jest turystycznie martwy" i aby go ożywić należy przekopać się do morza.
  • Problem niestety jest jeden i to bardzo zasadniczy - kto pokieruje tym przedsięwzięciem, a tym samym spożytkuje we właściwy sposób i profesjonalnie zagospodaruje przeznaczone na to i skredytowane fundusze? Jeśli ma tego dokonać obecny garnitur elbląskich decydentów (taka to, o to wiadomość zaskoczyła mnie totalnie) to proponuję dać na mszę w intencji przyszłych pokoleń naszych młodych ziomków, którzy zapewne przyszłe wybory odbędą już nie w naszym kraju. To przedsięwzięcie też ma być dotknięte piętnem kapitalizmu socjalistycznego? Jeszcze to?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-27)
  • Informacja ta zalatuje w części oficjalnej propagandą z czasów PRL-u. Była by wiarygodna, gdyby redakcja zadbała o zamieszczenie opinii adwersarzy z Woj. Pomorskiego i Uniwersytetu. A tak, karmieni jesteśmy tym, co naszej Władzy bliskie... A sądziłem, że czasy te, odeszły do dalekiej przeszłości. Nie komentuję ani nie ustosunkowuje do meritum. Denerwująca jest tzw rzetelność dziennikarska.
  • ciekawy jestem co sie stanie z bursztynem wykopanym podczas inwestycji kto na tym zarobi
  • Ciekawe co bedzie pierwsze: lot załogowy na Marsa czy przekop
  • Szanowny Panie Dyrektorze Regionalnego Biura Urzędu Marszałkowskiego Jerzy Wcisła chcę Pana poinformować, że sprawą, którą Pan pilotuje tj. przekop przez Mierzeję Wiślaną i port Elbląg, również zajmuje się Ministerstwo Sprawiedliwości, czyli Prokurator Generalny oraz Komisja Europejska OLAF. Zainteresowani są celowością ponoszonych kosztów. Panie Jerzy, najwięcej informacji w Pana branży mają: Krzysztof Szymańczyk- Inspektor Ochrony Środowiska UW, Jarosław Koleśnik- Kierownik Geodezji w Starostwie, Janusz Lassman – przygotował Akt notarialny Zarządu Portu Morskiego Elbląg, oraz Alina Kostuch Notariusz podpisująca ten akt. Więcej informacji na stronie internetowej www.ripps.elblag.com.pl Polak to brzmi dumnie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Polak to brzmi dumnie(2007-03-28)
  • Na to wygląda Panie Polak, że odsyłasz Waść Pana Wcisłę do zjawisk nadprzyrodzonych - wszak dwie osoby wymienione przeniosły się już dość dawno na łono Abrahama. Zważywszy jednak ładunek emocjonalny i wagę argumentów (szczególnie po stronie obrońców wszystkiego i wszystkich) bardziej ta sprawa zalatuje siłami nadprzyrodzonymi i ciemną magią interesów niźli zdroworozsądkowym podejściem biznesowym o zabarwieniu samorządowym. Czyżbym nie miał racji?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-28)
  • Kolego OSET. Ja nie pisałem o przenawożeniu pól uprawnych. Pisałem o przenawożeniu od rolnictwa. Odchody wszystkich krów i świń z całych Żuław odprowadzane są w różny sposób do wód, które płyną do Zalewu. A jedna krowa produkuje tyle związków azotowych co 200 ludzi. Są oczyszczalnie dla ludzi, o oczyszczalniach dla krów nie słychać. Na szczęście po ruskiej stronie jeszcze się nie nauczyli hodować krów i Zalew tam jest głębszy, dlatego im bliżej granicy, tym woda czystsza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sceptyk(2007-03-28)
