Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Elblągu, fot. Mikołaj Sobczak, arch. portEl.pl
Mateusz Morawiecki i jego stronnicy kojarzeni z partyjną frakcją „harcerzy” i stowarzyszeniem „Rozwój Plus” byłego premiera mają opuścić Prawo i Sprawiedliwość. Poinformował o tym 24 lipca podczas konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
— Ponad 30 posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. We wtorek odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości — ogłosił Jarosław Kaczyński.
To konsekwencja niepodpisania przez nich deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, a szerzej efekt długotrwałej walki frakcji w PiS. Wśród posłów, którzy prawdopodobnie opuszczą największą partię opozycjną, jest jako stronnik Morawieckiego Krzysztof Szczucki, parlamentarzysta pochodzący z Elbląga (choć wybrany do Sejmu z kujowsko-pomorskiej listy PiS-u).
Podczas rządów PiS Szczucki był szefem Rządowego Centrum Legislacji, w związku z jego działalnością w tym okresie toczą się postępowania dotyczące przekroczenia uprawnień i zatrudniania w RCL bez konkursu osób, które miały wspomagać jego kampanię wyborczą. Krzysztof Szczucki dobrowolnie zrzekł się immunitetu poselskiego, co pozwoliło na przedstawienie mu zarzutu, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
W kwietniu 2026 r. został zawieszony w prawach członka partii.
.Krzysztof Szczucki, źródło: strona Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
- Jako członkowie PiS i jednocześnie członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus opowiadamy się jednoznacznie za jednością naszej formacji. Jedność nie oznacza jednak jednolitości. Siła dużej partii polega na tym, że potrafi wykorzystać energię różnych środowisk, inicjatyw i sposobów docierania do ludzi, zachowując wspólny kierunek i wspólne wartości. Nie zamierzamy wybierać między PiS a Stowarzyszeniem. Chcemy działać w obu tych przestrzeniach, zgodnie z apelem Prezesa Jarosława Kaczyńskiego sprzed dwóch lat, że Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje nowych inicjatyw i nowych form aktywności społecznej, które pozwolą docierać do Polaków także poza klasycznymi strukturami partyjnymi. Dokładnie temu służy Rozwój Plus. Pluralizm wewnętrzny nie jest zagrożeniem dla dużej partii. Zagrożeniem jest przekonanie, że różnorodność poglądów czy inicjatyw osłabia wspólnotę. Jest dokładnie odwrotnie - pisał kilka dni temu w mediach społecznościowych parlamentarzysta.
Do sprawy Krzysztof Szczucki odniósł się też między innymi na antenie TVN24 21 lipca. Komentując wpis rzecznika PiS Rafała Bochenka, w którym pojawiło się ultimatum „stowarzyszenie albo partia”, Szczucki powiedział, że "to jest postawiony fałszywie dylemat".
- Ale jeżeli w tym dylemacie kierownictwo partii będzie nas chciało utrzymywać, to ja i myślę, że wszyscy, wszystkie koleżanki i koledzy posłowie, nie złożymy tych oświadczeń i oczywiście będziemy uważali, że wykreślenie nas z listy członków Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli to nastąpi, jest niezgodne ze statutem Prawa i Sprawiedliwości - zadeklarował.
- Jest, można powiedzieć, po wszystkim. Jeszcze pewna formalność musi być dokonana, bo my przestrzegamy statutu – powiedział z kolei dziś Jarosław Kaczyński o jak się zdaje czysto formalnej decyzji Komitetu Politycznego PiS dotyczącej usunięcia stronników Morawieckiego z partii. Ta ma zapaść w najbliższy wtorek.
Na liście posłów, którzy nie podpisali oświadczeń i mają opuścić PIS, jest też Robert Gontarz, poseł z okręgu elbląskiego, dla którego jest to druga kadencja w parlamencie. W wyborach w 2023 roku zagłosowało na niego prawie 25 tysięcy wyborców.
Na godzinę 14 konferencję prasową zwołał dziś Mateusz Morawiecki.
Aktualizacja, godz. 14.53
Piątkowe wystąpienie Morawieckiego miało raczej koncyliacyjny ton. Mówił o traktowaniu sporów na prawicy jako sporów w rodzinie, krytykę kierował raczej w stronę rządu Donalda Tuska i pojedynczych, jak to określił, „intrygantów” w PiS, którym przypisuje odpowiedzialność za rozłam. Przynajmniej oficjalnie były premier wyraża żal z powodu zaistniałej sytuacji. Czy wyrzucenie go i jego stronników z partii będzie potrafił skutecznie wykorzystać politycznie, pokaże najbliższy czas.
– Byliśmy ludźmi, którzy na pierwszym miejscu stawiali Polskę, a nie partię. Nie mogliśmy pogodzić się z tym, aby zmusić nas do podpisywania "lojalki" - przekonywał Morawiecki, cytowany między innymi przez Onet. - Ta konferencja jest krzykiem jedności (do PiS - red.). Cofnijcie się, koledzy. Mamy plan, jesteśmy zdeterminowani, potrafimy wygrywać, mamy siłę, odwagę - apelował.
Poprosił też, by nie pytać go dziś o takie sprawy jak założenie partii czy klubu.
Odklejony dziadzio pogniewał się na swoje dzieci i wyrzucił z domu. Dzieci mówią, że nieprawda, że tylko tak żartuje, a dziadzia bardzo rozgniewany. Nie będzie wspólnych świąt w tym roku. Ojoj. Ojoj. Ojoj.
Wszędzie będą rozłamy w PO tez i dlatego konfa będzie rosła w procenty, bo tego ullsdu POPIS juz ludzie mają dość co widać slychac i czuc! Niestety wiekowi z wyraźną demencją powinni dać sobie na luz i to w kazdej partii!
@U-522 - W innych partiach tez zasiadają dziadki i babcie leśne ciągnąc ile jeszcze się da choc dawno juz powinni odejść i dać miejsce nowemu pokoleniu ! Daleko szukac nie trzeba...