Martwy wieloryb na plaży. Pobrano próbki DNA do badań

- Na plaży w rezerwacie Mewia Łacha w pobliżu Mikoszewa odnaleziono martwego wieloryba. W niedzielę specjaliści pobrali próbki DNA, które mają pomóc w ustaleniu gatunku zwierzęcia. Eksperci podkreślają walenie tego typu nie występują naturalnie w Bałtyku. Truchło zwierzęcia będzie podejmowane z wody najprawdopodobniej w poniedziałek - informuje portal zawszepomorze.pl.
Na plaży na terenie rezerwatu przyrody Mewia Łacha w pobliżu Mikoszewa, w sobotę (9 maja) odnaleziono martwego wieloryba. W niedzielę specjaliści pobrali próbki DNA zwierzęcia, które mają pomóc w jednoznacznym ustaleniu jego gatunku.
Jak informuje zawszepomorze.pl, według szacunków wieloryb ma około pięciu metrów długości i mógł dryfować po Bałtyku przez kilka tygodni, zanim fale wyrzuciły go na brzeg. Według wstępnych ustaleń może to być przedstawiciel fiszbinowców – grupy waleni żywiących się planktonem i drobnymi rybami. Eksperci podkreślają jednak, że takie zwierzęta nie występują naturalnie w Morzu Bałtyckim i trafiają tutaj jedynie sporadycznie. Jedynym gatunkiem waleni żyjącym na stałe w Bałtyku są morświny.
Więcej na www.zawszepomorze.pl.