  • Szanowni Państwo ja nie odsyłam nikogo do sił nadprzyrodzonych tylko stwierdzam fakty, rosyjskie przysłowie mówi "Czym mniej wiesz, dłużej żyjesz" wymienione osoby bardzo dużo wiedziały. W ostatnich dniach spotkałem się z Panem Jerzym Wcisła u niego w biurze, aby wymienić poglądy na temat przekopu. Ku mojemu zdziwienie uzyskałem odpowiedź, on ma pieniądze na ten temat i musi je wydać, a czy będzie przekop czy nie to już inna sprawa. W takiej sytuacji rozmowy merytoryczne nie mają sensu, a strona polityczna mnie nie interesuje. Natomiast zawsze podejmę dyskusję na temat, rozwoju portu morskiego, handlowego na Zalewie Wiślanym w Elblągu w przedwojennych granicach patrz mapa www.ripps.elblag.com.pl Z przedwojennego portu do Krynicy Morskiej jest tylko 16 km dlaczego mieszkańcy mają nie korzystać z tak wygodnego, szybkiego, taniego transportu. Polak to brzmi dumnie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Polak to brzmi dumnie(2007-03-30)
  • Cytat "Dopiero koło południa następnego dnia wpływamy do Gdyni, gdzie mamy oddać jacht kolejnej załodze. Port jachtowy w Gdyni został zbudowany jeszcze przed wojną - jest obszerny i dobrze osłonięty od fal z zatoki. Niestety, na tym kończą się jego zalety. Na kei nie ma wody do zatankowania zbiorników jachtu ani gniazdek z prądem do ładowania akumulatorów. W klubowych pomieszczeniach istnieją wprawdzie prysznice, ale bez ciepłej wody. O zatankowaniu paliwa i gazu lepiej nawet nie marzyć. Nic dziwnego, że obcych bander w porcie prawie nie ma. A chciałoby się zarabiać na zagranicznych turystach. Ale czynne w nocy toalety to już jakieś fanaberie. Na marginesie - w szwedzkich portach nie natknąłem się na funkcjonariusza pn. "Babcia klozetowa" a sanitariaty były czynne i czyste. Może to Babcie brudzą?" To samo dotyczy prawie wszystkich polskich portów. Krynica dodatkowo jest nieosłonięta od wiatrów południowych i wschodnich. W Gdyni wybudowano CPN. Na Zalewie nie ma gdzie tankować. Nigdzie nie ma przyzwoitej wody pitnej.
  • Tak szanowny Anonimie - to jest właśnie obraz naszej smutnej porażającej rzeczywistości, która jest niezmienna od wielu dziesiątków lat i którą nam się serwuje, na co dzień twierdząc, że jest to standard POLSKI. Oczywiście to twierdzenie jest na miarę tych, co toto nam oferują i po raz enty potwierdza to moja tezę o ignoractwie decydentów w tej dziedzinie - wszak obraz rzeczy sam mówi za siebie. Nie oszukujmy się, więc, że władze chcą coś uczynić znaczącego w tym kierunku, skoro jednak zmieniłyby zdanie, inwencja i pomysłowość w tym względzie jest wielka księgą do otwarcia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-04-01)
  • Tak, to bardzo smutny obraz infrastruktury, która bardziej przypomina siermiężne czasy niźli obecny, choć najbardziej prymitywny standard tego typu usług i obiektów. Wszystkie obiekty służące obsłudze ruchu turystycznego, rekreacyjnego, sportowego to pożałowania godny obraz dokonań animatorów naszej dość dziwnej rzeczywistości, którzy w ustawicznym niedoczasie działań, wyborów i totalnej populistycznej kakofonii nie potrafili nigdy stworzyć podwalin tego typu usług i obiektów. Ta sfera życia społeczeństwa nie była nigdy potrzebna władzy do wygrywania pozycji politycznej (zarówno kiedyś jak i obecnie) i z racji dość ograniczonego zainteresowania wśród tubylców i przyjezdnych, w których nie zaszczepiono bakcyla powszechnej rekreacji i uprawiania sportu czynnie - leży totalnie odłogiem i przynosi jedynie nam wstyd jako Polakom. Czas, aby tą dziedzina zainteresować podmioty gospodarcze o rodowodzie prywatnym, które tak jak agroturystyka zaowocują znaczącymi efektami. Ci, od których zależał kształt i forma tych obiektów i usług dali świadectwo kompletnego braku umiejętności stworzenia czegokolwiek pozytywnego i zbliżonego standardem do ogólno europejskiego poziomu uprawiania tej dziedziny. A więc.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-04-01)
Reklama