UWAGA!

----

Sztandar chwały

 Elbląg, Sztandar chwały

W piątek 16 marca na ekran kina Światowid wszedł dramat wojenny „Sztandar chwały”.

To jeden z niezapomnianych obrazów wojny na Pacyfiku - chwila uwieczniona na kliszy: pięciu żołnierzy piechoty morskiej i sanitariusz wznoszą amerykańską flagę na górze Suribachi zaledwie na kilka dni przed bezlitosną rozprawą z japońskim garnizonem stacjonującym na Iwo Jimie, nieprzyjaznej wyspie pełnej wulkanicznych plaż i piekielnych jaskiń. Dla żołnierzy uwiecznionych na fotografii zatknięcie flagi było zaledwie formalnością dokonywaną w samym środku wyczerpującej walki, ale dla tych, którzy zostali w ojczyźnie, zdjęcie tych mężczyzn pracujących ramię w ramię bez słowa, by zwyciężyć mimo przerażająco niewielkiej szansy na wygraną, natychmiast zmieniło znaczenie słowa „bohater”. Zdjęcie urzekło amerykańską opinię publiczną, głodną nadziei i znużoną wojną, która wydawała się nie mieć końca. Dało ono matkom powód do wiary w to, że ich synowie powrócą żywi, i poczucie sensu matkom opłakującym synów, którzy mieli już nigdy nie wrócić.
     Reżyseria Clint Eastwood, scenariusz William Broyles, Paul Haggis. Obsada: Ryan Phillippe, Jesse Bradford, Adam Beach. USA 2006.
     
oprac. OK

Najnowsze artykuły w dziale Kina i teatr

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Ludzie film jest poprostu nudny, zdecydowanie nie polecam. Zawiodłem sie, Clintowi film nie wyszedł... Pozdrawim
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    DvixManiak(2007-03-15)
  • Kolejny obraz, jak to dzielni i piękni amerykańscy chłopcy ratują świat..nie wybieram się
  • Amerykanie nie zrozumieją Samych Swoich czu Rejsu,a ty nie zrozumiesz ich filmów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    wyborca(2007-03-16)
  • Nie rozumiem kryterium nudny czy nie.Jest to zupełnie innego rodzaju kino-może nudne dla nas ale z pewnością nie dla Amerykanow-nudnym filmem dla nich byłaby ,,Lotna''.Jest to film dla każdego kto interesuje się wojną na Pacyfiku i walkami o wyspę.I z pewnością nie jest to film o supremacji Stanow i jaki to dzielni marines zawsze wygrywają.Trzeba mieć złe intencje żeby tak odebrać ten film.Oglądalem ten film i jestem zadowolony.Zobaczylem to co chciałem i z niecierpliwością czekam na ,,Listy''.
Reklama