Wszyscy do sit
Na przystani jachtowej "Bryza" rozpoczęło się wydawanie specjalnych sit, które w rybackich sieciach mają zatrzymywać tylko wymiarowe ryby.
Zakładane na sieci sita to jedna z najskuteczniejszych, jak twierdzą specjaliści, metod ochrony młodych ryb. W przypadku Zalewu Wiślanego rozpoczęcie ich stosowania jest tym ważniejsze, że od kilku lat akwen nie był zarybiany.
Cztery tysiące sit trafi do rybaków dzięki zabiegom Komunalnego Związku Gmin Nadzalewowych, który z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska - pomorskiego i warmińsko-mazurskiego - dostał na ich produkcję prawie 600 tysięcy złotych. Dzięki temu sami rybacy za ich otrzymanie zapłacą tylko symboliczną kwotę - 25 złotych (jedno sito kosztuje 125 złotych – przyp. aut.).
- Prawie wszyscy rybacy zadeklarowali chęć zakupu sit - cieszy się Michał Oliwiecki ze Związku Gmin. - To cieszy nas tym bardziej, że dzięki naszym zabiegom od maja wejdzie w życie rozporządzenie ministra rolnictwa nakazujące tzw. selektywny połów ryb i sita będą obowiązkowe. Wszystkich rybaków, którzy się do nas zgłoszą, zachęcamy też do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia Rybaków Zalewu Wiślanego. To jedyna szansa na załatwienie spraw środowiska rybackiego - dodaje Oliwiecki.
Na razie do zalewowych rybaków trafi pierwsza partia sit, druga będzie wydawana w lutym.
Jak się dowiedzieliśmy, Związek otrzymał także dobre informacje z Narodowego Funduszu na Rzecz Ochrony Środowiska oraz z ministerstwa rolnictwa.
- Po trzech latach zabiegów jest szansa na pozyskanie środków na zarybianie oraz na to, aby Zalew otrzymał pieniądze na przywrócenie dawnego bogactwa ryb (Związek Gmin stara się na ten cel o 6 milionów złotych – przyp. aut.) - mówi Michał Oliwiecki.
Cztery tysiące sit trafi do rybaków dzięki zabiegom Komunalnego Związku Gmin Nadzalewowych, który z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska - pomorskiego i warmińsko-mazurskiego - dostał na ich produkcję prawie 600 tysięcy złotych. Dzięki temu sami rybacy za ich otrzymanie zapłacą tylko symboliczną kwotę - 25 złotych (jedno sito kosztuje 125 złotych – przyp. aut.).
- Prawie wszyscy rybacy zadeklarowali chęć zakupu sit - cieszy się Michał Oliwiecki ze Związku Gmin. - To cieszy nas tym bardziej, że dzięki naszym zabiegom od maja wejdzie w życie rozporządzenie ministra rolnictwa nakazujące tzw. selektywny połów ryb i sita będą obowiązkowe. Wszystkich rybaków, którzy się do nas zgłoszą, zachęcamy też do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia Rybaków Zalewu Wiślanego. To jedyna szansa na załatwienie spraw środowiska rybackiego - dodaje Oliwiecki.
Na razie do zalewowych rybaków trafi pierwsza partia sit, druga będzie wydawana w lutym.
Jak się dowiedzieliśmy, Związek otrzymał także dobre informacje z Narodowego Funduszu na Rzecz Ochrony Środowiska oraz z ministerstwa rolnictwa.
- Po trzech latach zabiegów jest szansa na pozyskanie środków na zarybianie oraz na to, aby Zalew otrzymał pieniądze na przywrócenie dawnego bogactwa ryb (Związek Gmin stara się na ten cel o 6 milionów złotych – przyp. aut.) - mówi Michał Oliwiecki.
AJ