UWAGA!

----

Węgiel na wylocie

 Elbląg, Pasłęk,
Pasłęk, fot. Michał Skroboszewski

Za trzy lata 35 proc. ciepła dostarczanego mieszkańcom Pasłęka ma być produkowane z gazu, co ma znacząco ograniczyć emisję zanieczyszczeń. Zgodnie z założeniami węgiel będzie sukcesywnie wycofywany z lokalnego miksu energetycznego, aby w 2033 roku całkowicie zniknąć z pasłęckiej ciepłowni.

Odejście od ciepłownictwa opartego na węglu ma mieć w Pasłęku dwa etapy. Pierwszy zakłada uruchomienie kogeneracji (umożliwia jednoczesną produkcję ciepła i energii elektrycznej) gazowej, drugi - uzupełnienie systemu o kotły gazowe i kocioł elektryczny. Celem jest stopniowe ograniczanie udziału węgla w produkcji ciepła i większa dywersyfikacja źródeł zasilających lokalną sieć. Efektem ma być zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o niemal 4 tys. ton rocznie oraz 34,4 proc. udział gazu w miksie paliwowym. Za siedem lat węgiel zniknie z pasłęckiego systemu ciepłowniczego.

Veolia Północ, główny dostawca ciepła systemowego w Pasłęku, podpisała 10 lipca list intencyjny z tamtejszym samorządem, który jest elementem projektu dekarbonizacji lokalnego systemu ciepłowniczego.

- Dla Pasłęka ograniczanie emisji jest związane nie tylko z ochroną środowiska, lecz także z jakością życia mieszkańców i dalszym rozwojem miasta. Współpraca z Veolią pozwala spojrzeć na te wyzwania w sposób uporządkowany, z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców, planów rozwojowych i możliwości finansowania inwestycji – mówiła Elżbieta Wasiuk, burmistrz Pasłęka, która była sygnatariuszką listu ze strony samorządu.

Prace mają rozpocząć się w ciągu trzech miesięcy od podpisania listu. Powołany zostanie zespół roboczy, który wyznaczy obszary miasta do analizy i ustali szczegółowy harmonogram działań. Na razie nie podano kosztów inwestycji.


Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Ale clickbaitowy tytuł, żenada. Chyba w redakcji słabo z pieniążkami 🤣
  • Ah no tak, zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, za to zdecydowane zwiększenie opłat za korzystanie z miejskiego ciepła. A jak zwiększenie opłat, to z pewnością znajdzie się malutkie miejsce na zwiększenie marży dla klienta. Miejskie ciepło POWINNO BYĆ najtańszą opcją ogrzewania lokali jako zcentralizowana jednostka produkująca ciepło w sposób zorganizowany, ekonomiczny i przy użyciu najlepszych profesjonalnych technologii. Obecnie jest to jedno z najdroższych źródeł ciepła, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogrzewanie domu jednorodzinnego. P-A-R-A-N-O-J-A !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    3
    tanie_ciepło_to_tylko_z_węgl(2026-07-15)
  • Trzeba powiedzieć uczciwie ciepło z węgla emituje C0² do atmosfery, ale z gazu też, tyle, że o 50 % mniej- jednak koszty wytwarzania ciepła z gazu są ok 80 - 100% wyższe- w zależności od sprawności urządzeń, ... rachunek jest prosty - ciepło z węgla jest tańsze, lecz ekologia te 50 % jest za gazem I przegrywa wobec państw potęg przemysłowych jak Chiny I wiele innych dla których koszty są ważniejsze od zmniejszonej emisji Co². Forsowanie gazu w Europie to efekt wspópracy Rosji z Niemcami ( North- Stream 2) - ktory zapewnia rosjanom ogromną eksploatację I wydobycie gazu, a Niemcom jego dystrybucję po całej Europie, gdyż to jest wspólny projekt- oto cała tajemnica wiary, czyli prawdy- dlatego to nasz rząd na czele z DT - tak ochoczo zamykają kopalnie a nawet je zalewają( kryminał to zbyt łagodne określenie)Zrozumienie sensu tej ekologicznej narracji wymaga nieco szerszej wiedzy geopolitycznej.
  • Węgiel mamy, a gazu nie.
Reklama